Być może popadnę w niełaskę geeków i nerdów odwiedzających Spider’s Web, ale nigdy nie przepadałem za oryginalną Planetą Małp. Co innego reset tej serii, który ogląda się naprawdę przyjemnie. Finalny zwiastun War For The Planet of The Apes sugeruje, że po raz kolejny dostaniemy świetne widowisko.

Gdy pierwsza odsłona wskrzeszonej, niegdyś niezwykle popularnej serii wchodziła na ekrany kin, byłem przekonany o jej niepowodzeniu. Sądziłem, że wojna między małpami oraz ludźmi mogła wydawać się przerażająca, ciekawa i intrygująca, ale w 1968 roku. Czyli wtedy, gdy powstała oryginalna Planeta Małp. Współcześnie, biorąc pod uwagę nowoczesne technologie, narzędzia do prowadzenia wojny oraz możliwości medyczne, starlibyśmy naczelnych z powierzchni ziemi, gdyby tylko podnieśli na nas jeden palec.

Pierwsza Planeta Małp z 1968 roku

Potem obejrzałem Genezę Planety Małp z 2011 roku i zostałem kupiony.

Historia szympansa Cezara jest na tyle dobrze napisana, wyreżyserowana i zmontowana, że dałem się wciągnąć w świeżo odbudowywane uniwersum. Ewolucja Planety Małp z 2014 roku jedynie utwierdziła mnie w przekonaniu, że marka znajduje się w dobrych rękach. Seria nigdzie nie galopuje. Zamiast tego pokazuje drogę do zniszczenia naszego gatunku krok po kroku, stopniowo wyposażając małpy w coraz lepsze instrumenty oraz coraz większą inteligencję.

Historia o małpach dających łupnia ludzkości wciąż do mnie nie przemawia. Jednak jako opowieść, jako film od A do Z, produkty 20th Century Fox trafiają do mnie jako do masowego odbiorcy. Idzie im niepomiernie lepiej niż serii zapoczątkowanej w 1968 roku. Tak, wiem, jestem heretykiem i bluźnię, ale nic nie poradzę na to, że oryginalna Planeta Małp nie jest dla mnie, pomimo wielu podejmowanych inicjatyw pojednawczych.

Teraz do sieci trafił finalny zwiastun War For The Planet of The Apes, a ja wiem, że pójdę na ten film do kina.

Na ekranie ponownie możemy zobaczyć szympansa Cezara, „granego” przez aktora-specjalistę od komputerowych masek – Andy’ego Serkisa. Może to tylko moje wrażenie, ale wydaje mi się, że bohater małpiej nacji jest bardziej podobny do swojego człowieczego odpowiednika niż kiedykolwiek wcześniej. Ciekawe, na ile to wpływ nieustannego rozwoju komputerowej animacji, a na ile celowy zabieg producentów.

War For The Planet of The Apes skupia się na tytułowej wojnie między resztkami ludzkości, a małpami. Nie jest to bitwa łatwa, ponieważ człekokształtni przeciwnicy w pełni nauczyli się korzystać z nowoczesnej broni palnej, ładunków wybuchowych, granatów i tak dalej. Do tego porozumiewają się naszą mową, a także są liczniejsi niż kiedykolwiek wcześniej. Nie wygląda to dla nas dobrze.

War For The Planet of The Apes będzie miało swoją premierę już 14 lipca 2017 roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (6)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...