Dragon Ball Super nie tylko wciąż żyje, ale ma się coraz lepiej. Poprzednia saga była naprawdę udana, a przed fanami anime zbliża się emocjonujący rozdział.

Twórcy Dragon Ball Super zmieniają animację początkową po ponad 70 wyemitowanych odcinkach. W świecie anime to bardzo ważne wydarzenie. Intro w japońskich produkcjach pełni wyjątkową rolę. Jest niczym zwiastun zapowiadający, co wydarzy się w kolejnych odcinkach. To zajawka nadchodzących wydarzeń, które zobaczymy w dziesiątkach kolejnych epizodów.

Nowe intro Dragon Ball Super prezentuje się następująco:

Materiał wideo jest wypełniony po brzegi zupełnie nowymi postaciami. Skąd się wzięły? Akurat na to pytanie znamy już odpowiedź. To bogowie oraz wojownicy z alternatywnych wszechświatów. W uniwersum Dragon Ball Super rozpoczyna się turniej między wszystkimi najpotężniejszymi bytami. Każdy wszechświat wystawia swoich czempionów, którzy walczą o być albo nie być. Dosłownie.

Stawka w turnieju jest naprawdę wysoka. Przegrane wszechświaty zamieniają się w nicość, za sprawą wszechpotężnego twórcy całego uniwersum. Składające się na taki wszechświat galaktyki oraz planety w okamgnieniu zostają wymazane z historii. Na wojownikach biorących udział w turnieju spoczywa więc gigantyczna odpowiedzialność.

Projekty nowych postaci w Dragon Ball Super są naprawdę ciekawe.

W oczy od razu rzuca się złowieszczy bóg, przypominający strasznego klauna z horroru Stephena Kinga. Bardzo ciekawie prezentuje się także żeński odpowiednik postaci znanej jako Broly. Fani anime doskonale wiedzą, o kogo mi chodzi. Do tego wiele nowych wojowników wygląda jak hybrydy ludzi oraz zwierząt. Czyli pod względem projektów Dragon Ball nieco wraca do korzeni.

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że nowa saga w Dragon Ball Super to typowy fan service. Twórcy anime produkują masę ciekawie zapowiadających się wojowników, po czym napuszczają jednego na drugiego bez zbędnej gry wstępnej. Fani na pewno dostaną to, czego oczekują – masy efektownych walk.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (15)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...