Finalny zwiastun „rosyjskich Avengersów” jest tak niepoważny, że aż dobry

Film 12.01.2017
Finalny zwiastun „rosyjskich Avengersów” jest tak niepoważny, że aż dobry

Regionalne imperium ze wschodu odpowiada na zachodnią propagandę. Rosjanie postanowili, że będą posiadać własnych super-bohaterów. No i poniosła ich fantazja.

Czy może istnieć bardziej rosyjski superbohater niż wielka, niedźwiedzia bestia trzymająca w łapach działo Gatlinga? Śmiem wątpić. To właśnie jedna z postaci nadchodzącego filmu Guardians – rosyjskiej odpowiedzi na Avengersów.

Guardians to pierwsze tak spektakularne przedsięwzięcie o zamaskowanych herosach tworzone poza Hollywood.

Rosjanie chcą przełamać dominację zachodniej branży filmowej we własnych kinach. Nie szczędzono środków, aby Guardians wyglądało naprawdę dobrze. Widać to na poniższym zwiastunie, w którym znalazło się kilka naprawdę dobrych ujęć. Oczywiście nie jest to poziom amerykańskiej fabryki snów, lecz nikt nie oczekiwał, że Rosjanie przeskoczą Hollywood.

Niestety, część scen jest tak absurdalna/rosyjska/swojska, że trudno zachować powagę, oglądając materiał reklamowy. Kobieta jeżdżąca na niedźwiedziu, do tego włochata bestia z wielkim karabinem oraz herosi z aparycją spod budki z piwem – mocno kontrastuje to z patetyczną otoczką.

Żeby było zabawniej, każdy z herosów pochodzi z innego kraju byłego ZSRR. Superbohaterowie mają być reprezentantami najlepszych cech, jakie posiadają obywatele konkretnych państw tworzących zimnowojenny blok wschodni.

Szkoda, że w filmie zabrakło Avengersa Guardiana z Polski. Na całe szczęście Rosjanie już zapowiadają, że Guardians 2 dojdzie do skutku. Jest dla nas nadzieja.

Z chęcią poświęcę dwie godziny i zobaczę Guardians na własne oczy. Po propagandzie z USA obcowanie z propagandą rosyjską będzie ciekawym doświadczeniem. Niestety, wciąż nie udało mi się znaleźć informacji, czy to wiekopomne dzieło będzie w jakikolwiek sposób dystrybuowane na terenie naszego kraju.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (8)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...