Cztery minuty magii. Ta prezentacja efektów specjalnych z „Przebudzenia Mocy” zwala z nóg

Film 08.09.2016
Cztery minuty magii. Ta prezentacja efektów specjalnych z „Przebudzenia Mocy” zwala z nóg

Ile czasu wymaga stworzenie statku kosmicznego czy elementu scenerii w technice CGI, które na ekranie pojawiają się na przykład na sekundę? Dziesiątki, nawet setki godzin. Wytwórnia Industrial Light & Magic, odpowiedzialna za tworzenie efektów specjalnych między innymi we wszystkich „Gwiezdnych wojnach”, opublikowała czterominutowe wideo, prezentujące kolejne etapy pracy nad „Przebudzeniem Mocy”. 

W filmie możemy zobaczyć urywki bodaj wszystkich najbardziej efektownych scen z siódmej części „Gwiezdnych wojen”, a także ich realizacje – element po elemencie, warstwa po warstwie. Całość jest w dodatku dynamicznie zmontowana. Dzięki temu ta prezentacja od Industrial Light & Magic, wielokrotnie nagradzaną wytwórnią odpowiedzialną za efekty specjalne między innymi do takich filmów jak „Park Jurajski”, „Kto wrobił królika Rogera?”, „Terminator”, „Transformers” czy „Avatar” jest naprawdę porywająca.

W filmie „Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy” wykorzystano zarówno obrazy generowane komputerowo jak i tak zwane practical effects (co najlepiej przetłumaczyć chyba jako „efekty rzeczywiste” – chodzi o wszystkie elementy stworzone fizycznie, bez użycia komputera, takie jak między innymi makiety, stroje, maski, gumowe blizny itd.). Tych pierwszych, jak widać na załączonym obrazku, było zdecydowanie więcej. A jak wyglądało to przed laty, możecie zobaczyć na materiale poniżej.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...