„W głowie się nie mieści” to świetna opowieść o tym, co w nas siedzi, która spodoba się zarówno dzieciom jak i dorosłym – recenzja sPlay

Film 04.07.2015
„W głowie się nie mieści” to świetna opowieść o tym, co w nas siedzi, która spodoba się zarówno dzieciom jak i dorosłym – recenzja sPlay

Zastanawialiście się kiedyś, co siedzi nam w głowie? Kto steruje naszymi emocjami i odpowiada za nasze zachowania, reakcje i nastawienie do życia? Jeśli obejrzycie najnowszy film wytwórni Pixar, dojdziecie do wniosku, że rządzi nami całkiem niezły zespół… osobowości, który codziennie zmaga się z nieprzewidywalną maszyną, czyli nami, będącą jednym z elementów całego systemu zwanego życiem.

Radość, Smutek, Gniew, Odraza i Strach – to oni odpowiadają za nasze stany emocjonalne i samopoczucie. Żadne z nich nie może działać w pojedynkę. Każdy jest potrzebny, ale dopiero wspólnymi siłami są w stanie zadbać o to, abyśmy byli bezpieczni.

W najnowszym filmie Pete’a Doctera, odpowiedzialnego także  m. in za „Odlot” czy „Potwory i spółka” przekona się o tym główna bohaterka, Riley, dorastająca dziewczynka, którą obserwujemy od dnia narodzin.

Riley mieszka wraz z dwójką kochających ją rodziców w Minnesocie. Ma przyjaciółkę, a także swój ulubiony sport, hokej, któremu oddaje się w wolnych chwilach, grając w drużynie. Pewnego dnia rodzina Riley przeprowadza się do San Francisco, gdzie wszystko jest inne niż dotychczas. Dom wcale nie wygląda, tak jak dziewczynka sobie wyobrażała, jest tu cieplej niż w jej dotychczasowym rodzinnym mieście, a pizza – o zgrozo! – podawana jest z brokułem. Przeprowadzka będzie początkiem przemian zachodzących w Riley. Ta nie będzie mogła sobie poradzić ze zmianą otoczenia i stanie się zupełnie nie do poznania.

Wpływ na to będą miały oczywiście warunki zewnętrzne i zachowania innych ludzi, ale tak naprawdę cała odpowiedzialność za to jak Riley się czuje, jakie ma nastawienie do życia, jest po stronie pięciu emocji, które siedzą jej w głowie.

To Radość, Smutek, Gniew, Strach i Odraza muszą odpowiednio szybko reagować na to, co dzieje się wokół i sprawnie zarządzać całą konsoletą przycisków, by Riley miała się dobrze. Niestety w Centrum Dowodzenia, które mieści się w głowie dziewczynki, dojdzie do całkowitej katastrofy. Smutek nie będzie stosowała się do poleceń Radości, która dowodzi całym zespołem, a to odbije się na kontaktach Riley z rodzicami, jej decyzjach i samopoczuciu.

w głowie się nie mieści 1

Na wskutek różnych wydarzeń Radość zostanie odcięta od możliwości sterowania reakcjami dziewczynki.

Również Smutek nie będzie miała dostępu do Centrum Dowodzenia, a tym samym Riley nie będzie mogła dać upustu swojemu żalowi. Na posterunku zostaną Gniew, Strach i Odraza. Fundamenty życia Riley, jej wspomnienia i wszystko to, co składało się na jej wyjątkowość, będą zagrożone.

„W głowie się nie mieści” to niezwykła przygoda przez umysł dorastającej dziewczynki, a tym samym ciekawa lekcja o emocjach i o tym, co i jak na nas wpływa. Film Doctera jest szalenie zabawny, zwłaszcza, kiedy dowiadujemy co siedzi w głowie nie tylko Riley, a jej rodziców i innych osób czy zwierząt. Jest także wzruszający. I mądry.

w głowie sie nie miesci 2

Jego największą zaletą, jak zresztą w przypadku innych filmów Pixara, jest fakt, że spodoba się zarówno dorosłym jak i dzieciom. A wiem, co mówię, bo w kinie towarzyszyła mi m. in. siedmiolatka, która była zachwycona niniejszą historią, a także inne dzieci, które z przejęciem wpatrywały się w ekran.

I ja dałam się ponieść przygodzie, która wydarzyła się w umyśle dziewczynki, pomiędzy jej wspomnieniami, rzeczami zapomnianymi, emocjami, wyspami wyobraźni i różnymi miejscami, jakie ponoć mamy w głowie. W „W głowie się nie mieści” urzeka pomysłem na to, jak przedstawić mózg dorastającej dziewczynki, jak w ogóle zobrazować, podzielić to, co dzieje się w naszym wnętrzu. Dodatkowym atutem jest to, że śledzimy tak naprawdę dwie historie, tą która dzieje się pomiędzy ludźmi i tą, która jaka toczy się w umyśle Riley.

Nowy film Pixar już dziś staje do walki w konkursie o najlepszą animację tego roku. Przed nami jeszcze parę gorących tytułów, ale jestem pewna, że „W głowie się nie mieści” będzie w pierwszej trójce.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...