Od tego superkomputera może zależeć powodzenie misji na Marsa. Na razie spędzi rok na ISS

Artykuł/Nauka 14.08.2017
Od tego superkomputera może zależeć powodzenie misji na Marsa. Na razie spędzi rok na ISS

Dziś przed godziną 19 naszego czasu, z przylądka Canaveral wystartuje rakieta Falcon 9, która wyniesie na orbitę kapsułę Dragon. Na Międzynarodową Stację Kosmiczną poleci m.in. superkomputer.

Na podstawie wczorajszych prognoz meteorologicznych NASA oszacowała prawdopodobieństwo startu Falcona 9 na 70 proc. Rakieta ma wynieść w przestrzeń kosmiczną kapsułę Dragon w ramach 12 misji zaopatrzeniowej realizowanej przez SpaceX.

Wśród sprzętu, który poleci w kosmos, znajdzie się stworzony przez Hewlett Packard komputer nazwany Spaceborne Computer. Jest on częścią zaplanowanego na rok eksperymentu prowadzonego z myślą o podboju Marsa.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna nie potrzebuje dziś komputerów o dużej mocy obliczeniowej. Jej niewielka odległość od Ziemi sprawia, że dane pozyskane na ISS mogą być przetwarzane przez komputery na Ziemi i tak rzeczywiście się dzieje.

W przypadku misji międzyplanetarnych potrzeby będą znacznie większe. Dlatego NASA we współpracy z Hewlett Packard Enterpise, postanowiła wysłać na stację bardziej zaawansowany sprzęt.

W przypadku misji marsjańskiej na przesłanie i odebranie danych z Ziemi potrzeba 40 minut (po 20 minut w każdą stronę). Astronauci, którzy polecą na Marsa, w trakcie lotu, jak i na Czerwonej Planecie, będą potrzebowali komputera działającego w czasie rzeczywistym. Nie wynika to z potrzeb wyłączenie naukowych, ale przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa.

Roczny czas trwania misji nie jest oczywiście przypadkowy. Odpowiada, mniej więcej, czasowi misji na Marsa.

Komputer HPE Spaceborne działać będzie pod kontrolą Linuksa.

Komputer, który poleci na ISS, działał będzie w oparciu o open-source’owy system operacyjny Linux – informuje Hewlett Packard Enterprise. Sprzęt będzie chłodzony wodą. Ma być odporny na takie czynniki, jak promieniowanie kosmiczne, rozbłyski słoneczne, mikrometeoroidy, niestabilności sieci elektrycznej, nieregularności chłodzenia – wylicza HPE.

Ochrona ma działać również, a może przede wszystkim, na poziomie oprogramowania. Ma ono przewidywać niebezpieczne zdarzenia i na tej podstawie dostosowywać do nich pracę komputera. NASA zapewnia, że w przypadku zagrożenia na przykład promieniowaniem, komputer będzie mógł obniżyć wydajność lub wyłączyć się.

Firma podsumowuje, że sprzęt przeszedł 146 różnych badań i certyfikacji pod kątem działania w przestrzeni kosmicznej.

Moc obliczeniową komputera Spaceborne ocenia się na 1 terflop. Nie będzie to więc superkomputer w znaczeniu, jakie zwykliśmy nadawać tego typu jednostkom na Ziemi. Dla przykładu chiński superkomputer Sunway TaihuLight ma moc obliczeniową rzędu 93 petaflopów.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement