Ponad 200 mln zł – tyle Play przeznaczył na… program motywacyjny dla zarządu i top menedżerów

Artykuł/Operatorzy 22.08.2017
Ponad 200 mln zł – tyle Play przeznaczył na… program motywacyjny dla zarządu i top menedżerów

Od 27 lipca Play jest notowany na giełdzie, natomiast dzisiaj po raz ostatni zaprezentował wyniki kwartale z okresu przed IPO.

I choć zysk operatora spadł o 2/3, to humory jego zarządzających na spotkaniu z dziennikarzami w siedzibie firmy były doskonałe. Skąd ten optymizm?

No cóż, wszyscy oni stali się mocno majętnymi ludźmi po debiucie Playa na giełdzie. Play przeznaczył bowiem ponad 200 mln zł na program motywacyjny dla zarządu i głównych menedżerów związany z debiutem na giełdzie. – Żadne nowe wypasione fury nie pojawiły się na firmowym parkingu – komentował ironicznie szef marketingu Playa, Bartosz Dobrzyński.

A, i ponoć nie o to chodzi, lecz o to, że bez uwzględniania kosztów IPO (wynagrodzenia za usługi underwriterów, jak i wspomniany program motywacyjny) wynik był świetny.

Ponadto Play cieszy się z niskiego odpływu klientów, jak i niższymi kosztami pozyskania i utrzymania klientów.

Kilka twardych danych:

  • w pierwszym półroczu 2017 r. zysk netto Play Communications spadł o 67 proc. do 57,5 mln zł, choć EBIDTA wzrosła w drugim kwartale aż o 22 proc. do 598,7 mln zł.
  • Patrząc na sam drugi kwartał, przychody wzrosły o 9,5 proc. do 1,629 mld zł, a operator zarobił na czysto 39 mln zł.
  • Operator obsługiwał 14,48 mln klientów, z czego aż 8,94 mln abonamentowych, co jest potwierdzeniem, że czasy, gdy tzw. czwarty operator cieszył się uznaniem głównie pre-paidowych klientów minęły.
  • Udział w rynku polskim Play szacuje na 28 proc., co jest przyjemnym 2,5-proc. wzrostem r/r.

Ze wspomnianych najlepszych informacji wynika, że Play cieszy się bardzo niskim wskaźnikiem odejść klientów – 2,1 proc (poprzednio 3,5 proc.), co ma być jednym z najlepszych wyników na rynku, który wciąż zmaga się ze skutkami konieczności rejestracji kart. Spekulowano, że problem z nagłym odejściem rzeszy klientów może mieć głównie Play, tymczasem to margines.

Ponad 17 proc. wzrost liczby użytkowników abonamentowych również odbierany jest jako duży sukces Playa, który widzi w tym skutek świetnych ofert dodatkowych usług rozrywkowych, jak Tidal, czy Showmax. Widać to zresztą w użyciu transmisji danych – 55 proc. wzrost zużycia internetu mobilnego na klienta – do 3,91 GB – mówi sam za siebie.

Tyle jeśli chodzi o wyniki po drugim kwartale i półroczu. Ciekawiej będzie przy raportowaniu kolejnego kwartału, bo:

  • będzie on już w systemie raportowania spółki jako podmiotu publicznego,
  • poznamy koszty wdrożenia darmowego roamingu w Unii Europejskiej,
  • będzie on miał zapewne potężny wpływ na wycenę Playa na giełdzie.

Na razie wiemy, że cena akcji wciąż trzyma się poniżej ceny IPO, mimo tego, iż rękę na pulsie trzyma bank JP Morgan, jednocześnie underwriter Playa, który próbuje stabilizować kurs, by zbyt mocno nie spadł poniżej 36 zł.

Wkrótce jednak kasa na działania prewencyjne na giełdzie się skończy.

Dołącz do dyskusji

Advertisement