Poleciały głowy. Agencja odpowiedzialna za wpadkę Tigera straciła kontrakt

Artykuł/Social media 10.08.2017
Poleciały głowy. Agencja odpowiedzialna za wpadkę Tigera straciła kontrakt

Agencja JWT odpowiedzialna za skandal z kampanią napoju Tiger poniosła konsekwencje. Właściciel marki Tiger rozwiązał z nią umowę.

Skandal związany ze skrajnie nieprzemyślaną kampanią napoju Tiger śledziłem wczoraj z dużą uwagą. Początkowo byłem przekonany, że mamy do czynienia z fake newsem, w końcu środkowy palec wyciągnięty w kierunku Powstańców to pomysł z gatunku tych, które nie mają prawa zostać zaakceptowane.

A jednak.

W całym – zapewne rozległym – łańcuchu osób, przez które przechodził projekt, nikt nie zauważył niczego niestosownego. Przynajmniej taką mam nadzieję, bo nie wyobrażam sobie sytuacji, w której grafikę o takiej treści publikuje się z premedytacją.

Mam nadzieję, że powodem nie było wyrachowanie, tylko uśpiona czujność i rutyna.

Tak czy inaczej, mleko się rozlało, a prezes firmy Maspex – współwłaściciela Tigera – bardzo szybko zareagował przepraszając za sytuację i przelewając na rzecz Powstańców zawrotną kwotę w wysokości pół miliona złotych.

Maspex wyszedł z sytuacji z twarzą, ale pożar został ugaszony tylko na pierwszej linii frontu. Po całej sytuacji zastanawiałem się, czy poznamy zakulisowe ustalenia między właścicielem marki, a agencją obsługującą Tigera. Z pewnością nie były to miłe rozmowy.

Jeśli uważałeś, że cała sytuacja jest „ustawką”, teraz Maspex pokazuje, że nie miałeś racji. Agencja JWT traci kontrakt.

Takie kryzysy zdarzają się naprawdę rzadko. Agencja zawaliła swoją robotę tak spektakularnie, że właściciel firmy musiał wyłożyć pół miliona złotych na ocieplenie wizerunku marki, którą JWT miało przecież promować.

Dziś agencja J. Walter Thompson Group Poland poniosła konsekwencje. Producent napoju Tiger rozwiązał z nią umowę. Zmieni się także cała koncepcja kreatywna na promocję marki. Póki co zaczęło się od mediów społecznościowych, gdzie usunięto wszystkie wpisy z profili Tigera na Instagramie i Twitterze. Na Instagramie pojawił się jeden nowy post.

Wiele osób sądziło wczoraj, że cały kryzys jest zaplanowanym działaniem w myśl zasady „nie ważne jak mówią, ważne, żeby mówili”. Nie wierzyłem w to nawet przez moment. Dzisiejsza informacja o rozwiązaniu umowy z agencją powinna przekonać niedowiarków, że Maspex chce się odciąć od kontrowersyjnej kampanii.

Jestem bardzo ciekaw, jak cala sytuacja wpłynie na renomę agencji JWT, a także na sprzedaż napoju Tiger. Skutki afery mogą być odczuwalne jeszcze przez długi czas.

Czytaj również: O zarządzaniu kryzysem w Maspeksie, przy aferze z Tigerem, będą uczyć w podręcznikach do marketingu

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement