Oto Mercedes-AMG Project One – hiperhybryda, która przejdzie do historii

News/Motoryzacja 11.09.2017
Oto Mercedes-AMG Project One – hiperhybryda, która przejdzie do historii

1000 KM z turbodoładowanej jednostki V6 o pojemności 1,6 l? Takie cuda tylko u Mercedesa. Project One dostarczy właścicielom bardzo dużo radości. I adrenaliny.

mercedes amg project one

Project One z pewnością przejdzie do historii motoryzacji, jako jedna z tych pierwszych, ciekawych hybryd. Sama geneza powstania tego samochodu jest warta odnotowania.

– Stworzenie kolejnego hipersamochodu z silnikiem V8, czy V12 o mocy 800, 900 lub większej nie jest niczym ciekawym. Zelektryfikowany układ napędowy jest z jednej strony bardziej oszczędny, ale też można zaprojektować go w taki sposób, żeby był o wiele bardziej wydajny. Zadzwoniłem do Andy’ego Cowella [szefa działu AMG zajmującego się wysokowydajnościowymi układami napędowymi – przyp. red.] i spytałem się go, czy możemy wsadzić coś tak mocnego w samochód, który zostanie dopuszczony do ruchu. Poprosił, żebym dał mu dwa miesiące. – powiedział Tobias Moers, szef AMG w wywiadzie dla portalu Pistonheads.

Taka demonstracja siły będzie oczywiście kosztować odpowiednio dużo. Mercedes na razie omija temat ceny szerokim łukiem – oficjalnie Project One prezentowany jest jako samochód koncepcyjny.

Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że w niedalekiej przyszłości najbogatsi klienci będą mogli zamówić sobie swój własny egzemplarz tej hybrydowej bestii.

AMG Project One – od 0 do 100 200 km/h w niecałe 6 sekund!

mercedes amg project one

Prędkość maksymalna? 350 km/h. No i zapomnijcie o jakiejkolwiek turbo-dziurze. Nie w tym modelu. Nie z pięcioma silnikami na pokładzie. Pięcioma? Tak, tak, nic mi się nie pomyliło. Sercem jednostki będzie turbodoładowany silnik spalinowy V6 o pojemności 1,6 litra. Do tego dochodzą cztery silniki elektryczne.

Dwa z nich odpowiadać będą za napęd na przednią oś samochodu. Trzeci zamontowany został przy wale napędowym, a czwarty wspomagać będzie turbosprężarkę, dzięki czemu będzie ona w stanie zapewnić maksymalne doładowanie w dowolnym momencie.

mercedes amg project one

Silnik ma kręcić się do 11 500 obr./min, co jest maksymalną wartością, jeśli chodzi o silniki montowane w samochodach drogowych. Ta sama konstrukcja montowana w bolidach Formuły 1 potrafi kręcić się wyżej, do 13 500 obr./min, jednak Mercedes musiał wprowadzić pewne ograniczenia, żeby napęd ten mógł zostać dopuszczony do ruchu. Wolne obroty również zostały nieco zmniejszone – z 4000 do 2000 obr./min.

Takie wyżyłowany układ nie będzie przesadnie żywotny. Mercedes zresztą uczciwie przyznaje, że przejechaniu ok. 50 000 km, napęd w Project One wymagał będzie generalnego remontu. No ale umówmy się – takich samochodów nie kupuje się po to, żeby jeździć nimi codziennie do pracy.

AMG Project One to istne dzieło sztuki.

mercedes amg project one

Większość elementów karoserii wykonana jest z włókna węglowego, z wykorzystaniem technologii używanej w Formule 1. Project One otrzymał też bardzo innowacyjne zawieszenie „Multi-link”, które potrafi utrzymać te 1000 KM w ryzach i ma być całkiem komfortowe, jeśli chodzi o codzienną jazdę.

Na pokładzie znalazły się też systemy ABS i ESP. Ten drugi będzie można oczywiście całkowicie wyłączyć, jeśli ktoś będzie miał taką zachciankę. Skrzynia biegów to zaprojektowana od zera, manualna, ośmiostopniowa i hydrauliczna AMG Speedshift z funkcją automatycznej zmiany biegów.

mercedes amg project one

Wnętrze samochodu na każdym kroku sugeruje, że mamy do czynienia z konstrukcją rodem z Formuły 1. Spójrzcie zresztą na te fotele i kierownicę. Do tego dochodzą dwa duże wyświetlacze (ten środkowy jest oczywiście dotykowy) i… w zasadzie to wszystko. Na razie jest to model koncepcyjny, więc kilku rzeczy w nim brakuje. Na przykład jakiegoś systemu audio. Mercedes przynajmniej nie wspomniał o nim ani słowa.

mercedes amg project one

Zresztą zakładam, że samochód będzie tak drogi, że te kilka sztuk, które powstaną w ciągu roku, budowanych będzie z uwzględnieniem nawet najmniejszych zachcianek klientów. System audio będzie taki, jak sobie zażyczą.

Mercedes pokazał, że hybrydy też mogą być sexy.

mercedes amg project one

Nie wydaje mi się, żeby nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy samochodów z napędem hybrydowym lub w pełni elektrycznym zaczęli narzekać na Project One. Stawiam też dolary przeciwko orzechom, że model ten zapisze się w historii motoryzacji.

Dołącz do dyskusji

Advertisement