14 pytań po pierwszych częściach nowego Twin Peaks

Artykuł/Seriale 22.05.2017
14 pytań po pierwszych częściach nowego Twin Peaks

Po 25 latach od emisji ostatniego odcinka Twin Peaks, serial powrócił na telewizyjne ekrany. Otwarcie nowego sezonu wprowadziło spore zamieszane. Mam wrażenie, że mamy więcej nowych pytań, niż dostaliśmy odpowiedzi. O co chodzi w nowym Twin Peaks?

Obejrzałam cztery pierwsze epizody nowego Twin Peaks i… zakręciło mi się w głowie. O ile dwa pierwsze odcinki rozbudziły moją ciekawość i okazały się intrygujące, o tyle trzecia i czwarta część nieco stłumiły moją ekscytację. Pewne jest jednak, że 3 sezon Twin Peaks to jedna wielka niewiadoma. David Lynch i Mark Frost dali się mocno ponieść swojej surrealistycznej wizji. Nie do końca jestem przekonana, czy to dobrze, ale już dziś czekam na kolejny poniedziałek, by obejrzeć nowy epizod. Dostaniemy ich aż osiemnaście, więc jest szansa na to, że akcja, która toczy się bardzo wolno, będzie miała jeszcze szansę się rozkręcić.

Po seansie czterech części Twin Peaks w mojej głowie roi się od pytań i wątpliwości.

Uwaga, moc spoilerów!

O co chodzi z Niebieską Różą?

Motyw Niebieskiej Róży pojawia się w filmie Twin Peaks: Ogniu krocz ze mną. Kobieta w czerwonej sukience, witająca dwóch agentów FBI, którzy przyjechali rozwikłać sprawę śmierci Teresy Banks, ma ją przypiętą do piersi. Kwiat symbolizuje kwestie, które major Briggs określiłby jako classified. Chodzi o sprawy z tzw. Archiwum X, które są ściśle tajne. Widzowie nigdy nie dowiedzieli się, o co dokładnie chodzi, ale jasne jest, że bohaterowie mają na myśli zjawiska paranormalne, które nie zostały do końca wyjaśnione. Taką sprawą jest choćby śmierć Laury Palmer albo wejście do Czarnej Chaty przez agenta Dale’a Coopera. Zabójstwo młodej Palmerówny cały czas jest istotnym elementem nowego Twin Peaks. To od niej wszystko się zaczęło i tak naprawdę ta zagadka nadal ciągnie się za głównymi bohaterami.

Co Lara wyszeptała Cooperowi?

Laura Palmer mówi Dale’owi Cooperowi, że spotkają się za 25 lat. Do ich spotkania dochodzi w otwarciu 3 sezonu Twin Peaks. Ale kobieta mówi mężczyźnie coś jeszcze. O co może chodzić i kiedy usłyszmy te słowa? Czy powiedziała mu jak wyjść z Czarnej Chaty, co swoją drogą Cooperowi się udało? Tyle domysłów!

Skąd tyle sobowtórów Dale’a Coopera? I kim oni są?

No… to jest dopiero zagadka. I powiem wam, że po obejrzeniu dwóch pierwszych epizodów wydawało mi się, że znam na nią odpowiedź. Tak sobie wykoncypowałam, że długowłosy Cooper to Cooper opętany przez Boba. W finale drugiego sezonu, rzeczywiście widzimy, dwóch Dale’ów Cooperów. Myślałam więc, że dobry jest uwięziony, a złemu, który został opętany przez długowłosego demona, udało się uciec i to właśnie jego widzieliśmy w zakończeniu drugiej serii. Opętany Cooper musi umrzeć i dopiero wtedy dobry będzie mógł opuścić Czarną Chatę i… znaleźć Białą Chatę.

Niestety, ta teoria okazała się być błędna, bo zły nadal żyje, a dobry Cooper, który nie może dojść do siebie, też jest na wolności. Jakby tego było mało, mamy jeszcze kolejnego sobowtóra Coopera, który wygląda jakby czas zatrzymał się w latach 70. ubiegłego wieku. Dougie ma rodzinę, ale lubi sobie skoczyć w bok. Ostatecznie też skacze – do Czarnej Chaty, która go wciąga, a na jego miejscu ląduje dobry Dale Cooper. Zupełnie nie umiem wytłumaczyć, o co chodzi z Dougie’em. O ile obecność złego Coopera była dla mnie całkiem sensowna, o tyle Dougie… namieszał mi w głowie.

Co się stało z majorem Briggsem?

Bobby, który jest gliną (!) powiedział, że jego ojciec zmarł ponad 20 lat temu, a Dale Cooper widział go jako ostatni. Zastanawiam się, czy major, który badał zjawiska paranormalne i istnienie UFO, na pewno nie żyje, a nie został tak naprawdę uwięziony u boku Coopera.

Gdzie jest szeryf Truman?

Podobno jest chory, a na posterunku jest jego brat. Czy nieobecność szeryfa ma jakiś związek z tajemniczymi wydarzeniami? Nie zdziwiłoby mnie to wcale, zwłaszcza, że Truman był mocno wkręcony w zagadkę, którą rozwiązywał razem z Dale’em Cooperem. Jedno jest pewne – aktor odtwarzający rolę szeryfa nie wróci i będzie mi go brakowało. Zwłaszcza patrząc przez pryzmat jego relacji z samym Cooperem.

Dlaczego w Twin Peaks tak mało Twin Peaks?

To pytanie spędza mi sen z powiek. I przyznam szczerze, że o ile wątki wprowadzające nowe miejsca i nowe osoby są ciekawe, o tyle… trochę mi brak dawnego klimatu. Jest inaczej i trochę bardziej obco. To unowocześnienie historii jest ciekawym zabiegiem, ale bądź co bądź serial traci na tym trochę swojego uroku.

Co z poruszonymi wątkami w pierwszych odcinkach? Będzie kontynuacja?

Przyznam, że liczyłam, że trzeci i czwarty odcinek pociągną wątki, które rozpoczęły się w dwóch pierwszych epizodach. Tak się jednak do końca nie stało. Mam nadzieję, że na razie fabuła skupi się na wydarzeniach, które śledziliśmy do tej pory, a kolejne wątki i postaci nie będą wprowadzane. Inaczej zrobi się z tego jakaś parada nowelek, których łącznikiem będzie Coop w trzech osobach.

Czy starzy znajomi naprawdę wrócili?

Mam trochę wrażenie, że nie do końca. Lucy i Andrew zostali potraktowani… fatalnie. To były świetne postaci, które wnosiły do serii mnóstwo humoru. Tutaj, niestety, bardziej żenują niż bawią. Nie podoba mi się to, że postaci pojawiają się i znikają. Nie dowiadujemy się o nich niczego sensownego, a przyznam, że jasne, Twin Peaks oglądałam dla tej całej aury tajemnicy, ale także dla zwykłych ludzkich historii. Uwielbiałam śledzić ich rozterki miłosne, dylematy i dramaty, a nie tylko zastanawiać się, czym są sowy, które nie są tym, czym się wydają.

Czy Dale Cooper dojdzie do siebie?

Przyznam, że Cooper, który nie jest dawnym Cooperem, bo od nowa uczy się jak funkcjonować w społeczeństwie, trochę mnie denerwuje. Chciałabym znowu zobaczyć na ekranie tego samego gościa, który unosi kciuk w górę, zachwyca się cholernie dobrą kawą i wcina placek z wiśniami. Był dziwaczny, miał specyficzne poczucie humoru, ale był świetną postacią. Oddajcie starego Coopa!

Co z Annie?

Co ciekawe, Annie, miłość Coopera widzimy w filmie Twin Peaks: Ogniu krocz ze mną. Dziewczyna pojawia się jako zjawa w łóżku Laury Palmer zalana na twarzy krwią. Aktorka odgrywająca Annie nie wróci w 3 sezonie serialu. Ale to nie znaczy, że sama dziewczyna umarła. Jej wątek może zostać wyjaśniony w inny sposób. Na razie jednak nie usłyszeliśmy o niej ani słowa. Z finału drugiej serii wiemy, że przeżyła i jej stan był stabilny. A przynajmniej tak powiedziano Cooperowi.

Czym jest szklana klatka?

Szklana klatka, która pojawia się w otwarciu nowego Twin Peaks wygląda na… wyjście z Czarnej Chaty. Nie wiadomo, kto za nią odpowiada. Wiemy tylko, że jakiś bogaty człowiek.

Co odnaleźć musi Hawk?

Kobieta z pieńkiem powiedziała Hawkowi, że musi odnaleźć coś, co ma związek z jego dziedzictwem. Sprawa ta ma być związana z Dale’em Cooperem i – jak mniemam – przybliżyć wszystkich do odpowiedzi na pytanie, co dzieje się z agentem FBI, który zaginął 25 lat temu. Do głowy przychodzi mi tylko jedno – pierścień ze znakiem Sowiej Jaskini. Ten sam pierścień zaginął w filmie Twin Peaks: Ogniu krocz ze mną, a także spada z palca w czerwonym pokoju Dougie’emu. Z książki Sekrety Twin Peaks możemy dowiedzieć się, że wzmianka o pierścieniu pojawia się pierwszy raz w związku z Indianami (Hawk jest Indianinem), którzy są w jego posiadaniu. Znak na oczku ma być symbolem sowy. Jest powiązany z Sowią Jaskinią. A sowy mają mieć związek ze światem duchów. Coś czuję, że Hawka odwiedzi niebawem olbrzym dobrze znany Cooperowi.

Czy dostaniemy odpowiedzi na wszystkie pytania?

Zastanawiam się, na ile te wszystkie sekrety i tajemnice doczekają się odpowiedzi. Ile elementów tej układanki to po prostu wizje, których znaczenia nigdy nie poznamy, a które stworzone są po to, aby „robić atmosferę” i tylko sam Lynch zna na nie odpowiedź. Czasem mam wrażenie, że oglądając Twin Peaks, dostajemy coś w rodzaju tej tańczącej kobiety w czerwonej sukience z Niebieską Różą przy piersi. Czy gdyby postaci w filmie nie wyjaśniły, o co chodzi, moglibyśmy się w ogóle domyślić, co oznaczają te wszystkie gesty i elementy garderoby? Szczerze wątpię.

I… o co tu w ogóle chodzi?!

Nowe Twin Peaks jest tak surrealistyczne, jak tylko może być. Trzeci i czwarty epizod totalnie namieszały mi w głowie i mam ochotę krzyknąć: Ale o co chodzi, do cholery?! Jedno wielkie pomieszanie z poplątaniem. Ale na tym polega urok Lyncha. Jeśli chcesz oglądać, nie kwestionuj, a daj się ponieść i zaufaj historii. Nawet jeśli wystrzeliwują kogoś w kosmos, a ty nie wiesz, dlaczego tak się dzieje i po co.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...