Robert Kirkman i Patrick Fugit mówią nam o tym, czego się boją. Zdradzają też, co przyniesie 2 sezon Outcast

Wywiad/Seriale 24.03.2017
Robert Kirkman i Patrick Fugit mówią nam o tym, czego się boją. Zdradzają też, co przyniesie 2 sezon Outcast

Drugi sezon Outcast: Opętanie, który podobnie jak The Walking Dead oparty jest na komiksach wydawnictwa Image Comics, już niedługo doczeka się emisji. Twórcą obu serii jest Robert Kirkman, z którym mieliśmy okazję porozmawiać nie tylko o nowej produkcji, ale też o strachu w horrorach. W rozmowie brał również udział Patrick Fugit, czyli serialowy Kyle Barnes.

Robert Kirkman kojarzony jest przede wszystkim jako twórca The Walking Dead, czyli komiksów o apokalipsie zombie, na bazie których powstał jeden z najpopularniejszych seriali emitowanych obecnie w telewizji. Żywe trupy to jednak nie jedyne, czym Robert Kirkman obecnie się zajmuje.

Robert Kirkman - twórca Outcast

Zbliża się premiera drugiego sezonu Outcast, czyli serialu poruszającego motyw opętania przez demona, a Kirkman jest jego producentem.

Robert Kirkman stale wydaje kolejne zeszyty The Walking Dead, ale bierze udział też w innych projektach. Jednym z nich jest właśnie komiks Outcast, który współtworzy Paul Azaceta. To seria opowiadająca o perypetiach Kyle’a Barnesa, który mierzy się ze złem w postaci demonów opętujących innych ludzi. Kyle próbuje się też pogodzić z tragedią, jaka spotkała jego rodzinę i stara się rozwikłać zagadkę pojawiania się piekielnych istot na Ziemi.

Outcast wydano w czerwcu 2014 roku. Jak dotąd pojawiło się 25 zeszytów. Dwa lata po debiucie wyemitowano zaś piolot serialu Outcast: Opętanie na podstawie komiksu. Już 10 kwietnia na antenie telewizji Fox pojawi się zaś druga seria tej produkcji. Po obejrzeniu otwierających ją dwóch odcinków miałem okazję porozmawiać telefonicznie razem z kilkoma innymi dziennikarzami z samym Robertem Kirkmanem oraz z odtwórcą roli Kyle’a Barnesa.

Patrick Fugit jako Kyle Barnes w Outcast

Dzięki temu dowiedziałem się, czego najbardziej boją się w horrorach Robert Kirkman i Patrick Fugit.

Twórca Outcast zauważył, że to co przeraża go w horrorach, to „sam koncept tego, że coś może posiąść cudze ciało”. Przyznał, że dzięki pracy nad serialem i komiksem z tym strachem może się zmierzyć, bo dla niego motyw utraty kontroli nad samym sobą, gdy ktoś inny przejmuje stery, jest dogłębnie przerażający.

Odtwórca postaci Kyle’a Barnesa w serialu Outcast uznał natomiast, że przerażający w horrorach jest ten moment, w którym przywiązujemy się do bohaterów na ekranie. „Chciałbym w horrorach widzieć postaci, na których mi zależy” – wyznał Fugit, bo jak stwierdził – „tylko wtedy materiał ma prawdziwą moc”.

Kirkman przyznał się w rozmowie także do tego, że on najbardziej boi się… ptaków. Jak od razu dodał to z tego powodu Patrick Fugit, cytuję, „nie szanuje go jako mężczyzny”. Jak jednak przekonywał, ten strach jest uzasadniony. „Przecież one mają szpony, mają skrzydła, mają dzioby!” – zaśmiał się kończąc temat.

Robert Kirkman - twórca Outcast i The Walking Dead

Rozmowa była jednak poświęcona przede wszystkim nie temu, czego boją się obaj moi rozmówcy, tylko drugiemu sezonowi Outcast i to na nim się skupiliśmy.

