Grałeś kiedyś na… planecie? Naukowcy stworzyli z układu TRAPPIST-1 coś w rodzaju instrumentu muzycznego

Artykuł/Nauka 11.08.2017
Grałeś kiedyś na… planecie? Naukowcy stworzyli z układu TRAPPIST-1 coś w rodzaju instrumentu muzycznego

W oczekiwaniu na kolonizację układu TRAPPIST-1, w którym odkryto niedawno siedem planet podobnych do Ziemi, naukowcy stworzyli… coś w rodzaju instrumentu muzycznego.

„Zostań astromuzykiem, grając muzykę układu planetarnego TRAPPIST-1” – czytamy na stronie projektu stworzonego przez naukowców z Uniwersytetu w Toronto. Pomysł w pierwszej chwili wydaje się szalony. Po wejściu, widzimy gwiazdę po środku i dwie kolumny po bokach. Gdy zaczniemy naciskać przyciski po lewej i prawej stronie usłyszymy muzykę. Jaki ma to związek z układem planetarnym TRAPPIST-1?

Pomysł był prosty. Każdy z siedmiu przycisków odpowiada jednej z planet układu. Dokładniej rzecz ujmując jej okresowi orbitalnemu, czyli czasowi pełnego obiegu wokół macierzystej gwiazdy. Gdy naciśniemy zatem pierwszą literkę, b, której symbolem oznaczona została najbliższa gwiazdy planeta, usłyszymy dźwięk G grany w dość szybkim tempie. Podobnie rzecz wygląda z innymi przyciskami (planetami).

Wartości nie są przypadkowe i – jak już wspomniałem – mają związek z czasem obiegu wokół gwiazdy. Planecie b zajmuje on 1,5 dnia, planecie c 2,4 dnia itd. Częstotliwości dźwięków związane są z faktycznymi częstotliwościami orbitalnymi, oczywiście po podbiciu ich, by były słyszalne przez ludzkie ucho.

TRAPPIST-1

To nie wszystko. Jest jeszcze druga kolumna, nazwana Beat. Tu znajdziemy już sześć par planet: bc, cd, de, ef, fg i gh. To również nie jest tylko ozdobnik. W tym przypadku usłyszymy dźwięk instrumentu perkusyjnego w każdym momencie, gdy planeta o szybszym obiegu wyprzedza wolniejszą.

TRAPPIST-1 to najbardziej muzyczny układ planetarny

Naukowcy używają takich porównań, bo zauważyli, że okresy orbitalne tego układu planetarnego tworzą względną harmonię. Wynika to relacji między okresami obiegów poszczególnych planet.

Sercem układu TRAPPIST-1 jest chłodny karzeł o masie zaledwie 8 proc. naszego Słońca. System planetarny znajduje się w odległości 40 lat świetlnych od nas. Gdy w lutym tego roku ogłoszono odkrycie siedmiu planet, w mediach wybuchł entuzjazm, podgrzany informacją, że trzy z nich mogą znajdować się w ekosferze, czyli tzw. strefie zamieszkiwalnej.

Warto skorzystać z narzędzia przygotowanego przez kanadyjskich naukowców, choć na wspomnianą na początku tekstu kolonizację, możemy jeszcze poczekać. Lub, co jeszcze bardziej prawdopodobne, nie doczekać się jej nigdy.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement