Chińczycy stworzą bazę w najbardziej marsjańskim miejscu na Ziemi

Artykuł/Nauka 08.09.2017
Chińczycy stworzą bazę w najbardziej marsjańskim miejscu na Ziemi

Chińczycy zamierzają odtworzyć warunki panujące na Marsie. W tym celu stworzą bazę w rejonie nazywanym najbardziej marsjańskim na Ziemi.

Chińczycy potrafią odtwarzać. W 2012 r. na terytorium Państwa Środka powstało alpejskie miasteczko. Replika austriackiego Hallstatt budowana była przez rok w mieście Huizhou. Wydano na nią prawie miliard dolarów. W chińskim Hallstatt, podobnie jak w Austrii, znajdziemy na przykład kościół z charakterystyczną wieżą, który w oryginale służy wspólnocie luterańskiej.

Chińczycy potrafią skopiować właściwie wszystko. Samochody, samoloty, budynki i jak widać całe miasta. W tym kraju zbudowano wierną replikę wieży Eiffla. W mieście Hangzhou możemy poczuć się jak w Wenecji. Podobne pomysły mają co prawda również w amerykańskim Las Vegas, ale biorąc pod uwagę skalę przedsięwzięć, Chińczycy są nie do pokonania.

Chińczycy chcą stworzyć kopię Marsa w Tybecie.

Jak widać cuda architektury, inżynierii i techniki nie wystarczają. Chińczycy wpadli na pomysł, by stworzyć bazę symulującą warunki marsjańskie. Cele mają być przede wszystkim naukowe, ale również turystyczne.

Planowany budżet to 61 mln dol. Lokalizacja bazy nie jest przypadkowa. Czerwone skały w prefekturze Haixi, żywo przypominają to, co możemy oglądać na Czerwonej Planecie dzięki sondom i łazikom. To dlatego to miejsce nazywane jest najbardziej marsjańskim rejonem na Ziemi.

Szczegóły projektu nie są znane. Wiadomo tylko, że Chińska Akademia Nauk podpisała porozumienie w sprawie budowy obiektu w władzami prefektury już w listopadzie ubiegłego roku. Obie strony chcą stworzyć bazę, która przyniesie korzyści naukowe, ale również ekonomiczne, regionowi, w którym zostanie zlokalizowana. Baza ma zostać zbudowana w oparciu o eksperymentalne moduły.

Wizualne podobieństwo do Marsa nie wystarczy, by stworzyć warunki panujące na planecie.

4 września na Marsie zanotowano temperatury od -25 do -80 stopni Celsjusza. Ciśnienie wyniosło 8,8 hPa. To ułamek ciśnienia na naszej planecie, gdzie na poziomie morza wynosi ono średnio 1013 hPa.

Ciśnienie i temperatura to jedno. Astronauci, którzy kiedyś polecą na Marsa będą ubrani w stosowne kombinezony. Najbardziej zauważalną różnicą będzie znacznie niższa grawitacja. Przyspieszenie ziemskie wynosi 9,807 m/s2, gdy na Marsie siła ciężkości to 3,711 m/s2. Łatwo wyliczyć, że przyciąganie grawitacyjne na Marsie stanowi tylko około jedną trzecią warunków ziemskich. Dla porównania na Księżycu astronauci musieli zmierzyć się z grawitacją na poziomie 1,622 m/s2.

Problem z odtworzeniem warunków grawitacyjnych na Marsie mieli nawet filmowcy w obrazie Marsjanin. Uważny widz łatwo zauważył, że główny bohater, Mark Watney, nie musiał zbytnio zmagać się z mniejszą siłą ciężkości.

Oczywiście chiński projekt nie ma na celu tworzyć warunków tożsamych z tymi, jakie znajdziemy na Marsie. Warto jednak pamiętać, gdy słyszymy o wszelkich tego typu projektach, że stworzenie warunków analogicznych do tych panujących w kosmosie jest bardzo trudne. Nawet jeżeli dotyczy to „tylko” nieodległych warunków orbitalnych i choćby nieważkości.

Na filmie pokazanym powyżej możemy oglądać trening astronautów w Neutral Buoyancy Laboratory zlokalizowanym w Houston w Teksasie. W ten sposób przyszli zdobywcy kosmosu uczą się zachowania w nieważkości.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement