Czy rynek porno uratuje Pied Piper? „Dolina Krzemowa” wciąż jest najlepszym serialem komediowym

Seriale 26.05.2015
Czy rynek porno uratuje Pied Piper? „Dolina Krzemowa” wciąż jest najlepszym serialem komediowym

„Dolina Krzemowa” produkcji HBO nieuchronnie zbliża się do finału. Na przestrzeni kilku ostatnich odcinków drugiego sezonu poznamy w końcu odpowiedź na pytanie, czy Pied Piper uda się zaistnieć na rynku. Ekipie Richarda pomóc ma w tym streaming dla branży porno. 

Przewrotna to wizja, że rynek porno uratuje tyłki nerdom, nie potrafiącym nawet zainteresować sobą kobiety (patrz: Dinesh i jego ciągłe porażki na polu damsko-męskim). I tym bardziej zabawna.

Zresztą tak jak cały drugi sezon „Doliny Krzemowej”, który miażdży i już od pierwszego epizodu udowadnia, że serial HBO to najlepsza produkcja komediowa w odcinkach.

dolina krzemowa 2 sezon

Nie mam złudzeń, że w finale, który zobaczymy już za niedługo, twórcy rozwiążą wszystkie problemy Pied Piper. W trzecim sezonie Richard, Dinesh, Jared, Bertram, Erlich i reszta tej całej ferajny znowu będą mieć pod górkę. Ale to właśnie wszystkie sytuacje kryzysowe napędzają fabułę tego serialu i sprawiają, że żaden odcinek nie jest nudny i wciąż jest śmiesznie.

Współpraca z Russem Hannemanem to jeden z mocniejszych punktów tego sezonu, który ubarwia nieco całą historię.

Oto pięciu facetów, którzy mogliby zająć pierwsze miejsca w konkursie na najbardziej niemęskich mężczyzn świata (choć, jeśli mam być szczera to mnie tą nieporadnością i innymi przywarami właśnie urzekają) stają oko w oko z samcem alfa. Ten do kobiet ma stosunek przedmiotowy, szasta pieniędzmi i liczy się dla niego tylko jego bryka. Zestawienie tych dwóch światów, okraszenie tego temperamentem Hannemana i naiwnymi zagraniami nieświadomego życia i ludzkiej bezwzględności Richarda, to istny strzał w dziesiątkę.

W tym sezonie nie zawodzą także inni z ekipy Pied Piper.

Cechy szczególne każdej postaci zostały wyostrzone i sytuacje, które doskonale je prezentują, są świetne. Bertram i Dinesh nieustannie walczą ze sobą. Ten pierwszy jest chyba najwredniejszy ze wszystkich bohaterów, a ten drugi najbardziej naiwny, jego narcyzm miesza się paradoksalnie z brakiem wiary we własne możliwości. Erlich to największy cham, którego nikt nie lubi i to własnie jego prostackie zachowania w tym sezonie przyczynią się do komplikacji w firmie Richarda.

Zabawny jest też wątek kobiet pracujących w firmach związanych z IT.

Ten temat, rozpoczęty w serialu przez Jareda, świetnie obrazuje zamysł, jaki przyświeca twórcom „Doliny Krzemowej”. Ta produkcja to coś więcej niż tylko komedia w odcinkach, to pokazanie pewnych prawideł rządzących współczesnym światem, odwołanie się do rzeczywistości i puszczenie oka do widza.

„Dolina Krzemowa” wciąż pozostaje moim numerem jeden wśród seriali komediowych, po które z założenia rzadko sięgam.

Choć drugi sezon zbliża się ku końcowi, nie czuć znużenia ani jego bohaterami, ani samą fabułą, a wręcz przeciwnie, chce się wiedzieć co dalej z Pied Piper i wkroczeniem firmy na rynek. Mam nadzieję, że twórcy utrzymają poziom i zarówno finał, jak i trzeci sezon będą równie satysfakcjonujące. Cóż, na razie nie ma żadnych przesłanek by w to nie wierzyć.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (10)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...