„20 Hz” to krótki internetowy horror, który chce was przestraszyć… dźwiękiem

Film 20.05.2015
„20 Hz” to krótki internetowy horror, który chce was przestraszyć… dźwiękiem

Uwielbiam niezależne, internetowe produkcje grozy. Głównie dlatego, że ich twórcy realizują pomysły dalekie od kanonu horroru, na które reżyserowie poważnych produkcji boją się pozwolić. Najlepszym tego przykładem jest „20Hz”.

Horror „20Hz” możecie zobaczyć za darmo, za pośrednictwem odtwarzacza Vimeo. Zajmie wam to niewiele ponad 3 minuty – właśnie tyle potrzebuje reżyser Chris Keller, aby doprowadzić do wielkiego finału. Ten poprzedza oczywiście odpowiednio zbudowana atmosfera. Ta jest gęsta jak smoła, za sprawą niecodziennego pomysłu.

Czy można wystraszyć się dźwięku? Zdecydowanie. Moment, w którym usłyszałbym na własnym nagraniu głos kogoś innego, kogo nie ma ze mną w pomieszczeniu – nawet nie chcę myśleć, jaką wywołałoby to u mnie reakcję. Gęsia skórka, kilka nieprzespanych nocy, do tego uraz na całe życie – to ten bardziej oczywisty i podstawowy pakiet.

Nie zazdroszczę więc głównej bohaterce „20 Hz”, która podczas nagrywania piosenki jest świadkiem niecodziennego działania sprzętu elektronicznego oraz dziwnych dźwięków na taśmie.

W rolę piosenkarki wcieliła się Alix Wilton Regan – kobieta, która podkładała głos w takich produkcjach jak „Mass Effect 3” czy „Dragon Age: Inkwizycja”. Samo to pokazuje, jak ważny był aspekt dźwięku i głosu dla niezależnego, amatorskiego reżysera.

Obejrzane? Jasne, zakończenie jest banalne i przewidywalne. Mimo wszystko oglądając „20 Hz” na dobrych słuchawkach, w nocy i będąc samemu w pomieszczeniu – można poczuć dreszczyk niepewności charakterystyczny dla produkcji grozy.

Jeżeli macie ochotę na więcej niezależnych produkcji, koniecznie zajrzyjcie do tej sekcji na sPlay.pl

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...