Wyjątkowa rocznica. Sondy Voyager już od 40 lat przemierzają kosmos

Artykuł/Nauka 01.08.2017
Wyjątkowa rocznica. Sondy Voyager już od 40 lat przemierzają kosmos

Sondy Voyager obchodzą w tym roku wyjątkową rocznicę. Już od 40 lat przemierzają przestrzeń kosmiczną.

Gdy Voyager 1 i Voyager 2, dwie wyjątkowe sondy zaczęły przemierzać przestrzeń kosmiczną, przyszły naczelny Spider’s Web miał zaledwie kilka miesięcy. Ja urodziłem się niecały rok po ich starcie. Voyager I i Voyager II nie były rzecz jasna pierwszymi sondami próbującymi wyrwać tajemnice naszemu układowi planetarnemu. Jeszcze w latach 50. Rosjanie wysłali w kosmos Łuny. W połowie lat 60. Amerykanie dotarli do Marsa dzięki sondzie Mariner 4. Rosyjska Wenera 3 zbliżyła się do Wenus. Pioneer 10 przeleciał obok Jowisza, a Pioneer 11 zaliczył nawet wizytę w sąsiedztwie Saturna.

Sondy Voyager kończą w tym roku 40 lat i zapisały się złotymi zgłoskami nie tylko w historii lotów kosmicznych, ale i historii ludzkości. Zapytacie, skąd ten patos? Bo jest co świętować. To najdłużej działające statki kosmiczne, jakie stworzyła ludzkość. Mało tego, nie tylko lecą dalej, ale wciąż komunikują się z NASA. Nie tylko to świadczy o ich wyjątkowości.

Co zobaczyły sondy Voyager?

Voyager 2 poleciał pierwszy. Stało się to 20 sierpnia 1977 r. Kilka tygodni później, 5 września 1977 r. wystartował Voyager 1. Obie ważyły 825 kg, a w przestrzeń kosmiczną wyniosły je rakiety Titan-Centaur. Konstrukcja sond była rozwinięciem wspomnianych wyżej statków Mariner.

Voyagery zasilane są generatorami działającymi dzięki rozpadowi promieniotwórczemu plutonu. Ich moc przez lata zmniejsza się, ale nadal wystarcza do pracy. Ponad 3,5-metrowe anteny zapewniają łączność z Ziemią.

Do Jowisza dotarł najpierw Voyager 1. Stało się to w marcu 1978 r. Voyager 2 przeleciał obok największej planety Układu Słonecznego ponad rok później. Obie sondy zrobiły więcej niż 52 tys. zdjęć planety. Jednym z nich jest fantastyczna fotografia Wielkiej Czerwonej Plamy, antycyklonu, który jest wyróżnikiem Jowisza.

Oczywiście dokonań sond nie można sprowadzić do spektakularnych fotografii. Przede wszystkim dostarczyły nowych informacji na temat atmosfery planety i pomogły zrozumieć, czym w istocie jest Wielka Czerwona Plama. Voyager 1 odkrył też pierścień Jowisza.

Obserwacjom poddane zostały również księżyce gazowego olbrzyma. Voyagery sfotografowały znane obiekty tego typu, ale też odkryły trzy nowe. Oprócz tego dzięki nim poznaliśmy pierwsze aktywne wulkany poza naszą planetą -znajdują się na księżycu Io. Na podstawie obserwacji Europy otrzymaliśmy wskazówki, że pod powierzchnią tego naturalnego satelity znajduje się ocean.

Następny w kolejce był Saturn i jego księżyce.

W drodze do pierścieniowej planety Voyager 1 znów wyprzedził swojego bliźniaka. Do Saturna zbliżył się w listopadzie 1980 r. na odległość 124 tys. km. Voyager 2 przeleciał obok planety w sierpniu 1981 r., Dzięki tzw. asyście grawitacyjnej skierował się do Urana i Neptuna.

Voyagery pomogły zgłębić tajemnice składu atmosfery Saturna, podobnie jak w przypadku Jowisza. Odkryły też atmosferę na Tytanie. Zbadały wreszcie strukturę pierścieni planety, zwłaszcza pierścienia F, który różni się od pozostałych specyficznym ułożeniem.

Uran i Neptun po raz pierwszy.

Prawdziwym przełomem było to, czego dokonał Voyager 2 w styczniu 1986 r. Sonda znalazła się w odległości blisko 82 tys. km od wierzchołka atmosfery planety. Był to pierwszy w historii przelot w pobliżu siódmej planety Układu Słonecznego. Dzięki Voyagerowi zobaczyliśmy, jak naprawdę wygląda planeta. Dostrzegliśmy jej specyficzną zielonkawą barwę. Dowiedzieliśmy się ile trwa na niej doba. Zaobserwowaliśmy jej 5 znanych księżyców i odkryliśmy 10 kolejnych. Poznaliśmy tajemnicę pola magnetycznego. Zarejestrowaliśmy wreszcie specyficzną anomalię między prędkością obrotu wnętrza Urana i jego atmosfery, dzięki której wiatry mogą osiągać nawet 700 km/h.

Voyager 2 znajdował się w pobliżu Urana przez miesiąc. W sierpniu 1989 r. dotarł do ósmej planety naszego układu, Neptuna. Zbliżył się do niego na niewielką odległość, niecałych 5 tys. km nad szczytem atmosfery. Neptun okazał się kolejną pierścieniową planetą. W jego atmosferze przeważa metan. Wiatry przewyższają zaś to, co Voyager odkrył na Uranie. Ich prędkość sięga nawet 2000 km/h.

Podróż się nie skończyła.

W przeddzień rocznicy startu Voyagerów NASA przypomina, że Voyager 1 był pierwszym w historii statkiem uczynionym ludzką ręką, który osiągnął przestrzeń międzygwiezdną. Z kolei Voyager 2 był jedyną sondą, która przeleciała w pobliżu wszystkich znanych zewnętrznych planet Układu Słonecznego: Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna.

Voyager 1 znajduje się blisko 13 mld km od Ziemi. Voyager 2 osiągnął dystans 11 mld km i dotrze do przestrzeni międzygwiezdnej w najbliższych latach. Z powodu braku energii ostatnie instrumenty naukowe sond przestaną działać w okolicach 2030 r. Statki nadal, zgodnie ze swoją nazwą, będą podróżować przez przestrzeń kosmiczną. NASA wylicza, że ich prędkość przekracza 48 280 km/h.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement