Bang & Olufsen prawdopodobnie stworzył telewizor twoich marzeń

Relacja/RTV 02.09.2017
Bang & Olufsen prawdopodobnie stworzył telewizor twoich marzeń

Prawdopodobnie, bo jego kluczowej cechy wyróżniającej go z tłumu nie miałem możliwości sprawdzić w odpowiednich warunkach. B & O udało się jednak połączyć najlepszy wyświetlacz na świecie ze świetnie zapowiadającym się zestawem dźwiękowym.

Firma LG spowodowała, że na rynku telewizorów dla entuzjastów robi się relatywnie nudno. Jej OLED TV są niezrównane i wyprzedzają konkurencję o cały przełom techniczny. Sztandarowe telewizory konkurencji są ciekawe w zasadzie wyłącznie z uwagi na specyficzne potrzeby małych grup użytkowników (w bardzo jasnym pomieszczeniu Samsung QLED byłby lepszym pomysłem, spodziewam się jednak, że entuzjaści gier i kina i tak preferują półmrok) i na to, że są nadal zauważalnie tańsze.

Producenci telewizorów mają dwa wyjścia: albo forsować własne, odmienne innowacje, albo – przynajmniej chwilowo – złożyć broń i zwrócić się do LG o pomoc. Na targach IFA 2017 pokazano całą plejadę telewizorów OLED: Loewe, Toshiba, Sony i inni. Wszystkie te telewizory wykorzystują matrycę od LG Display i starają się wyróżnić od LG OLED TV dodatkami. Jeden producent przekonał mnie w sposób szczególny. I to producent, który raczej ze światem telewizorów nie jest kojarzony.

Panie i panowie, oto Bang & Olufsen BeoVision Eclipse.

Bang & Olufsen BeoVision Eclipse

Wielu producentów telewizorów OLED bierze od LG matryce, ale w zamian stosuje własne procesory i oprogramowanie do przetwarzania obrazu. Niestety, z różnym skutkiem: do tej pory nie widziałem lepszego jakościowo telewizora od tych marki LG. Sugestia „przecież to matryce LG, więc to logiczne” nie jest prawdziwa. Mój pierwszy w życiu lepszy telewizor to była Sony Bravia z matrycą Samsunga. Oferująca, dzięki elektronice i patentom Sony, zauważalnie lepszą jakość obrazu od urządzeń koreańskiego producenta. Tu jednak jakoś nikt do tej pory nie pokonał LG. A przynajmniej nie wedle mojej wiedzy.

Bang & Olufsen nie próbuje więc udawać, że zna się na przetwarzaniu obrazu. Kupuje od LG całe rozwiązanie (matryca i elektronika), samemu dbając o to, na czym się zna naprawdę: na dźwięku. Nad pierwszym telewizorem OLED cenionej marki pracowały dwa zespoły inżynierów i projektantów – w Struer (Dania) oraz w Seulu (Korea Południowa), które dzieli prawie 8000 kilometrów oraz siedem stref czasowych.

Bang & Olufsen BeoVision Eclipse
Gdzie na tym zdjęciu jest telewizor? Grubość paneli OLED niezmiennie robi wrażenie

Frustrujące jest to, że efektów tej współpracy nie byłem w stanie ocenić. BeoVision Eclipse mogłem podziwiać na środku głośnej i zatłoczonej hali targowej, nie będąc w stanie należycie przetestować systemu dźwiękowego tego telewizora. Na dodatek jego wzornictwo – subiektywna sprawa – pozostawia wiele do życzenia. Bang & Olufsen jest jednak marką, która już zdążyła zasłużyć sobie na uwagę. A to oznacza, że wolno nam już wstępnie zakładać wysoką jakość dźwięku w tym modelu.

Co jest szczególnie interesujące, bo system dźwiękowy w większości telewizorów LG – jak i większości telewizorów wszystkich producentów – przeważnie nie jest najwyższych lotów. Producenci stawiają na smukłość i atrakcyjną wizualnie formę, bo to skuteczniej przyciąga klientów. Na dodatek jedni będą woleć soundbar, inni zestaw kolumn, więc oferta teoretycznie jest bardziej elastyczna. Nie zmienia to jednak faktu, że większość telewizorów ma maciupkie głośniczki, które nie oszukają praw fizyki, a więc od razu do ich ceny należy doliczyć zewnętrzny moduł dźwiękowy.

Bang & Olufsen BeoVision Eclipse

Tymczasem telewizor BeoVision Eclipe niesie w sobie obietnicę bycia rozwiązaniem kompletnym.

Przy założeniu, że jego rozwiązanie jest lepsze od tych licencjonowanych innym producentom. Jeżeli tak, to oznacza to, że udało mi się znaleźć pierwszy klon bezsprzecznie najlepszej serii telewizorów na rynku, który jest lepszy od oryginału. No, nie licząc serii LG OLED W, ale ta sprzedawana jest w cenie dobrego samochodu.

Interesujące.

Niestety, nie jest jeszcze jasne czy telewizor ten trafi do polskiej dystrybucji. Jego brytyjskie ceny to 8290 funtów za 55-calową wersję i 11 590 za 65-calową.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement