Pierwszy zwiastun serialu Młody Sheldon był jak kubeł zimnej wody wylany na głowę. Po jego obejrzeniu przestałem czekać na prequel The Big Bang Theory.

The Big Bang Theory to jeden z najpopularniejszych seriali będących obecnie w emisji. Nic dziwnego, że jego twórcy zaczęli odcinać kupony. Zapowiedziany już kilka miesięcy temu prequel Teorii Wielkiego Podrywu właśnie otrzymał pierwszy, bardzo długi zwiastun.

Po pięciu minutach trailer Młodego Sheldona przestałem czekać na tę produkcję.

Z pewnością z ciekawości zobaczę cały pierwszy odcinek, ale pięciominutowy trailer w ogóle mnie do tego nie zachęcił. The Big Bang Theory miewa swoje lepsze i gorsze momenty, ale do dzisiaj zwykle śmieję się przez większość czasu, oglądając kolejne epizody. Young Sheldon wywołuje u mnie ziewanie przemieszane z zażenowaniem.

Prze pięć minut spędzonych z Młodym Sheldonem uśmiechnąłem się może ze trzy razy i to co najwyżej pod nosem. Młody aktor (Iain Armitage) dwoi się i troi, by pokazać, jak mógł w dzieciństwie wyglądać i zachowywać się nieprzystosowany społecznie doktor Cooper, ale w tym wszystkim zabrakło jakiegoś motywu przewodniego i spoiwa łączącego kolejne sceny.

Młody Sheldon w zwiastunie… wcale nie śmieszy.

Jednym z producentów serialu jest Jim Parsons, który gra Sheldona w Teorii Wielkiego Podrywu. W wejściówce pokazywane są kadry z The Big Bang Theory, a aktor jako narrotor mówi o tym, że „każda historia ma swój początek”. Intro jest stylizowane na zapowiedź origin story superbohatera.

W zwiastunie pokazane są różne scenki rodzajowe w 1989 roku. Młody Sheldon bawi się kolejką, trafia do szkoły średniej w wieku 9 lat i je z rodziną obiad poprzedzany modlitwą. Niestety wszystko brzmi sztucznie i drętwo. Pozostałym aktorom brakuje charyzmy, a Armitage jako tytułowy Młody Sheldon mnie nie kupił.

Zoe Perry i Lance Barber jako rodzice Sheldona oraz Raegan Revord i Montana Jordan wypadają jeszcze bladziej. Trailer serialu Młody Sheldon przypomniał mi też, dlaczego oglądam The Big Bang Theory – chodzi nie tylko o geekowskie motywy, ale przede wszystkim o aktorów. W momencie, w którym zabrakło obsady z The Big Bang Theory, cała magia gdzieś uleciała.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (6)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...