Planujesz kupić nowego laptopa? Lepiej poczekaj do przyszłego roku

Felieton/Sprzęt 21.08.2017
Planujesz kupić nowego laptopa? Lepiej poczekaj do przyszłego roku

Chodzi za tobą wymiana laptopa na nowy? Jeżeli tak, odłóż ją na przyszły rok. Modele wydane w 2018 roku będą znacznie lepsze i tańsze od obecnie dostępnych sprzętów.

Najważniejszym powodem przemawiającym za przeczekaniem z wymianą peceta jest zastój na rynku CPU. Dziś premierą miały zupełnie nowe procesory o nazwie kodowej Kaby Lake Refresh, a niebawem pojawią się chipy Cofee Lake. To już czwarta generacja układów Intela wykorzystująca proces technologiczny 14 nm. Z powodu niewielkich zmian w budowie nowe chipy nie wprowadzają istotnych nowości.

Ich wydajność oraz zużycie energii nie będzie znacznie odbiegać od osiągów procesorów już dostępnych na rynku. Intel postawił, jak co roku, na delikatne poprawienie energooszczędności, zwiększenie wydajności rdzenia graficznego oraz wprowadzenie nowych funkcji multimedialnych. Są to drobne usprawnienia, których nie zauważy zdecydowana większość użytkowników PC-tów.

Znacznie więcej zmian wprowadzą przyszłoroczne procesory.

A konkretnie układy Intel Cannon Lake (nie mylić z tegorocznymi Coffee Lake!) zbudowane w oparciu o 10-nanometrowy proces technologiczny. Mają one trafić na sklepowe półki w 2018 roku. Nowa litografia pozwoli na znaczne zwiększenie stopnia upakowania tranzystorów w jednostce powierzchni, co z kolei przełoży się na wzrost wydajności energetycznej. Dzięki temu Intel będzie mógł zauważalnie zwiększyć wydajność lub ograniczyć zużycie energii swoich procesorów.

Chodzi za tobą wymiana laptopa na nowy? Dobrze radzę, odłóż te plany do 2018 roku. Wydane wtedy komputery będą dużo lepsze od modeli obecnych na rynku. To zasługa nowych procesorów Intela.

Spodziewam się, że producent zdecyduje się na drugie rozwiązanie. Jest ono bowiem znacznie łatwiejsze do wdrożenia, a przez to idealne do wprowadzenia w początkowej fazie życia nowej litografii. Z tego powodu nowe chipy trafią w pierwszej kolejności nie do komputerów stacjonarnych, ale przenośnych. Do maszyn, w których oszczędność energii jest ważniejsza od wydajności. Mieliśmy już do czynienia z taką sytuacją, gdy Intel wprowadzał procesory Broadwell. Były to pierwsze chipy wykorzystujące 14-nanometrowy proces technologiczny i najpierw zostały zastosowane właśnie w laptopach.

Przyszłoroczne układy wykonane w nowej, 10-nanometrowej litografii sprawią, że nawet tanie pecety prawdopodobnie będą działać na jednym ładowaniu bardzo długo, nawet kilkanaście godzin. To najważniejsza zmiana, jaką zaobserwujemy w nowych notebookach. Wartość dodana, którą zauważy absolutnie każdy.

Kupno komputera za rok okaże się tym bardziej opłacalne, że przez następne 3-4 lata wszystkie procesory Intela będą wytwarzane właśnie w 10-nanometrowym procesie technologicznym. Oznacza to, że laptop wydany w 2018 roku przez kilka lat nie będzie odbiegać od rynkowych standardów.

Nie tylko dlatego wymiana laptopa na nowy może nieco poczekać.

Właśnie w tym momencie pecety stają się coraz droższe. Przyczyną tego są rosnące ceny pamięci GDDR VRAM, które w najbliższym czasie mogą dodatkowo wzrosnąć nawet o 30 proc.

Sytuacja ta jest spowodowana zmianą priorytetów największych producentów pamięci: Samsunga oraz SK Hynix. Obie firmy dostarczają ponad 90 proc. kości VRAM stosowanych w kartach graficznych i… zdecydowały się ograniczyć ich produkcję, by tworzyć więcej pamięci do smartfonów i serwerów. Podwyżki cen pamięci najbardziej odczują osoby kupujące sprzęty dla graczy, takie jak mocne karty graficzne oraz najwydajniejsze komputery. To w nich wykorzystuje się najwięcej VRAM.

Przykładowo, GeForce GTX 1080 i 1070 (oraz laptopy w nie wyposażone) potrzebują ośmiu układów VRAM o pojemności 1 GB, GTX 1060 od trzech do sześciu, GTX 1050 Ti czterech, zaś GTX 1050 dwóch lub czterech. Wzrost cen VRAM nie powinien za to dać się we znaki osobom kupującym pecety służące do prostych zadań, na przykład tanie laptopy oraz ultrabooki.

Jak długo potrwa ta sytuacja?

Samsung zapowiada, że zwiększy produkcję VRAM w czwartym kwartale bieżącego roku. Z tego powodu wysokie ceny kart graficznych i laptopów dla graczy utrzymają się przynajmniej do końca 2017 i zaczną spadać dopiero później.

Dodatkowo, pod koniec roku ceny pamięci NAND stosowane w napędach SSD również ma dotknąć obniżka, co może (ale nie musi!) odbić się na cenach laptopów. Jest to związane z przejściem SK Hynix na nowy proces produkcji tego typu chipów, który zostanie wdrożony w fabrykach w ciągu najbliższych tygodni lub najdalej miesięcy.

Dlatego powinieneś wymienić komputer w najbliższych miesiącach wyłącznie w jednej sytuacji: jeśli absolutnie nie możesz czekać z jego kupnem. Jeżeli stara maszyna wyzionęła ducha i nie da się jej już uratować lub właśnie w tym momencie potrzebujesz nowego komputera. W każdym innym przypadku lepiej przeczekać rok i dopiero w 2018 roku kupić laptopa, który pod każdym wzgledem będzie lepszy od obecnie dostępnych maszyn.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement