Marzyłeś o Minecrafcie z klocków LEGO? No to masz – LEGO Worlds

Gry 21.02.2017
Marzyłeś o Minecrafcie z klocków LEGO? No to masz – LEGO Worlds

Marzyliście kiedyś o Minecrafcie, ale takim z Lego? Zawsze chcieliście wybudować z klocków cały świat, ale skromne wiaderko w domu to było za mało na realizację wizji? Już za kilka dni będziecie mieli powód by zrobić zamach na świnkę-skarbonkę. W marcu do sklepów trafi Lego Worlds, w które przedpremierowo graliśmy.

Jeśli jest firma zajmująca się od dekad produkcją zabawek, która odnajduje się w cyfrowej rzeczywistości lepiej od Lego, to ja takiej nie znam. Producent ikonicznych klocków zamiast odejść do lamusa wraz z nadejściem komputerów, konsol do gier i smartfonów, nie daje o sobie zapomnieć.

Lego Worlds to kolejna gra z klockami w roli głównej, ale tym razem nie użyto żadnej znanej marki by ją promować – bo i nie ma takiej potrzeby.

Gry z serii Lego zwykle obrazują przygody bohaterów z hollywoodzkich filmów. Na przestrzeni lat dostaliśmy mnóstwo różnych produkcji, w których możemy kierować postaciami z takich serii jak Hobbit, Harry Potter czy Star Wars lub biorących na tapet postaci z komiksów. Nie wyczerpywały one jednak pokładów kreatywności gracza.

Dotychczas gry Lego przede wszystkim w humorystyczny sposób przedstawiały przygody wybranych bohaterów luźno adaptując ich kinowe przygody. Nastawione są przede wszystkim na historię. Tym razem zdecydowano się jednak zrobić grę, gdzie pierwsze skrzypce odgrywają właśnie klocki. Zamiast na historii skupiono się na kreacji i pomysłowości.

W Lego Worlds klocki Lego wracają do korzeni i skupiają się na budowaniu.

Porównanie z Minecraftem we wstępie jest nieprzypadkowe, chociaż może być trochę krzywdzące dla deweloperów – to nie jest bynajmniej klon produkcji wykupionej przez Microsoft. Lego Worlds to, jak udało mi się dowiedzieć, rozwinięcie koncepcji trybu budowy z gry Lego z serii Indiana Jones.

Na miejscu po pokazie finalnej wersji gry mogłem porozmawiać z jednym z deweloperów, który na pytanie o Minecrafta przekonywał, że ich gra jest czymś innym, chociażby w warstwie graficznej. Kreowanie świata jest bardziej plastyczne, przed graczem stawiane są różne wyzwania.

Jeśli ktoś grał w jakąkolwiek grę z wydawanej od lat serii Lego, poczuje się tutaj jak w domu.

Sterowanie i praca kamery są identyczne jak w grach Lego opowiadających graczom jakąś historię – to znaczy bardzo proste i intuicyjne. Jedyna różnica jest taka, że zamiast specjalnych umiejętności bohatera pod trójkątem można znaleźć różne narzędzia pomagające w edycji otoczenia.

Tryb budowania (oraz odkrywania nowych konstrukcji, malowania, modyfikacji podłoża itp.) działa sprawnie i przypominał mi… stawianie bazy w Fallout 4. Można z kołowego menu wybrać jeden z kilku trybów edycji świata. Elementów, które można w nim umieścić jest MNÓSTWO.

Jak wygląda rozgrywka w Lego Worlds?

Lego Worlds to nie jest gra przygodowa, która przeciąga gracza pomiędzy lokacjami opowiadając mu historię. To typowa piaskownica, tyle że zamiast ziarenek piasku mamy w niej właśnie ikoniczne kolorowe klocki. Postać gracza to astronauta, który trafia na pierwszy z takich światów i niczym Bóg może go zacząć modyfikować.

Podczas pokazu mogłem zobaczyć, jak twórca gry rozpoczyna rozgrywkę i kieruje się ku pierwszemu zawieszonemu w przestrzeni światu. Jego astronauta rozbił się na planecie i zabrał się do naprawiania rakiety. Swoją drogą, ciekawie było oglądać w akcji deweloperską wersję gry, gdzie można było odblokować wszystko z wykorzystaniem ukrytego menu.

Lego oddaje nam do dyspozycji nie jeden świat, a całą ich masę.

Te światy to jednak nie okrągłe planety, a zawieszona w przestrzeni płaska plansza pełna klocków i postaci – zwolennicy teorii o płaskiej Ziemi powinni być z tego zadowoleni. Każdy świat ma swój niepowtarzalny klimat i swoich mieszkańców. Może to być siedlisko piratów lub wycinek prehistorycznej pełny lawy i wulkanów oraz jaskiniowców.

Jeśli zastany świat nam się w jakikolwiek sposób nie podoba lub chcielibyśmy do niego coś dodać, to mamy ku temu wiele sposobności. Można dodawać pojedyncze klocki, całe ogromne budowle, pojazdy, ludziki, zwierzaczki… Na budowle można skakać lub wspinać się niczym w Assassin’s Creed, pojazdami można kierować, a na krówce można jeździć niczym na koniu.

Po krótkim pokazie mogłem złapać pada w dłoń i samemu zacząć eksplorować okolicę.

Gracz nie jest na szczęście zalewany mnóstwem opcji. Pierwsze światy, które odwiedzimy, to tak naprawdę samouczki, które pokazują działanie wszystkich podstawowych funkcji i dają dostęp do podstawowych klocków i zestawów. Na pierwszy ogień idzie skanowanie elementów otoczenia, które potem można odblokować za zdobyte punkty. Jak raz odblokujemy dany klocek lub model, to możemy dodawać nieskończoną liczbę jego kopii.

By przejść do innego świata należy zebrać specjalne złote klocki. Aby je zdobyć należy wykonać proste zadania – przyprowadzić lub wygenerować w zagrodzie zwierzaczki, namierzyć na mapie tron pirata i stworzyć jego kopię na statku kapitana bądź postawić piracką wieżę zegarową po znalezieniu jej planu w skrzyni. Po wykonaniu tych zadań można naprawić rakietę i polecieć dalej na jeden z kolejnych światów.

Tylko szkoda, że zadania są, przynajmniej z początku, do bólu powtarzalne.

Polegają zwykle na wykonaniu prostego polecenia – pomaluj to, zbuduj tamto, przynieś jeszcze co innego. Rozumiem jednak, że twórcy nie przywiązywali do tego większej wagi, a to raczej sposób na to, by zachęcić gracza do wypróbowania różnych opcji. To co jest najistotniejsze w Lego Worlds to możliwość budowania świata od zera, a nie realizowanie żądań innych ludzików.

Na późniejszych etapach gry można odblokować opcję malowania, budowy obiektów, kopiowania utworzonych budowli, wyrównywania lądu, tworzenia pagórków i dolin itp. Na szczęście nie trzeba wszystkiego budować klocek po klocku. Budowle to elementy statyczne, ale wiele modeli jest interaktywne. Ludzki łażą po planszy, kury biegają itp.

Lego Worlds jest szalenie… odprężające.

Bieganie po świecie sprawia dużo frajdy i z chęcią tworzyłem kolejne konstrukcje. Edytor świata jest przemyślany i można się przy nim bawić, a nie kląć pod nosem jak np. przy niektórych edytorach map udostępnianych przez twórców gier.

W grze zaimplementowany został też tryb wieloosobowy. Można wspólnie kreować świat na podzielonym ekranie lub zaprosić innego gracza do naszego świata – w trybie zapisującym wspólne edycje lub w trybie tylko do odczytu.

Gra dostępna jest na wielu różnych platformach – PS4, Xbox One i PC.

Korzystając z okazji spytałem jednego z twórców o wersję na PlayStation 4 Pro. Lego Worlds faktycznie wykorzystuje dodatkową moc ulepszonej konsoli, ale wygląd świata nie będzie się diametralnie różnił od tego na zwykłym PlayStation.

Miłą wiadomością jest to, że Lego Worlds ma pojawić się na przenośnym Nintendo Switch. Niestety nie będzie dostępne w dniu premiery konsoli, ale ma pojawić się – jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – jeszcze w tym roku.

Lego Worlds okazało się bardzo miłym zaskoczeniem, ale coś musiałoby pójść bardzo nie tak, by było inaczej.

Klocki Lego od dziecka uwielbiałem – pewnie jak wszyscy. Nigdy nie miałem ich jednak tyle, by budować do woli konstrukcje, które mój umysł był w stanie sobie wymyślić. Odpowiedzią na brak fizycznych klocków, które od zawsze były i pewnie zawsze będą pieruńsko drogie, mogła być gra wideo.

Niestety, za czasów mojego dzieciństwa nie było to takie proste. Pamiętam, jak jeszcze w czasach szkoły podstawowej dorwałem w swoje ręce kopię Lego Island. okazało się wtedy strasznym rozczarowaniem. Zwiedzanie statycznej wyspy i minigierki to nie było to, co sobie wymarzyłem.

Jeśli tylko dorwałbym w swoje ręce Lego Worlds te 20 lat temu to byłbym najszczęśliwszym dzieciakiem pod słońcem!

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (7)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...