1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (Brak ocen)
Loading...
0 0 ratings.

Czwarty sezon serialu „Gra o Tron” za nami, nastał smutny czas oczekiwania. Do kolejnej serii daleko jeszcze, więc jakoś sobie ten czas trzeba umilić. Jak? Ano na przykład słuchając najlepszych coverów czołówki „Gry o Tron”. Tych jest naprawdę wiele, część z nich to typowe „kopiuj-wklej”, bez polotu, ale są też takie, dzięki którym ciśnie się na usta słowo… wow.

Duet na harfę

Każdy potrafi zagrać motyw z serialu „Gra o Tron” na gitarze czy fortepianie, ale na harfie? Jeszcze większą rzadkością są ładne, blondwłose bliźniaczki grające na harfie, dlatego nie mogło na liście zabraknąć kobiecego duetu. Camille i Kennerly dobiły już do ponad 1,5 mln wyświetleń na YouTube, a to już całkiem porządny wynik.

Metal musi być

No dobra, nie ma co się oszukiwać, wersja heavymetalowa musiała się tutaj znaleźć. Nie jest to najbardziej epickie wykonanie, ale na upartego da się przy nim nawet zrobić parę headbangów.

Smooth jazzowo

Kieliszek wina, świeżo przygotowany homar i… „Gra o Tron” w wersji smooth jazzowej. Być może kazirodcze stosunki, ucinanie głów, miażdżenie czaski i gwałty nie są najlepszym klimatem na romantyczną kolację, ale ten cover czołówki już tak. Świetny feeling, kontrabasowe wygibasy, tło budowane na rhodesach oraz solo na saksofonie, no cud, miód i orzeszki. Ramin Djawadi musi być dumny.

Break of Reality

Break of Reality zaprezentowali cover najbardziej zbliżony brzmieniowo do oryginału, więc na pierwszy rzut ucha… nuda. Po chwili wsłuchiwania szybko jednak można zmienić zdanie, ponieważ wiolonczelowe trio wraz djembe brzmi bardzo profesjonalnie i bogato, przypominając momentami dokonania zespołu Apocalyptica.

Dyskietkowy szlagier

Na stacji dyskietek mieliśmy już odgrywane najróżniejsze przeboje i soundtracki (chociażby z „Gwiezdnych Wojen”), więc przyszedł czas także na „Grę o Tron”. Pomysłowość ponad wszystko, dlatego też ta wersja bije wszystkie rockowe/metalowe covery na głowę.

8-bit

Mam słabość do chiptune’ów, 8-bitowych podkładów i dźwięków z konsol trzeciej generacji, dlatego też trudno mi wyobrazić sobie listę najlepszych coverów bez przedstawiciela tego gatunku. Na trzecim miejscu aequo kawałek grany na NES Keytar (urządzeniu skonstruowanym przez Theremin Hero) oraz „Game of Thrones 8-bit” z kanału Floating Point.

The New Orleans Swamp Donkeys

Jeżeli zespół nazywa się The New Orleans Swamp Donkeys, to można być pewnym, że cover czołówki „Gry o Tron” w ich wersji będzie genialny. Nowoorleański jazz w połączeniu z patetycznym i mrocznym openingiem serialu okazał się strzałem w dziesiątkę. Banjo, trąbka i suzafon brzmią fantastycznie, a do tego mamy do czynienia z wersją live, dzięki czemu wykonanie zyskuje na żywiołowości.

Super Audio Time

Zdarzyło mi się już pisać o tym remixie rodem z lat 80-tych i bez wahania, po raz kolejny, kawałek Super Audio Time wskażę jako najlepszy. Ten groove, klimat, który cofa nas o 30 lat w historii muzyki jest fantastyczny. Bardzo profesjonalnie i przykładnie zrobiony remix synthpopowy, przy którym ma się ochotę włożyć kwiecistą koszulę i odjechać w Ferrari F40 ku zachodzącemu słońcu… albo pograć w GTA Vice City.