Lady Gaga i Metallica nie zakończyli współpracy, wspólny występ to dopiero początek

Muzyka 20.02.2017
Lady Gaga i Metallica nie zakończyli współpracy, wspólny występ to dopiero początek

To miało być jednorazowe show. Połączenie dwóch światów na potrzeby kilkuminutowego spektaklu z okazji rozdania nagród Grammy. Tymczasem między Metalliką a Lady Gagą nawiązała się artystyczna przyjaźń.

Czy świat muzyki pop i thrash metalu może w ogóle w jakikolwiek sposób się połączyć? Ależ oczywiście, że tak! Zwłaszcza, jeżeli biorą się za to artyści lubiący eksperymentować i bawić się swoją muzyką, tacy jak Lady Gaga i Metallica. Nietypowy duet postanowił zaskoczyć swoich fanów i wykonać wspólnie utwór Moth into Flame.

Wyszło bardzo dobrze, choć część występu zrujnowały problemy techniczne z mikrofonem Jamesa Hetfielda, wokalisty Metalliki. Zespół był zdumiony talentem Gagi, a dla niej samej, która wychowała się na muzyce metalowej i dla której był to występ z idolami z dzieciństwa, było to na tyle ważne wydarzenie życiowe, że postanowiła je upamiętnić tatuażem na całe plecy:

The Moth & Metallica ——->#ink #tattoo #MothIntoFlame #MetalliGa #metal #grammys @metallica

Post udostępniony przez xoxo, Joanne (@ladygaga)

Lady Gaga i Metallica chcą razem tworzyć nowe rzeczy.

Na szczęście dla fanów świeżej muzyki i na nieszczęście dla Prawdziwych Metalowców między Gagą a Metalliką zadziałała chemia. Lars Ulrich, lider i perkusista zespołu, nazwał Gagę „laską, która ma metal w sercu i w DNA”. I chciałby więcej.

Jej głos i Hetfielda świetnie się zgrały. Mieliśmy z Gagą dwie próby. Ani razu nie czuliśmy się dziwnie, ani razu nie czuliśmy że to nie wypada, że to nie pasuje, że to nie na miejscu. To weszło na zupełnie nowy poziom – mówi rozentuzjazmowany Ulrich w wywiadzie dla A.V. Club.

Zespół i Gaga spędzili razem weekend. Artystka stwierdziła, że to było zbyt dobre, by tak to zostawić i do tego nie wracać. Ulrich zdecydowanie wydaje się podzielać jej entuzjazm.

Na efekty musimy jednak poczekać.

Zarówno zespół jak i artystka mają aktualnie dość wypełniony harmonogram na przewidywalną przyszłość. Metallica rusza w trasę WorldWired, która ma promować album Hardwired… To Self-Destruct. Gaga ma swoje zobowiązania. Niewykluczone więc, że na zapowiedziach się zakończy. Osobiście mam nadzieję, że tak się nie stanie.

Do Lady Gagi żywię olbrzymi szacunek i uważam ją za artystkę mającą zdecydowanie najwięcej do powiedzenia w muzyce pop. Jak dla mnie, to kolejna Madonna, tylko że lepiej. Metallica to wybitny zespół, którego, nie ukrywam, jestem fanem a nawet fanbojem. Wyrosłem już z wrzeszczenia „sprzedali się, komercja, ble!” i w muzyce szukam dobrej muzyki, a nie ideologii.

Lady Gaga i Metallica? To przecież brzmi absurdalnie. I właśnie dlatego może okazać się cholernie ciekawe.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (81)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...