Reklama

Wpisy autora: Ewa Lalik

General Motors wycofuje się z płatnych reklam na Facebooku w najgorszym możliwym momencie

facebook-ads

General Motors wycofuje się z płatnych działań reklamowych na Facebooku i skupi się jedynie na prowadzeniu własnych stron. Facebook straci budżet reklamowy w wysokości 10 milionów dolarów. General Motors wciąż będzie prowadził strony na Facebooku, które kosztują go 20 milionów dolarów rocznie, jednak nic z tych sum nie trafi do Facebooka, bo przecież fanpejdże nie są płatne. Analitycy rynku, w tym Forrester, ostrzegają, że firmy mają coraz większe wątpliwości odnośnie kampanii reklamowych na Facebooku i ich opłacalności. Decyzja General Motors może więc ponieść za sobą konsekwencje i wycofywanie się kolejnych reklamodawców.

Shiri – przerażające pośladki przyszłości?

Zrzut ekranu z 2012-05-15 21:17:48

Pamiętacie maszynę do całowania na odległość, o której miałam okazję pisać dosyć dawno? Było to dziwne, lekko niesmaczne urządzenie, które wtedy nazwałam niepokojącym. Ale to nic! Twórca tegoż urządzenia, Nobuhiro Takahashi, ma na swoim koncie jeszcze urządzenie do przytulania, a teraz postanowił stworzyć… Pośladki. Pośladki, które reagują ta, jak te prawdziwe. Takie rzeczy tylko w Japonii. Odwzorowanie zachowań ludzkich mięśni jest bardzo ciekawe, ale dlaczego akurat pośladki?

O bezmyślnym algorytmie i asystencie-papudze, którzy wywołali aferę

bestsmartphone

Dzisiaj drugi raz trochę o Nokii, bo ciężko nie skomentować tego tematu. Od kilku dni z zaciekawieniem obserwuję aferę “branżową”, jaka rozkręca się wokół w zasadzie głupoty – tego, że Siri, asystent głosowy z iPhone’a na pytanie, jaki jest najlepszy smartfon odpowiedziała “Nokia Lumia 900”. Zrzut ekranu błyskawicznie obiegł internet jako żartobliwy obrazek pokazujący, że technologie nie są idealne i nawet dbającemu o szczegóły Apple’owi trafia się zabawna wpadka. Wszystko byłoby w porządku, sprawa pewnie ucichłaby i odeszła w niebyt.

Dwa nowe, tanie modele od Nokii, czyli ficzerfony wciąż Nokii wychodzą świetne

tourpng

Nokia zapowiedziała dwa nowe telefony. Dwa bardzo ciekawe, przystępne cenowo i atrakcyjne modele skierowane do młodych ludzi, którzy chcą łączyć się z internetem i korzystać jego dobrodziejstw. Oba telefony są o tyle ciekawe, że będą obsługiwały dwie karty SIM i dostaną wsparcie rozrywkowe w postaci 40 gier od Electronic Arts, które, według Nokii, kosztowałyby około 75 euro. Co jeszcze ciekawsze, cenowo powinny zmieścić się poniżej lub 200 – 300 złotych. A najciekawsze jest to, że będą działały nie pod kontrolą Windows Phone, a S40. Wszystko po to, by podłączyć kolejny miliard ludzi do internetu.

HTC One X czy Samsung Galaxy S III… Żaden! Wybiorę inny

galaxy-s-iii-042-sg-1-540x359

Wybór smartfona dla siebie to dosyć ciężka decyzja, o ile nie jest się osobą zmieniającą telefon co 2-3 miesiące. Ostatnio stanęłam przed takim dylematem – co wybrać? W grę wchodzą tylko 3 telefony, i chociaż jednego z nich jeszcze nie ma w sprzedaży i nie podjęłam ostatecznie decyzji, to już wiem: mój kolejny smartfon nie będzie supermocnym i wypasionym czterordzeniowcem. I będzie działał pod kontrolą Androida.

Iran coraz mocniej cenzuruje internet, ale w niektórych jego działaniach jest dużo sensu

Iran_Internet_620x350

Blokowanie internetu jest złe. Przodują w tym Chiny i “Great Firewall od China”, ale ostatnio Iran próbuje dorównać Państwu Środka. Jednak w irańskich działaniach, mimo że niektóre ewidentnie ukierunkowane są na cenzurowanie internetu, czasem jest sens. Decyzja o zablokowaniu oficjalnej korespondencji od banków, firm ubezpieczeniowych i operatorów telekomunikacyjnych z użytkownikami posiadającymi adresy e-mailowe w zagranicznych usługach paradoksalnie ma sens. Tak samo, jak przenoszenie hostingu stron rządowych z zagranicy do Iranu. Naświetla to ważny problem globalizacji, która niesie ze sobą potencjalne problemy bezpieczeństwa.

Opłaty od użytkowników Facebooka? Nie tędy droga, panie Zuckerberg

facepunch

Facebook, Facebook, Facebook, Facebook… Ta nazwa w ostatnich miesiącach powtarzana jest do znudzenia i odmieniana przez wszystkie przypadki. Nie ma w tym nic dziwnego – niedługo Facebook wchodzi na giełdę i chce wycenić się na prawie 100 miliardów dolarów, czyli więcej, niż warte były jakiekolwiek firmy “web 2.0” w momencie IPO, łącznie z Google’em. Nastroje jednak są różne i w mediach, oprócz optymistycznych prognoz, pojawia się też mnóstwo wątpliwości, a sprawa z bluzą Zuckerberga, która podobno sprawiła, że inwestorzy poczuli się zlekceważeni świetnie obrazuje napiętą atmosferę. Facebook robi wszystko, by w ostatniej chwili poprawić perspektywy zarobkowe i pokazać, że potrafi mocno zmonetyzować użytkowników.

Apple zada cios i przestanie korzystać z map Google – to wielce prawdopodobne

xlarge

Google zaczyna mieć coraz więcej problemów. Tym razem chodzi konkretnie o Mapy Google, które od początku istnienia były podstawowymi, preinstalowanymi mapami w iPhone’ie. Sytuacja była prosta – Google udostępniał swoje usługi, czyli wyszukiwanie, mapy i YouTube’a, zarabiał na tym, a Apple zyskiwał wsparcie potężnych i dopracowanych usług we własnym systemie. Co zadziwiające 80% dochodów Google’a z systemów mobilnych pochodzi właśnie z iOS, a jedynie 20% autorskiego najpopularniejszego systemu Google’a – Androida.

Flipboard, Currents, Feedly, Pulse… To wciąż nie „to”

apps

Dlaczego czytniki tekstów, tak zwane “social reader”, wciąż nie podbiły masowego rynku i wzbudzają większe emocje tylko wśród bardziej obeznanych technologicznie, świadomych i żądnych ogromnych informacji osób? Wiadomo, że najlepsze tego typu aplikacje tworzone były z myślą o iOS, jednak ostatnio wiele z nich pojawia się też na Androida - choćby Flipboard który “wyciekł” z Samsunga Galaxy S III. Przeglądając te aplikacje, szukając odpowiedniej dla siebie i nie mogę nie odnieść wrażenia, że wszystkie one robione są tak, by wyglądać zjawiskowo i wpisać się w trend społecznościowy, jednak ich interfejsy, prostota i przejrzystość zostały gdzieś daleko w tyle.

Piractwo będzie miało się dobrze, jeśli tak ma wyglądać edukacja i walka z nim

banner1

Chyba nigdy nie znudzi mi się absurdalność niektórych ruchów mających przeciwdziałać piractwu internetowemu i zwiększać świadomość społeczną. Bo przecież nie ma lepszych sposobów na osiągnięcie tych celów, niż dołączanie przez filmami na Blu-ray informacji, że piractwo nie jest zbrodnią bez ofiar! Edukacja przede wszystkim. Amerykańskim organom władzy i ścigania gratulujemy świetnej kampanii edukacyjnej polegającej na umieszczaniu na każdym legalnie zakupionym filmie dwóch monitów, których nie da się pominąć. Nie, to na pewno nie będzie powodować frustracji osób, które zapłaciły za przyjemność oglądania filmu…

Nowy, zintegrowany ze społecznościami Bing jest świetny. Podobno.

lama

Społeczności to przyszłość wyszukiwania. Gdy Google, światowy lider wyszukiwarek, wprowadził Search Plus Your World (czyli “podrasowane” wyszukiwanie uwzględniające powiązania z sieci społecznościowej) pojawiło się mnóstwo kontrowersji, dotyczących zwłaszcza prywatności i tego, czy takie połączenie nie zepsuje wyników wyszukiwania. Wprawdzie społecznościowe wyszukiwanie Google’a nie jest idealne, ale jest. Dzisiaj Microsoft pokazał całkowicie odświeżonego Binga, który lepiej pokazuje wyniki wyszukiwania, przejrzyście integruje Facebooka i Twittera i w ogóle jest o wiele lepszy niż Search Plus Your World. Wierzę zagranicznym, przede wszystkim amerykańskim, blogerom i dziennikarzom. Przetestowałabym nowego Binga, zrecenzowała, ale musicie mi wybaczyć – nie zrobię tego. Z prostego powodu; jest niedostępny u nas.

Jak traktować kobiety w technologicznym świecie?

itgirls

Zastanawiałam się, czy napisać o warsztatach organizowanych przez McKinsley. Nazywa się ona “IT Girls meet Bussiness Technology”. Dostałam wiadomość, że takowa się odbywa, nawet propozycję wyjazdu, prośbę by, jeśli to możliwe, puścić taką informację choćby na naszym fanpejdżu na Facebooku… Nic specjalnego, bo nie mam w zwyczaju spełniać takich próśb, ale… No właśnie. Są to warsztaty tylko dla kobiet skupionych wokół branży technologicznej mające wprowadzić je do świata biznesu technologicznego, i chociaż od razu widać, że ma spore znamiona marketingowe, to może być ciekawym przyczynkiem do rozpoczęcia pewnego dosyć ważnego tematu – kobiet w świecie technologicznym. Na marginesie: jeśli jesteście płci żeńskiej, to możecie aplikować, McKinsey opłaca wyjazd do Kopenhagi.

Mozilla ostrzega przed Windowsem 8 na ARM

windows-8-internet-explorer-1309

Mozilla wciąż walczy o lepszy internet, i jak to w wielu bitwach bywało, wciąż z Microsoftem. Tym razem chodzi o niewydany jeszcze system Windows RT, czyli Windowsa 8 na ARM. Microsoft pierwszy raz będzie wspierał tę architekturę i jeszcze przed wydaniem wywołuje kontrowersje. W ogóle ostatnio atmosfera wokół Windowsa 8 zrobiła się nieciekawa – a to nie będzie potrafił z automatu odtwarzać filmów z DVD, a to RT zablokuje alternatywne przeglądarki…

Perły z lamusa: Carmageddon, czyli gra, która dawała wolność (i demolkę)

carmageddon-wide

Nie mogłam pominąć takiej informacji – Stainless Games, studio odpowiedzialne za stworzenie jednej z najbardziej innowacyjnych jak na drugą połowę lat 90 gier, – Carmageddona po burzliwych czasach, utracie praw do hitowej gry wraca z wizją powrotu do korzeni. Na Kickstarterze właśnie można przyczynić się do powstania gry Carmageddon: Reincarnation. Twórcy liczą na zebranie 400 tysięcy dolarów, a patrząc na tempo powiększania się sumy i 28 dni do końca zbiórki powinno udać się to bez problemu. Warto jednak przypomnieć pierwszą część tej kultowej już gry. Gry, która jako jedna z pierwszych, jeśli nie pierwsza, dawała ogromną wolność działania.

Ubuntu na 5% komputerów w przyszłym roku. Wszystko pięknie, ale…

ubuntulaptop

Ubuntu Developer Summit przynosi ciekawe informacje. Pokazano serwery ARM, dzisiaj odbędzie się prezentacja Electronic Arts, a Canonical mówi, że Ubuntu będzie dostarczone na 5% komputerów PC sprzedanych w przyszłym roku. Co do prognoz trzeba być ostrożnym, bo nieraz już były bardzo śmiałe, a rzeczywistość weryfikowała je nieprzyjemnie dla Ubuntu. Tym razem jednak sprzedaż ma zostać podwojona, a w ogóle kolejny rok ma być rokiem Ubuntu!