Odrodzona Edyta Bartosiewicz zabiera nas w lata 90.

Muzyka 02.10.2013
Odrodzona Edyta Bartosiewicz zabiera nas w lata 90.

I stało się. Chociaż jeszcze do dnia wczorajszej premiery nie byłem pewien że to naprawdę się stanie. A jednak jest. Nowa Edyta Bartosiewicz, brzmiąca jakby wciąż była w latach 90.

Od dźwięków otwierającej płytę „Pętli” słyszymy wyraźnie że Edyta nie nagrała płyty teraz. Chociaż ten utwór jest akurat dosyć spokojny, to gdzieniegdzie słyszymy lekki, gitarowy czad np. w „Renovatio”, „Italiano” czy w „Ryszardzie”. Jeśli już musimy to wsadzać to jakiejś muzycznej szufladki, to najlepsze będzie określenie „blues rock”. Ale wyłącznie w melodiach – jest spokojnie, stonowanie, ale nie usypiająco (nie licząc strasznie nudnej „Orkiestry tamtych dni” i przeciągniętego na siłę ostatniego „Tam dokąd zmierzam”).

„Niewinność” którą poznaliśmy już w 2002, ma dokładnie taki sam podkład instrumentalny, ale jest zupełnie nowa warstwa wokalna – totalnie urzeka. Edyta podobno nie dokończyła wcześniej albumu z powodu problemów z głosem. Nie wiem jakie to były problemy, ale tutaj ich nie słychać. Edyta śpiewa dalej melodyjnie, po swojemu, ale czasami zdarza się jej niemal na siłę przeciągać i dośpiewywać głoski żeby przedłużyć wokal.

Co zwraca uwagę? Na pewno „Ryszard”, które spokojnie mogłoby zagrać Hey obecnej dekady, „Madame Bijou” urzeka wokalizami i bluesowym nastrojem, „Italiano” zaskakuje nieśmiale wplecionymi między gitary beatami, „Cień” nastraja cichymi, acz ostrymi riffami, a wszystkie utwory (nie tylko te wcześniej wymienione) zasługują na ukłon przez teksty. Sznyt poetycki zmieszany z przystępnymi słowami.

Ten album mogło zabić tylko jedno – długie oczekiwanie i rosnące przez to oczekiwania fanów. Na szczęście fani, którzy w latach 90. byli nastolatkami – już dorośli. I jest to album definitywnie dla dorosłych słuchaczy. Edyto, witamy z powrotem! I następnym razem nie każ nam czekać całych piętnastu lat.

Teksty, które musisz przeczytać:

Polska muzyka w 2013 – powroty, hity i platynowe płyty

Polacy nie gęsi, swoją muzykę mają. Zarówno tę kiepską, tę średnią, i tę genialną. Jeśli jesteście malkonentami sądzącymi że w „polskiej muzyce nic się nie dzieje”, to gwarantuję wam, że po tym podsumowaniu jakie dla was przygotowałem – będziecie musieli odszczekać to zdanie! Gdzie ci wielcy z tamtych lat? W tym roku większość muzycznych legend … Continued

Muzyka 31.12.2013

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...