Kirkman zapytany o to, jak podchodzi do kolejnego sezonu i jakie są jego własne oczekiwania wobec nowej serii stwierdził, że jest podekscytowany jej nadejściem znacznie bardziej niż w przypadku pierwszego sezonu. Jak dodał – „Outcast ewoluuje, zmienia się. Tym razem chcemy opowiedzieć nieco inną historię. Powiększa się skala tego, co przedstawiamy”.

Autor dopytywany o to, co pamięta z chwil przed premierą pierwszego sezonu, wspominał ekscytację wprowadzaniem bohaterów i kreacją świata. Zaznaczył, że drugi sezon to już ekspansja. „Dowiecie się więcej o Kyle’u i jego historii, więcej o duchownym Andersonie i innych osobach zamieszanych w sprawę. Zagłębimy się w to, czego chce Sidney” – zapowiedział.

Outcast w drugiej serii skupi się bardziej na tym, co dzieje się za kulisami i mamy teraz dostrzec szerszy obraz całej historii.

Korzystając z okazji, spytałem Roberta Kirkmana o to, czy możemy w kolejnym sezonie spodziewać się nowych twarzy w serialu. Outcast jak na razie pokazał nam Kyle’a, Megan, Andersona, Sidneya i kilka innych drugoplanowych postaci. Ciekawiło mnie, czy ktoś ważny z punktu widzenia fabuły do nich teraz dołączy, czy też może serial nie wprowadzi już nikogo nowego do stałej obsady.

Kyle Barnes (Patrick Fugit) w 2 sezonie Outcast

„Wiecie, siedzący obok mnie Patrick, który gra Kyle’a Barnesa, byłby bardzo zły jeśli skupilibyśmy się na kimś innym w drugim sezonie” – skwitował to pytanie Kirkman. „Outcast to historia Kyle’a Barnesa, to jego podróż. To na niej się skupimy” – kontynuował. Śmiał się, że Fugit nie darowałby mu, gdyby inne postaci przyćmiły jego bohatera, wokół którego skupia się fabuła Outcast: Opętanie.

Patrick Fugit został z kolei spytany o to, czego nauczył się od swojego bohatera i jaką dałby mu radę.

Odtwórca Kyle’a Barnesa odpowiedział bez zastanowienia – „kazałbym mu zacząć myśleć!”. Jak zauważył, byłoby super, gdyby faktycznie myślał nad tym co robi i gdyby trzymał ręce przy sobie. „Mam nieco dosyć bycia bitym po twarzy!” – żartobliwie wyjaśnił to aktor, na co Kirkman wtrącił, że on z kolei uwielbia na to patrzeć. To zresztą przecież jego pomysł…

Jeśli chodzi o to, czego aktor nauczył się od odgrywanej przez siebie postaci, Fugit jako pierwszy wymienił optymizm bohatera. „Kyle ma w sobie dużo mroku, ale to do czego dąży jest pozytywne. Chce być głową rodziny, chce być dobrym mężem” – wyjaśnił i skończył odpowiedź stwierdzeniem, że tak naprawdę Kyle chce być, tak po prostu, szczęśliwy.

Robert Kirkman - twórca Outcast

Ponieważ Outcast to zarówno komiks, jak i serial wykorzystałem też tę okazję by spytać o dalsze losu historii w obu typach mediów – czy pozostaną spójne, czy też nastąpi rozwidlenie.

Już teraz widać lekkie rozbieżności fabularne pomiędzy obiema wersjami Outcast, chociaż ten sam autor opowiada obie historie. Kirkman nie chciał zdradzić jakie dokładnie pojawią się różnice w przyszłości, a jedynie zauważył, że komiks i serial rządzą się swoimi prawami i różnią od siebie na tyle, że wymagają od artysty nieco innego podejścia do konstrukcji fabuły.

