Prince nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Nowy album ukaże się w rocznicę śmierci artysty

Artykuł/Muzyka 20.04.2017
Prince nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Nowy album ukaże się w rocznicę śmierci artysty

W piątek mija rok od śmierci Prince’a – jednego z najbardziej płodnych muzycznie artystów. Co prawda nie ma on na swoim koncie ogromnej liczby wydanych albumów, ale ilość jego niewydanego materiału jest ogromna.

W marcu 2015 roku kompozytor Brent Fischer, współpracujący od 30 lat z Księciem, powiedział w wywiadzie dla The Guardian, że większość nagranych przez Prince’a piosenek nigdy nie ujrzało światła dziennego.

Na terenie jego posiadłości – studia Parsley Park znajduje się tzw. skarbiec – the Vault.

Tam trafiały nagrane piosenki, a wielokrotnie nawet całe albumy! To był właśnie sposób pracy artysty – nagrywał gotowy materiał, by z niego wybrać najlepsze utwory. Często wspominał o swojej kreatywności, jak gdyby była przekleństwem: muszę pisać muzykę, aby przeżyć – mawiał.

Za życia Prince był prawdziwym maniakiem absolutnej kontroli nad swoimi dziełami. W Skarbcu znajdują się prawdopodobnie tysiące utworów, a samo hasło w Wikipedii mówiące o nieopublikowanych płytach Prince’a jest dłuższe, niż hasło o całej twórczości niejednego artysty.

(PRNewsfoto/RMA (Rogue Music Alliance))

Niestety, artysta odszedł rok temu i trwa walka prawna o prawa do jego spuścizny – zarówno opublikowanych albumów jak i tych ze Skarbca. Część pozostała w rękach jego spadkobierców, część jest przedmiotem sporu pomiędzy UMG a Warner Bros.

Co z tego będą mieli fani? Jeszcze  pewnie się przekonamy.

Najbliższe co nas czeka, to piątkowa premiera krótkiego albumu zawierającego nieopublikowany materiał napisany pomiędzy 2006 a 2008 rokiem. Płyta nosić będzie tytuł Deliverance i zawierać będzie 6 utworów (a właściwie pięć, w tym jeden w dwóch wersjach). Współkompozytorem piosenek jest Ian Boxill, znany ze współpracy z takimi artystami jak 2Pac  czy Janet Jackson.

 

Wybrane utwory zapewne będą dobrej jakości (tytułowej piosenki możemy posłuchać w iTunes), ale jestem pewien, że gdy opadnie kurz prawniczej walki, spotka nas to samo demoralizujące widowisko, które widzieliśmy już po śmierci wielu artystów. Skarbiec zostanie wyskrobany do cna, a świat usłyszy utwory, których Prince nigdy nie miał zamiaru publikować.

Chciałbym jednak nie mieć racji.

Aktualizacja 20.04.2017

Około 3:00 w nocy naszego czasu album został usunięty z Apple Music i iTunes. Stało się tak skutkiem kolejnego sporu prawnego: tym razem zarządzający majątkiem muzyka po jego śmierci zwrócili się do sędziego aby zablokował wydanie albumu. Spadkobiercy Prince’a nie zgadzają się z faktem, że Ian Boxill uważa się za współwłaściciela praw do wyprodukowanych przez niego piosenek.

Fotografia główna pochodzi z serwisu Flickr.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...