„Sense8” Wachowskich nowym hitem Netfliksa. Pięć powodów, dla których jestem kupiony

Seriale 08.05.2015
„Sense8” Wachowskich nowym hitem Netfliksa. Pięć powodów, dla których jestem kupiony

W sieci pojawił się pierwszy zwiastun „Sense8” – nowej serialowej produkcji Netfliksa. Te 74 sekundy wystarczyły, aby kupić mnie i kazać zaznaczyć datę premiery w kalendarzu. Zapowiada się naprawdę udany serial, oto dlaczego:

Po pierwsze – Netflix wyrasta na króla srebrnego ekranu. Stacje HBO, CW oraz AMC mają wszelkie powody do strachu. Platforma Netflix znana jest z niesamowitej jakości swojej produkcji. Już w „House of Cards” pokazano nam, jak powinna wyglądać przyszłość telewizji. Zarówno jeżeli chodzi o wykonanie, jak również dystrybucję.

Później pojawił się „Daredevil”, który zmiótł absolutnie wszystko. Lepszego serialu o super-bohaterze po prostu nie znajdziecie. „Arrow”, „Flash” czy „Agenci T.A.R.C.Z.Y’ to zupełnie nie ta liga. Netflix systematycznie staje się symbolem telewizyjnej rozrywki na najwyższym możliwym poziomie. Co najlepsze, serialowa ofensywa medialnego giganta dopiero się rozpocznie.

Po drugie – za „Sense8” odpowiadają Wachowscy. Głośne nazwisko to nie tylko dobra karta przetargowa podczas kampanii reklamowej, ale również obietnica pewnego poziomu wykonania. Oczywiście życzyłbym sobie, aby Wachowscy dali nam serial na poziomie pierwszego „Matriksa”, nie dwóch pozostałych odsłon trylogii.

Co świetne, przy „Sense8” pracuje również Michael Straczynski – jeden z producentów niesamowicie udanego „World War Z”. Pal licho, że zupełnie innego niż zawartość książki. Pal licho, że naciąganego do skraju możliwości. To był kawał dobrego kina akcji. Co więcej, Straczynski dał światu również Babylon 5. Także o producentów serialu nie musimy się martwić.

sense8 6

Po trzecie – dostaniemy 12 odcinków jednocześnie. Właśnie za to kocham Netfliksa. Autorskie produkcje medialnego giganta są publikowane na internetowej platformie jako kompletny zbiór. W momencie premiery serialu mamy od razu dostęp do wszystkich jego odcinków. Tak, proszę państwa, powinna wyglądać przyszłość.

Widać to zwłaszcza po wycieku pierwszych czterech odcinków najnowszego sezonu „Gry o Tron”. Czy taka forma dystrybucji nie byłaby o wiele milsza fanom? Serial HBO jest najczęściej piraconą produkcją tego typu. Gdyby wszystkie odcinki „Gry o Tron” od razu znalazły się na platformie z abonamentowym dostępem, piracenie stałoby się znacznie mniej popularne.

Zobaczcie jak zaskakująco niską popularnością w światowych serwisach z torrentami cieszą się autorskie produkcje Netfliksa. Dlaczego tak jest? Ano dlatego, że to jeden z tych przypadków, w których korzystanie z nielegalnych kopii jest po prostu bardziej męczące i mniej wygodne.

Po czwarte – kapitalny, niebanalny pomysł. „Sense8” opowie historię ośmiu zupełnie różnych, nieznanych sobie osób. Bohaterowie będą innej narodowości, koloru skóry, płci. Będą wiedli inne życia, posiadali inne doświadczenia, poglądy czy moralności. Coś będzie ich jednak łączyć. Z niewiadomego powodu bohaterowie pozostaną ze sobą w kontakcie, za sprawą czegoś na kształt wspólnej jaźni.

Dzięki niesamowitemu połączeniu wiedza jednej postaci może zostać przelana na drugą. Doświadczenie drugiej – na trzecią. Ekscytacja trzeciej na czwartą. Ból czwartej na piątą. Wiedza piątej na szóstą. Tak dalej i tak dalej. Dzięki temu dochodzi do niesamowitych sytuacji, w których DJ z Los Angeles nagle posiada umiejętności karate, z kolei Europejczyk rozumie mandaryński język. To oczywiście tylko przykłady i jestem ciekaw, jak Wchowscy ukażą to w serialu.

sense8

Po piąte – „Sense8” to wieloletni, doskonale przemyślany projekt. Bracia Wachowscy do spółki ze Starczynskim pracowali nad tym tytułem od 2012 roku. Przeprowadzili wiele kilkudniowych narad, których owocem został obszerny scenariusz, którego lektura miała trwać ponad 3 godziny. Na jego kartach została umieszczona opowieść na przynajmniej 5 sezonów.

Do producentów od razu zgłosili się przedstawiciele Netfliksa. Umowa została zawarta nim pozostali medialni giganci, w tym HBO, zdążyli złożyć swoje oferty. Netflix zamówił 12 odcinków „Sense8”, chociaż już teraz widać, że to dopiero początek przygody z nową telewizyjną marką. Spory budżet, niebanalny pomysł, głośne nazwiska – to naprawdę musi się udać.

„Sense8” będzie miało swoją premierę już 5 czerwca 2015 roku, oczywiście na platformie Netfliksa. W ręce widzów zostanie oddany cały pierwszy sezon. Nie mogę się doczekać.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (17)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...