„W przypadku serialu mamy zespół świetnych pisarzy. W drugim sezonie zobaczycie, czym te dwa podejścia do Outcast się różnią.” – tajemniczo odpowiedział na zadane pytanie. „W drugim sezonie idziemy w inną, ciekawą stronę i podgrzewamy atmosferę” – równie enigmatycznie dodał, by zakończyć odpowiedź deklaracją, że komiks zawsze będzie centrum tego, co robią.

Podczas rozmowy padło też pytanie o zakończenie Outcast: Opętanie.

Twórca przyznał, że faktycznie ma już w głowie zakończenie tej historii. Kirkman nie ma w planach kończyć serialu na drugim sezonie, ale deklaruje, że nie zrobi z niego ciągnącego się w nieskończoność tasiemca. Historia Kyle’a Barnesa zmierza do konkretnego punktu, a co jakiś czas twórcy porzucają widzom wskazówki dotyczące tego, jak to wszystko się skończy.

outcast opętanie

Twórca Outcast przyznał, że rozumie moją obawę, ale nie boi się o to, że serial wyprzedzi fabularnie komiks – sam tworzy obie historie. „Jestem znacznie szybszym pisarzem niż George R.R. Martin” – odpowiedział Robert Kirkman na moje pytanie o to, czy jest taka możliwość (po tym jak za przykład dzieła, w którym coś podobnego się stało, podałem Grę o tron).

Nie zabrakło też pytań o inspirację przy tworzeniu Outcast.

Kirkman stwierdził kiedyś, że The Walking Dead to list miłosny do George’a Romero, czyli legendarnego twórcy filmów o zombie. W tym kontekście jego mniej znane komiksy z serii Invincible mogą być odebrane jako hołd złożony superbohaterom. W przypadku Outcast autor oczywiście nie ukrywa, że inspiracją był Egzorcysta.

„The Walking Dead miało być takim filmem o zombie, który nigdy się nie kończy. W Outcast szukamy odpowiedzi na to, co jest przyczyną opętania człowieka przez demona. To jest ukłon w stronę innych dzieł, które pochylały się nad tym tematem” – wyznał Robert Kirkman.

outcast opętanie 3

Nie uznaje też, że koniec komiksu Invincible to dowód na to, że superbohaterowie przestali go kręcić.

„Uważam że w Invincible historia się potoczyła w fajny sposób, a seria jako całość spełnia swoją rolę. To jest historia z wstępem, środkiem i zakończeniem. Jako pisarz chcę opowiadać historie w odpowiedni sposób i tutaj to się udało” – podsumował zakończenie prac nad tym komiksem Kirkman.

Twórca odniósł się też do tego, jak można odczytywać Outcast w kontekście obecnej sytuacji społecznej i politycznej w Stanach Zjednoczonych i na świecie. Zauważył, że współcześnie wielu ludzi zmaga się z problemem braku kontroli nad tym, co się dzieje dookoła.

W jego mniemaniu opętanie przez demona jest właśnie takim przejawem utraty kontroli. Z tym współczesny widz może się identyfikować i to może zachęcić go do myślenia.

„Jest pewien posępny aspekt we wszystkim, co tworzę, ale lubię pochylić się nad optymizmem w ludziach” – podsumował tworzone przez siebie dzieła twórca Outcast i The Walking Dead. Zauważył jednak, że nawet jeśli nie ma w nich happy endu, to chce, by zmierzały do pozytywnego zakończenia – przynajmniej w pewnym stopniu.

Jak podkreślił, Outcast zaczyna się w bardzo ponurym miejscu, a Kyle Barnes znajduje się w kiepskim położeniu, ale zmierza ku lepszemu – mimo trudów podróży. „To wyzwania przed jakimi staje bohater sprawiają, że historia jest interesująca” – zakończył podczas naszej rozmowy swoje przemyślenia Robert Kirkman.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (1)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...