Nowy film „Mortal Kombat” dostał reżysera. Moim zdaniem to strzał w dziesiątkę

Film 09.08.2015
Nowy film „Mortal Kombat” dostał reżysera. Moim zdaniem to strzał w dziesiątkę

O nowym, kinowym filmie „Mortal Kombat” przebąkuje się już od dłuższego czasu. Projekt Warner Bros. jest przepychany z roku na rok, ale nareszcie doszło do potężnego drgnięcia w tej kwestii. Następna produkcja na podstawie niesamowicie popularnej gry dostała swojego reżysera. Nie byle jakiego zresztą.

Trzeba kuć żelazo, póki gorące. Bijatyka „Mortal Kombat X” jest najchętniej kupowaną grą pierwszej połowy 2015 roku. Samo to pokazuje, jak potężna, silna, ceniona i rozpoznawalna jest to marka. Być może to właśnie rewelacyjna sprzedaż sprawiła, że w końcu coś drgnęło w kwestii długo oczekiwanego, zupełnie nowego filmu kinowego.

Kinowe „Mortal Kombat” nareszcie ma reżysera. Fani gry wideo powinni być bardzo zadowoleni.

Film wyreżyseruje James Wan. Być może imię i nazwisko nic wam jeszcze nie mówi, ale filmy tego mężczyzny już na pewno. Wan odpowiada za takie hity jak „Szybcy i Wściekli 7” czy horrory „Piła” oraz „Obecność”. Reżyser jest odpowiedzialny za masowe, letnie hity, które przynoszą olbrzymie zyski.

James Wan arrives at the premiere of "Furious 7" at the TCL Chinese Theatre IMAX on Wednesday, April 1, 2015, in Los Angeles. (Photo by Matt Sayles/Invision/AP)

Ten zaledwie 38-letni Malezyjczyk pracował nawet przy zwiastunie do gry „Dead Space”. Interaktywne produkcje nie są mu obce, tak samo jak kino akcji oraz nieco mroczniejsze, bardziej brutalne klimaty. Wydaje mi się, że to doskonałe nazwisko i doskonały reżyser, który da światu takie „Mortal Kombat”, jakie być powinno – naiwne, rozrywkowe, ale jednocześnie mroczne i pełne akcji. Z tej perspektywy nominacja Jamesa Wana wydaje się być jak strzał w dziesiątkę.

Mężczyzna posiada prawo do operowania na coraz głośniejszych markach. Rozpoczynał z Piłą za 1,2 miliona dolarów. Niedawno „oddał” nam „Szybkich i Wściekłych” za 170 milionów amerykańskich zielonych. Akcje tego reżysera idą systematycznie w górę. Jego obecność przy filmowym „Mortal Kombat” świadczy tylko o tym, że Warner Bros. bardzo poważnie podchodzi do produkcji tego widowiska. To z kolei doskonała wiadomość dla każdego gracza.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...