Trzeci Wolverine to pierwszy, który może się udać – od 18 lat i na podstawie świetnego komiksu

Film 23.02.2016
Trzeci Wolverine to pierwszy, który może się udać – od 18 lat i na podstawie świetnego komiksu

Najpopularniejszy członek X-Manów nie może pochwalić się udanymi filmami solowymi. Zła passa zostanie kiedyś przerwana? Coraz więcej znaków wskazuje na to, że trzeci Wolverine będzie pierwszym, na którego warto wybrać się do kina.

Wszystko przez Deadpoola. Film udowodnił, że film o (anty)bohaterze z oznaczeniem 18+ jest nie tylko możliwy, ale również pożądany. Deadpool okazał się gigantycznym sukcesem kasowym, zarabiając w czasie otwarcia znacznie więcej, niż którykolwiek inny film z X-Manami. Tytuł zyskał przy okazji aprobatę widzów, którzy już nie mogą się doczekać kontynuacji.

Niespodziewany sukces Deadpoola wywrócił do góry nogami podejście, jakie stosuje się w 20th Century Fox.

Oto bowiem okazuje się, że wcale nie trzeba tworzyć filmu dla każdego, w bezpiecznym przedziale PG-13, aby odnieść komercyjny i recenzencki sukces. Zwłaszcza, że co jak co, ale kategoria 18+ jak ulał pasuje do Wolverine’a. Hugh Jackman nareszcie będzie mógł skorzystać ze swoich szponów w należyty sposób.

Oczywiście oznaczenie 18+ to nie tylko wymachiwanie gigantycznymi, ostrymi jak brzytwa ostrzami wysuwanymi z nadgarstków. Zielone światło na tę kategorię oznacza dla producentów możliwość zawarcia w filmie większej liczby kontrowersyjnych tematów. Do tego dosadne sceny seksu, wulgaryzmy, tortury – wszystko to poniekąd część Wolverine’a, jakiego fani mogą znać z komiksów.

wolverine 3
Fanowska grafika

Mnie najbardziej cieszy punkt odniesienia dla historii w trzecim solowym filmie z Hugh Jackmanem.

Produkcja 20th Century Fox ma być kręcona na podstawie serii komiksów Old Man Logan. W niej znacznie podstarzały Wolverine znacząco różni się od swojej najpopularniejszej wersji. Nie nosi już obcisłego uniformu, jest sponiewierany przez życie, nie stroni od brutalności, a ponadto znajduje się po przejściach, które na zawsze zmieniły jego psychikę.

Ciekawe, ile z materiału źródłowego znajdzie się w ostatnim filmie z Hugh Jackmanem. Nie mam pojęcia, kto później zastąpi tego aktora, ale wiem za to, że nikt nie musi tego robić od razu. Marka X-Men posiada znacznie więcej ciekawych, skomplikowanych postaci, które czekają na swoje pięć minut. Warto dać odetchnąć Rosomakowi i wziąć się za kolejną generację zamaskowanych bohaterów.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (10)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...