Nadchodzi nowa era rozrywki. Disney buduje swój własny Westworld, tyle że osadzony w świecie Star Wars!

Artykuł/Film 17.07.2017
Nadchodzi nowa era rozrywki. Disney buduje swój własny Westworld, tyle że osadzony w świecie Star Wars!

W miniony weekend, podczas odbywającego się w Kaliforni expo D23, Disney zaprezentował imponujące plany budowy hotelu dla fanów Gwiezdnej Sagi.

Jeśli znacie historię wyobraźni oraz rozmachu Walta Disneya i oglądaliście film „Kraina jutra”, oparty na pomysłach miasta przyszłości, które chciał zbudować Disney, to przyglądając się najnowszym projektom amerykańskiego giganta zobaczycie, że firma z pomysłem zaczyna kontynuować jego ideę.

Z pomysłem i zacięciem marketingowym – należy dodać.

Disney nie buduje jakiegoś tam miasta. Firma rozbudowuje formułę parków rozrywki do poziomu krain rozrywki!

Nie będzie to więc tylko jedna konstrukcja, ale zajmujące ogromną przestrzeń przedsięwzięcie o skali, jakiej dotąd bywalcy tego typu obiektów nie widzieli.

W ubiegłą sobotę, na D23 Expo fani poznali pełną oficjalną nazwę krainy – Star Wars: Galaxy’s Edge. Jej otwarcie zaplanowane jest na 2019 rok. To, co Galaxy’s Edge będzie w stanie zaoferować fanom, przyprawia o gęsią skórkę i to nawet nie tylko pasjonata Gwiezdnych wojen.

Wedle założen jakie poznaliśmy na D23, Galaxy’s Edge ma dać odwiedzającym totalną immersję ze światem przedstawionym. Fani będą mogli przeżyć swoje własne przygody osadzone w świecie Star Wars i rozgrywające się w otoczeniu prawdziwej scenografii oraz ludzi zatrudnionych do odtwarzania napisanych dla nich ról (brzmi znajomo?).

Lobby hotelu Star Wars, grafika: Disney/Lucasfilm

Odwiedzimy np. port handlowy na obrzeżach galaktyki; polecimy na misję Sokołem Millenium (siadając za jego sterami !); spotkamy się z przedstawicielami First Order, wcielimy się w muzycznego DJ-a w kantynie i odwiedzimy ogromnych rozmiarów hangar Star Destroyera!

Projekt hangar Star Destroyera w kraine rozrywki Disneya, grafika: Disney/Lucasfilm

Podczas pobytu spotkamy też osobiście takie postaci jak Chewbacca czy BB-8.

To tylko niektóre z atrakcji. Oprócz tego, na odwiedzających czekać będzie także… hotel. Oczywiście, nie byle jaki. Zatrudnieni w nim ludzie również będą odtwarzać przypisane im role (zapewne część będzie w kosmicznych kostiumach). Wielopiętrowy budynek posiadać ma specjalnie zaprojektowane windy i pokoje utrzymane w stylistyce znanej z filmów. Ma mieć też okna, które będą wyświetlać obraz kosmosu!

Projekt pokoju hotelowego w Star Wars: Galaxy's Edge, grafika: Disney/Lucasfilm

Przyznaję, brzmi to fantastycznie i już w tej chwili jestem gotowy wydać nawet niemałe pieniądze, by przeżyć atrakcje, jakie zaoferuje nam Star Wars: Galaxy’s Edge.

Czegoś takiego jeszcze nie było. Zgodnie z założeniami Disney przygotowuje Westworld, tyle że z mieczami świetlnymi. Oby tylko scenariusz z serialu się nie powtórzył i żaden z pracowników nie miał zaprogramowanej sekretnej misji…

Swoją drogą, idea lunaparku przeszła już naprawdę imponującą ewolucję na przestrzeni dekad. Nie sądziłem, że akurat ta gałąź rozrywki zacznie się tak fascynująco rozwijać w XXI wieku. A jak wiemy, czeka nas również wielka premiera parku rozrywki osadzonego w świecie Pandory z filmu „Avatar”. Tego typu podejście do immersji widza z filmową krainą to naprawdę imponująca alternatywa dla VR, choć oczywiście zapewne sporo droższa i wymagająca o wiele więcej logistyki.

Tak czy inaczej, ja już odkładam pieniądze na wizytę w Star Wars: Galaxy’s Edge, bo Moc jest silna w tym projekcie.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...