To nieoczywisty smartwatch, ale funkcjami zawstydzi każdy tradycyjny zegarek – recenzja Citizen BZ1006-82E

Recenzja/Technologie 04.08.2017
To nieoczywisty smartwatch, ale funkcjami zawstydzi każdy tradycyjny zegarek – recenzja Citizen BZ1006-82E

Nie będzie przesadą jeżeli napiszę, że Citizen to taki Apple w świecie zegarków. Tak jak Apple nie był pierwszą firmą, która pokazała światu smartfona, tak Citizen nie był pierwszą manufakturą, która pokazała światu zegarki.

Z drugiej strony nic tak nie zmieniło świata, jak premiera iPhone’a dziesięć lat temu i nic ani nikt nie zmienił zegarmistrzostwa tak, jak Citizen ze swoją technologią Eco-Drive, czy wykorzystaniem tytanu do produkcji zegarków.

Czym jest Eco-Drive?

To technologia opracowana przez inżynierów Citizena, która polega na ładowaniu akumulatora zegarka poprzez panele słoneczne ukryte pod jego tarczą. Dzięki niej zegarek od momentu pełnego naładowania jest w stanie pracować w zupełnej ciemności od 150 do nawet 720 dni (w zależności od modelu).

Rozwój technologii Eco-Drive doprowadził do premiery takich modeli zegarków Citizen, w których światło przenika nie tylko przez samą tarczę – co wydaje się dość oczywiste – ale również przez pierścień na styku koperty i zewnętrznej części tarczy.

Obecnie Citizen należy do największych światowych producentów zegarków i być może sprzedaż zegarków tej marki nie jest tak imponująca, jak sprzedaż najnowszych modeli smartfonów, ale wielkość firmy i tak robi wrażenie, a firma, w myśl hasła “Better Starts Now” nieustannie się rozwija.

Obecnie Citizen zatrudnia na całym świecie około 20 tys. osób, przynosząc zysk na poziomie ponad 100 milionów dolarów rocznie. Zysk, który dla wielu technologicznych startupów będzie nieosiągalny jeszcze przez długie lata.

Dlaczego jeden z największych producentów zegarków na świecie nie produkuje smartwatchów?

Powodów może być wiele, ale podstawowy prawdopodobnie jest taki, że Citizen to nie jest marka, która podąża za trendami. Ona je wyznacza. Tak było w przeciągu całej historii firmy, tak jest również teraz. Citizen z nowymi modelami zegarków nie szuka innowacji na siłę. Buduje zegarki, które są funkcjonalne, piękne i takie, które mogą służyć przez lata.

I właśnie takim zegarkiem jest Citizen Eco Drive Bluetooth BZ1006-82E, ale o nim za chwilę.

Innym powodem, dla którego Citizen nie wchodzi do świata smartzegarków może być aspekt estetyczny. Zegarki tradycyjne mają to do siebie, że przyciągają wzrok. Detale na tarczach, wskazówki, elementy wyposażenia zegarków mechanicznych i kwarcowych to nie są zbędne dodatki. Świadczą one o charakterze i bogatej historii zegarmistrzostwa.

W przypadku smartwatchów mamy do czynienia z wieloma aplikacjami, które koniec końców są zbędne.

Odbieranie wiadomości, maili, przeglądanie kalendarza, czy inne funkcje dostępne za pomocą inteligentnych zegarków robią wrażenie, ale tylko przez kilka tygodni. Do tego dochodzi codzienne ładowanie urządzenia, wytrzymałość akumulatora pozwalająca na nieprzerwaną pracę raptem przez kilkadziesiąt godzin.

Citizen BZ1006-82E to nie jest smartwatch w czystym rozumieniu tego słowa, ale zegarek ma w sobie kilka funkcji, dzięki którym określenie go jako hybrydy łączącej cechy zegarka tradycyjnego i inteligentnego jest jak najbardziej na miejscu.

I choć hybrydy pojawiły się na rynku dość dawno, to model od Citizena jest z pewnością wyjątkowy i to nie tylko dzięki technologii Eco-Drive.

Zacznijmy od początku – jaki jest Citizen BZ1006-82E

Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym. Na jego tarczy nie dzieje się tak wiele jak w innych zegarkach z kolekcji Citizen Promaster.

Z drugiej strony delikatny design sprawia, że zegarek ten może stać się idealnym dodatkiem do każdej stylizacji. Mimo wyposażenia go w zapięcie motylkowe, kojarzone z reguły z zegarkami eleganckimi, nie jest to zegarek przeznaczony tylko na specjalne okazje.

Bez problemu możemy założyć go zarówno do koszuli, jak i luźnego t-shirta i krótkich spodenek.

A właśnie. Motylkowe zapięcie… Mimo że eleganckie to jednak niepraktyczne. W większości przymierzanych przeze mnie zegarków, zapięcie takiego typu było dla mnie uciążliwe i już po kilkudziesięciu minutach noszenia zegarka musiałem go zdjąć, by dać odpocząć nadgarstkowi.

Być może jest to kwestia indywidualna, ale zapięcie motylkowe w Citizenie BZ1006-82E jest pierwszym, które absolutnie nie rozprasza mnie w trakcie codziennego użytkowania zegarka.

Na plus jest też stalowa bransoleta o wysokiej jakości. Co prawda jest ona pokryta warstwą PVD, mimo że nie jestem zwolennikiem tego rodzaju zabiegów, nie uważam tego za błąd. Zegarek stalowy powinien być stalowy w 100%, ale ten mały mankament w przypadku Citizena rekompensuje czarny kolor koperty i bransolety, który wpadając w grafit, wygląda wyśmienicie.

Na tarczy zegarka wyróżniają się indeksy o nieregularnym kształcie oraz trzy dodatkowe elementy rozmieszczone w kształcie odwróconego trójkąta.

Po lewej stronie na górze mamy wskazówkę godzinową, po prawej alarm, wskaźnik pokazujący status połączenia Bluetooth i rezerwy energii, oraz dni tygodnia. Pod spodem znajduje się datownik. Na samym środku pod wskazówkami umieszczony jest wskaźnik trybów zegarka. Tam widzimy wskazówkę pokazującą jeden z trybów. Do wyboru mamy odmierzanie czasu lokalnego, pokazywaniu czasu i daty z innej strefy czasowej oraz chronograf i alarm.

Dodatkowo na tarczy zegarka znajdziemy cztery elementy umieszczone po jego lewej stronie koperty.

Wszystkie dotyczą powiadomień i tak od góry na pozycji 55. sekundy mamy „call” – informacje o połączeniu telefonicznym. Na 50. sekundzie znajduje się „info” – czyli powiadomienia informacyjne – maile, wiadomości, etc. Na 45. sekundzie widzimy LL (link lost), czyli informacje o zgubionym połączeniu Bluetooth. Na 40. sekundzie znajduje się „act”, czyli automatyczna aktualizacja czasu, zsynchronizowana z telefonem.

Prócz wyżej wymienionych elementów koperta zegarka nie posiada znaków szczególnych, ale to co robi najlepsze wrażenie to wskazówki pokryte fluorescencyjną warstwą. Moje pierwsze skojarzenie na ich widok przywiodło na myśl miecz Optimusa Prime’a z filmu Transformers. Wskazówki przedzielone fluorescencyjnym wypełnieniem wyglądają jak dwa nagie miecze, gotowe by użyć ich w obronie naszego uniwersum.

Po prawej stronie koperty znajdziemy dwa przyciski oraz koronkę. Za pomocą przycisków skonfigurujemy wszelkie ustawienia, a za pomocą koronki zmienimy tryb konfiguracji zegarka.

Przy zakupie, razem z zegarkiem, otrzymamy obszerną instrukcję obsługi, która może się przydać, ale nie musi. Konfiguracja wszystkich najważniejszych funkcji jest na tyle instuicyjna, że praktycznie każdy powinien poradzić sobie z ustawieniami zegarka bez zaglądania do dokumentacji.

