„Topowa Dycha” – kanał idealny do niedzielnego obiadu zamiast „Familiady”

YouTube 15.02.2015
„Topowa Dycha” – kanał idealny do niedzielnego obiadu zamiast „Familiady”

YouTube jest wypchany po brzegi wszelkimi odliczankami i „topami”, które każdy uwielbia oglądać. Wystarczy jednak brak jednej ukochanej pozycji (filmu, serialu, piosenki, gry itd.), żeby dać upust swoim emocjom i hejtować autora filmu. Tak się akurat składa, że na polskim YouTube jest kanał będący zagłębiem „topów” wszelakich. Chcecie znać 10 faktów na temat pająków, Simpsonów czy poznać 10 średniowiecznych metod tortur? Topowa Dycha jest zatem kanałem, który musicie zasubskrybować.

Formuła Topowej Dychy jest banalnie prosta. Każdy film posiada przewodni temat, np. fakty o jakimś serialu czy znanych ludziach i rozpoczyna się odliczanka. Jest to sprawdzony format, który możemy spotkać chociażby na zagranicznym kanale Alltime10s.

Topowa Dycha nie jest więc miejscem szczególnie oryginalnym na YouTube, ale za to doskonale nadaje się jako zastępstwo dla „Familiady” podczas niedzielnego obiadu.

I tak właśnie ten kanał traktuję, jako umilacz czasu, który nie wymaga ode mnie zbyt dużo uwagi. Treści Topowej Dychy nie powodują opadu szczęki i dobrze, bo nie o to w tym chodzi. Przecież trzeba zjeść obiad póki jest jeszcze ciepły, a do tego najciekawsze internetowe filmy się po prostu nie nadają. Może wam się wydać, że mocno krytykuję ten kanał, ale tak nie jest.

To po prostu odpowiednie miejsce do tego, żeby spędzić w nim kilkanaście minut, zapomnieć o nim i za tydzień znów do niego wrócić.

Poza tym Topową Dychą nie można się zachwycać, nawet gdyby bardzo się chciało. Wszystko tutaj jest na swoim miejscu, ale na średnim (czyli odpowiednim) poziomie. Montaż nic nie urywa, ale do zwykłej „topki” spokojnie wystarczy. Tematy filmów nie są zbyt wyszukane, ale tytuły zachęcają do obejrzenia materiału. Jak tu bowiem nie skusić się na odliczankę, której tytuł brzmi „10 pikantnych faktów na temat porno”? Nie da rady.

Jedyna rzecz jaka może razić w filmach Topowej Dychy, to (przynajmniej w teorii) zabawne komentarze. Nie obraziłbym się, gdyby autorzy darowali sobie humor, który poziomem nie odbiega wcale od tego z programów śniadaniowych. Na plus zasługuje jednak lektor kanału – Artur Filipowicz – który swoim głosem nie męczy uszu, ale też nie usypia.

Topowa Dycha nie jest oryginalnym konceptem, a wynikiem współpracy Diagonal View (wytwórnia produkująca cyfrowy kontent) i Mediakraft Networks (internetowym kanałem telewizyjnym). Diagonal View postanowili wypróbować format AllTime10s w Europie Środkowej i w ten sposób powstał polski kanał Topowa Dycha. Pomysł sprawdził się na Zachodzie, a w Polsce póki co (po 9 mc działalności) kanał posiada 67 tys. subskrybentów, co jest całkiem niezłym wynikiem. Filmy na Topowej Dysze pojawiają się regularnie, więc jest realna nadzieja na to, że ilość wyświetleń kanału znacząco wzrośnie za jakiś czas. I to byłaby dobra nowina, różnorodność na polskim YouTube jest zawsze mile widziana.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...