Zawsze zastanawiało mnie, co stało się z amerykańskim wojskiem w The Walking Dead. Zgaduję, że w początkowej fazie epidemii zombie żołnierze przegrywali bitwy z żywymi trupami, tracąc kontrolę nad miastami i wielkimi skupiskami ludzkimi. Nie chce mi się jednak wierzyć, że gloryfikowane w przemyśle filmowym US Army całkowicie upadło.

Współczesne taktyki militarne oraz narzędzia zniszczenia nie byłyby przesadnie skuteczne przeciwko zombie. Nowoczesne wojsko jest dostosowane do asymetrycznych konfliktów, szerokiego rozpoznania oraz punktowych operacji. Armia musiałaby zmienić metody działania przeciwko żywym trupom. Ewoluować. Zaadaptować się do nowych warunków. Świetnie pokazuje to książka World War Z, którą zawsze i wszędzie polecam fanom zombie.

O ile konwencjonalne wojsko przegrałoby pierwsze etapy epidemii, na pewno nie uległoby całkowitej eksterminacji.

W momencie, w którym żołnierze przestaliby trwonić siły na opanowywanie wielkich skupisk miejskich, a zajęli się ochroną kluczowych placówek takich jak elektrownie, tamy czy składy amunicji, żywotność przeciętnego wojaka uległaby znacznemu wydłużeniu. Wyszkoleni, wyposażeni w najnowsze technologie i narzędzia zniszczenia, posiadający własną infrastrukturę oraz miejsca zaopatrzenia – jeżeli ktoś miałby przetrwać apokalipsę zombie, byliby to właśnie zdyscyplinowani wojskowi.

Właśnie dlatego tak brakuje mi ich obecności w The Walking Dead. Serial jest na etapie zapoznawania widzów z osadami ocalałych, takimi jak Aleksandria, Wzgórze czy siedziba Negana. To idealny moment, aby wprowadzić ex-żołnierzy. Niestety, tak się nie dzieje ani w komiksach, ani w produkcji telewizyjnej. Temat zostanie jednak poruszony, a to za sprawą Fear The Walking Dead.

Trzeci sezon Fear the Walking Dead pokaże, co stało się z częścią amerykańskiego wojska.

Tak można wnioskować po pierwszym zwiastunie reklamującym nadchodzące epizody. W nim bohaterowie Fear the Walking Dead docierają do amerykańsko-meksykańskiej granicy, szukając bezpiecznego schronienia przed żywymi trupami. Tam natrafiają na coś, co wygląda jak resztki armii. Mężczyźni są w mundurach, w tle majaczą zaparkowane humvee, a ich ośrodek przypomina bazę wojskową.

AMC wybrało bardzo ciekawe miejsce na akcję trzeciego sezonu Fear The Walking Dead. Zwłaszcza w kontekście aktualnej, silnie anty-imigranckiej polityki forsowanej przez aktualnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Ten wielki, długi mur obiecywany przez Donalda Trumpa w jego kampanii mógłby się bardzo przydać podczas obrony przed zombie. Ciekawe, czy w serialu pojawią się jakiekolwiek odniesienia do aktualnej polityki. Dotychczas AMC unikało takich tematów jak ognia.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...