Ustawienie alarmu, stopera, sparowanie urządzenia z aplikacją, czy jakiekolwiek inne czynności nie sprawiają problemów, w związku z czym jedyne co pozostaje to radość z użytkowania.

Jak sprawdzają się funkcje smart w zegarku Citizen?

Samo parowanie zegarka z telefonem działa tak, jakby zegarek Citizen był w 100% częścią ekosystemu Apple, ale działa także z systemem operacyjnym Android.

Integracja z aplikacją przez Bluetooth oraz pełna konfiguracja za pośrednictwem smartfona była tak szybka i prosta, że sam nie mogłem na początku uwierzyć, że to już. Pierwsze uruchomienie, kilka puknięć palcami na ekranie smartfona i zegarek był gotowy do używania.

Po pierwszej konfiguracji zegarka praktycznie zapomniałem, że noszę na nadgarstku namiastkę komputera.

Tradycyjny zegarek wzbogacony o inteligentne funkcje to zdecydowanie coś, co przekonuje mnie do kupna inteligentnego zegarka. Gdyby jeszcze Citizen był wyposażony w mierzenie aktywności fizycznej i płatności zbliżeniowe…

Powiadomienia są płynne. Przez kilka tygodni korzystania z zegarka nie zauważyłem żadnych lagów. W praktyce wyglądało to tak, że w momencie, gdy tylko ktoś do mnie dzwonił, ja czułem lekkie wibracje na nadgarstku.

Co w sumie bardzo dla mnie istotne to fakt, że powiadomienia można skonfigurować za pośrednictwem aplikacji.

W apce Citizena możemy wybrać, z jakiej aplikacji w telefonie będziemy otrzymywać powiadomienia, czy będą to powiadomienia mechaniczne (wibracje), głosowe, czy też połączenie jednych i drugich. Dodatkowo w przypadku aplikacji telefonu i iMessage możemy wybrać te osoby, od których chcemy otrzymywać powiadomienia na zegarek.

Oprócz tego za pomocą aplikacji sprawdzimy poziom natężenia światła niezbędnego do funkcjonowania zegarka, skonfigurujemy budzik, a także ustawimy czas na podstawie wybranej strefy czasowej lub lokalizacji.

Czy jest coś, czego brakuje mi w tym zegarku?

Prócz wspomnianych funkcji smart przydałoby się szafirowe szkiełko osłaniające tarczę zegarka. Przykryta mineralnym szkłem obudowa kryje w sobie sporo magii i w sumie szkoda, że producent zegarka nie pomyślał o wzmocnieniu czasomierza w tym aspekcie.

Przyszłością branży smart zegarków są hybrydy

Przynajmniej taką mam nadzieję i liczę, że to nie kolejny Apple Watch, a właśnie takie modele jak ten opisywany model Citizena zmienią postrzeganie tego, co dziś rozumiemy przez smartwatche.

Zasilanie solarne z rezerwą pracy nawet do 6 miesięcy, brak konieczności podłączania zegarka do źródła prądu, wieczny kalendarz, umiejętność odnalezienia położenia telefonu. Do tego wodoszczelność klasy 10ATM pozwalająca bezpiecznie korzystać z zegarka nawet podczas płytkiego nurkowania, to cechy, których oczekuję od inteligentnego zegarka.

Nie aplikacji, których zarządzanie za pomocą palca przyprawia o skręt kiszek, nie ekranów, które w słońcu nadają się jedynie do odbijania światła.

Oczekuję urządzeń, które tak jak Citizen w dobrej cenie (około 1680zł) dostarczy rozwiązania nie tyle innowacyjne co po prostu przydatne i bezproblemowe.

Dlatego mocno trzymam kciuki, by takie produkty jak Citizen Eco Drive Bluetooth BZ1006-82E zdobyły popularność przynajmniej na miarę swoich mniej „inteligentnych” braci.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement