A to ciekawostka! John Williams nigdy nie oglądał „Gwiezdnych wojen”

Film 23.12.2016
A to ciekawostka! John Williams nigdy nie oglądał „Gwiezdnych wojen”

Tak, tak, ten John Williams, kompozytor chyba najbardziej kultowego motywu filmowego wszech czasów wyjawił w wywiadzie, że nigdy nie widział żadnej części gwiezdnej sagi. Co więcej, sam twierdzi, że jego kompozycje stworzone na potrzeby Star Wars (m.in. Marsz Imperialny oraz motyw przewodni) nie należą do wielkich dokonań i są łatwo zapominalne.

– Nie oglądałem, żadnego filmu z całej serii. To prawda. Kiedy kończę pracę nad danym filmem, to zostawiam go za sobą, wychodzę ze studia i stwierdzam, że moja praca się skończyła. Nie czuję potrzeby, by go potem jeszcze oglądać. Być może niektórzy ludzie uznają to za dziwne podejście. Nie jestem jakoś specjalnie z tego dumny, ale fakt ten wynika też z tego, że ciągle pracuję. Po skończeniu prac nad muzyką do epizodu VIII „Gwiezdnych wojen” właściwie z marszu ruszam do pracy nad nowym filmem Spielberga (zapewne chodzi o „Ready Player One” (przyp. red.). – wyznał John Williams w wywiadzie dla The Mirror.

Przyznam, że o ile argument braku czas przekonuje mnie najbardziej, to jestem tym faktem lekko zaskoczony.

W końcu muzyka do „Gwiezdnych wojen” uczyniła z Williamsa żywą legendę, dała mu sławę i pieniądze (choć oczywiście nie ona jedyna, jako, że ma on na koncie z tuzin kultowych soundtracków do największych przebojów w historii kina). Mimo wszystko wypadałoby chyba wiedzieć jak wygląda film, do którego muzykę się komponuje. Sam opis fabuły i fragmenty chyba nie do końca wystarczą, nawet biorąc pod uwagę, że „Gwiezdne wojny” nie należą do specjalnie rozbudowanych i oryginalnych fabularnie produkcji. No i poza tym, ja sam byłbym zwyczajnie ciekaw o co tyle hałasu z tymi „Gwiezdnymi wojnami”, które są takim globalnym fenomenem. No cóż, ale mówię to z mojej własnej perspektywy, niestety nie jestem Johnem Williamsem, także trudno mi się nawet wczuć w jego pozycję.

Z drugiej strony tego typu wyznania nadają zawsze nowy wymiar pewnym sprawom; pozwalają spojrzeć na nie z innej perspektywy i z dystansem. Tabuny fanów Star Wars rozpływają się nad muzyką do serii, która przyprawia ich o gęsią skórkę, a tymczasem sam kompozytor stwierdza, że są to dość przeciętne kawałki, które po prostu stały się popularne ze względu na to, że filmy stały się takimi przebojami.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (8)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...