Co łączy Fargo, Better Call Saul i Amerykańskich bogów? Są światełkiem w tunelu dla entuzjastów VOD w Polsce

Felieton/Film 01.05.2017
Co łączy Fargo, Better Call Saul i Amerykańskich bogów? Są światełkiem w tunelu dla entuzjastów VOD w Polsce

Bardzo często narzekam na rynek VOD w Polsce, bo i jest na co narzekać. Nie byłbym jednak w porządku, jeśli nie doceniłbym starań lokalnych dostawców treści. Nie wiem kiedy to się stało, ale coraz więcej seriali trafia do nas niemal równo z premierą w Stanach Zjednoczonych.

Przez lata byliśmy przyzwyczajeni do tego, że nawet na topowe seriale w polskiej telewizji musieliśmy długo czekać. Widzowie za wielką wodą już dawno ekscytowali się nowym tytułem, a my robiliśmy za długi ogon w wynikach finansowych wytwórni. W myśl maksymy „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal” kiedyś ten problem nie był tak widoczny. Widzowie oglądali to, co serwowała telewizja, nie bacząc na amerykańskie premiery.

Wszystko zmienił internet i media społecznościowe.

Szerokopasmowa sieć dała widzom z takich krajów jak Polska dostęp do zachodnich produkcji w zaledwie kilka godzin po premierze. Oczywiście nie było to w smak twórcom ze Stanów, ani polskim telewizjom wykupującym prawa do emisji seriali po roku od premiery. Dostęp do treści zapewniali w końcu piraci.

Świat współczesnej popkultury stanął przed widzami otworem. Wystarczyła przeglądarka internetowa, by cieszyć się nowościami. Przez lata nikt jednak nie wpadł na pomysł, że warto odbiorcom zaoferować wygodny dostęp do treści, by przynajmniej mieli możliwość ich opłacenia.

Zamiast przygotować dla współczesnego internauty produkt, za który chciałby zapłacić, właściciele praw autorskich przez lata kurczowo trzymali się systemu sprzed rewolucji internetowej. Wygodniej było oskarżać piratów o całe zło tego świata, niż zmodernizować model dystrybucji.

Co wiemy o serialu Amerykańscy bogowie

Na szczęście widać już światełko w tunelu, a coraz więcej produkcji trafia do nas bez opóźnienia.

Patrząc na listę seriali, które śledzę, zauważyłem że coraz więcej z nich oglądam w dniu amerykańskiej premiery i nie muszę tygodniami i miesiącami czekać na ich emisję w naszym kraju. Nie dotyczy to tylko serii Netflix Originals i seriali HBO takich jak Westworld czy Gra o tron. Warto zresztą pamiętać, że dopiero od kilku lat HBO nie zwleka z premierami na naszym rynku.

Tytułów, na których emisję nie musimy czekać tygodniami jest zresztą coraz więcej.

  1. Już poprzedni sezon Better Call Saul mogliśmy oglądać w Polsce w serwisie Netflix kilka godzin po premierze w AMC z polskim lektorem i polskimi napisami. Nie inaczej jest w przypadku trzeciej serii, a w ramach ciekawostki można dodać, że amerykańscy subskrybenci Netfliksa muszą obejść się smakiem.
  2. Miłym zaskoczeniem było to, że trzeci sezon Fargo pojawiać się będzie w polskiej wersji ShowMax w dniu premiery, chociaż z początku w przypadku Fargo serwis zapowiadał premierę pełnego sezonu dopiero po zakończeniu emisji. Jak widać udało się wynegocjować lepszą umowę. ShowMax emituje też zachwycającą krytyków Opowieść podręcznej serwisu Hulu.
  3. Podobnej nowości nie zabrakło też w Amazon Prime. To w tym serwisie pojawił się pierwszy sezon serialu Amerykańscy bogowie na motywach świetnej powieści Neila Gaimana. Nareszcie znalazłem powód, by skorzystać z darmowego okresu próbnego w serwisie, a potem cyklicznie opłacać dostęp.
  4. Dimension 404 to dzieło serwisu Hulu, który nadal nie jest dostępny w naszym kraju. Serial nie był co prawda zbyt udany, ale sprzedano prawa do emisji w polskim HBO GO. Trzy pierwsze odcinki pojawiły się jednocześnie po emisji ostatniego z nich, a pozostałe udostępniane były dzień po premierze na Hulu.
  5. Nie można też zapomnieć o Miasteczku Twin Peaks, które w Polsce będzie emitowało HBO. Nie tylko niemal równo z premierą w Stanach Zjednoczony obejrzymy otwarcie trzeciej serii, która wznowi serial sprzed 2 dekad, ale też do HBO GO trafią dwa pierwsze sezony, których do tej pory nie dało się legalnie obejrzeć w modelu VOD w Polsce.

Niestety to tylko pierwsze jaskółki i chlubne wyjątki całego rynku VOD w Polsce.

Cieszy to, że coraz częściej seriale trafiają do serwisów VOD, a nie tylko do linearnej telewizji. Cieszy to, że dostawcy treści coraz częściej serwują widzom produkcje bez opóźnienia lub z opóźnieniem sięgającym godzin, a nie miesięcy. Nadal jest jednak wiele tytułów, które polskich widzów rezygnujących z klasycznej telewizji i stroniących od piractwa omijają.

Oczywiście rozumiem, że twórca treści ma oczywiście prawo dysponować ją tak, jak sobie tego życzy. Wierzę jednak, że wytwórniom, reżyserom i aktorom zależy na tym, by ich dzieła docierały do fanów bez większych przeszkód i marzy mi się, by w przyszłości serwisy VOD oferowały większość produkcji odbiorcom z każdego zakątka świata.

fargo s03e02 - recenzja

Żywię ogromną nadzieję, że w przyszłości proporcje się odwrócą.

Ideą globalnej sieci było w końcu udostępnianie informacji i treści z pominięciem granic z prawdziwego świata. W toku jego komercjalizacji i w imię maksymalizacji zysków do sieci przeniesiono te granice w formie geoblokad, a widzowie spragnieni nowości byli zdani na piratów.

Widzę zresztą światełko w tunelu. Jeszcze do niedawna nawet nie śmiałem marzyć, że seriale takiego formatu jak Fargo czy Better Call Saul będą emitowane u nas bez opóźnienia. Apetyt na treści nadal jednak mam spory i trzymam kciuki za serwisy VOD, żeby nie spoczęły na laurach i teraz poszły za ciosem.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...