11 piekielnie szybkich hybryd, które możesz kupić w Polsce. I nie kosztują milionów

Artykuł/Motoryzacja 25.08.2017
11 piekielnie szybkich hybryd, które możesz kupić w Polsce. I nie kosztują milionów

Piekielnie szybka hybryda, ale nie kosztująca milionów? Tak, są takie samochody, również na polskim rynku.

Z rewelacyjnymi czasami przyspieszenia do 100 km/h kojarzą nam się głównie samochody z dużymi silnikami spalinowymi albo elektryki. Niesłusznie – w gronie hybryd, niekoniecznie absurdalnie drogich – znajduje się sporo pojazdów, które przy starcie zawstydzą niejedno sportowe lub przynajmniej sportowawe auto.

Odrzuciliśmy więc wersje limitowane, hipersamochody i sprawdziliśmy, jakie najlepiej przyspieszające hybrydy można kupić w Polsce. Uwaga – jest ich sporo.

Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid – 3,4 s

W pojedynku o pierwsze miejsce właściwie nie ma żadnej konkurencji. Zelektryfikowana wersja nowej Panamery w wersji Turbo S, dysponująca mocą na poziomie 680 KM, osiąga 100 km/h po zaledwie 3,4 sekundy (z pakietem Sport Chrono). Wersja przedłużona nie jest dużo gorsza – przyspieszenie do tej prędkości zajmuje jej zaledwie 0,1 s więcej.

Hybrydowe Porsche pozwoli przetestować też możliwości samochodu na niemieckich autostradach. Maksymalna prędkość nowej Panamery w tej odmianie wynosi bowiem… aż 310 km/h.

Niestety takie rzeczy mają swoją cenę. Ta w przypadku Panamery Turbo S E-Hybrid nie leży jeszcze wprawdzie w obrębie cen hipersamochodów, ale zmierza w ich kierunku. Nie dobierając żadnej dodatkowej opcji za E-Hybrid zapłacimy – uwaga – 968 780 zł.

Tak, prawie milion.

BMW i8 – 4,4 s

i8 od Panamery Turbo S nie dzieli może pod względem przyspieszenia przepaść, ale różnica jest więcej niż widoczna – wynosi aż 1 sekundę (4,4 s).

BMW i8 jest przy tym zupełnie innym autem – nie jest 4-osobową limuzyną, a 2-miejscowym, sportowym samochodem, o wciąż świeżym i futurystycznym wyglądzie.

Do tego jest od Panamery wyraźnie tańsza – bez dodatków kosztuje niecałe 620 tys. zł.

Porsche Panamera 4 E-Hybrid – 4,6 s

Ta sama generacja Panamery, ale niższa moc (462 KM) i wyraźnie gorszy czas do setki – 4,6 s.

Dużo atrakcyjniejsza jest jednak cena – nie dobierając żadnego wyposażenia opcjonalnego, w salonie zostawimy mniej niż 500 tys. zł.

Dodatkowo 4 E-Hybrid, w przeciwieństwie do Turbo S E-Hybrid, dostępna jest nie tylko w wersji standardowej i przedłużonej, ale i w odmianie kombi (Sport Turismo).

Lexus LC500h – 5 s

Tuż poza podium, choć wciąż ze świetnym czasem, znalazł się Lexus LC500h. Jest to o tyle ciekawa propozycja, że – w przeciwieństwie do reszty czołówki – nie jest to hybryda typu plug-in.

Oferowane 5 s do setki będzie więc można wykorzystać znacznie częściej, niż w przypadku hybryd podpinanych do gniazdka.

Ceny dwumiejscowego samochodu od Lexusa zaczynają się od 527 tys. zł. Co ważne, jeśli nie zdecydujemy się zmienić lakieru, felg czy wykończenia wnętrza, 527 tys. okazuje się ceną końcową za maksymalnie wyposażonego LC500h.

Infiniti Q50 3.5 – 5,1 s

Hybrydowo, szybko, a do tego… niedrogo – taka jest propozycja Infiniti w przypadku hybrydowej odmiany modelu Q50, gdzie 3.5-litrowe V6 z dodatkowym silnikiem elektrycznym oferuje w sumie 365 KM.

Efekty? Sprint do 100 km/h zajmuje ciut ponad 5 sekund, przy cenie bazowej na poziomie około 225 tys. zł.

Niestety, dostępna wersja z napędem na obie osie oferuje trochę słabsze parametry – przyspieszenie do setki trwa o 0,3 s dłużej.

Volvo S90/V90 T8 – 5,2 s

Volvo przez długi czas słynęło ze świetnych silników Diesla, ale chyba czas zacząć kojarzyć tę firmę również z potężnymi hybrydami. T8 o mocy 407 KM, który dostępny jest we wszystkich nowych modelach Volvo, jest w stanie nawet ogromne S90 i V90 rozpędzić do 100 km/h w nieco ponad 5 sekund.

Do tego, w tym zestawieniu i w tym segmencie, S90 i V90 należą do jednych z najtańszych samochodów. Za S90 T8 Momentum z silnikiem T8 AWD zapłacimy zaledwie 332 700 zł. Bardziej praktyczne V90 T8 AWD w tej samej wersji wyposażenia będzie już wydatkiem na poziomie 342 400 zł.

Volvo XC60 T8 – 5,3 s

volvo xc60 pierwsze wrazenia

Przy mocnym starcie ze świateł niedaleko w tyle za dużymi S90 i V90 zostanie najnowszy samochód Szwedów – SUV XC60 z silnikiem T8. Różnica w czasie przyspieszenia do 100 km/h wynosi tutaj zaledwie 0,1 s.

XC60 T8 jest natomiast od swoich starszych braci wyraźnie tańszy. Wersja Momentum z silnikiem T8 zaczyna się od 273 300 zł, co czyni z niego nie tylko jedynego SUV-a w tym zestawieniu, ale i… najbardziej atrakcyjnego cenowo SUV-a w tym zestawieniu.

BMW 740Le XDrive iPerformance – 5,3 s

Hybrydowe wersje swoich samochodów oferuje również BMW – w tym zelektryfikowaną odmianę swojej sztandarowej limuzyny, czyli modelu 7. I to nawet w kilku wariantach.

Najszybszy z nich to 740Le XDrive iPerformance, czyli wersja przedłużona, z napędem na obie osie. Sprint do 100 km/h zajmuje zaledwie 5,3 s, co jak na rozmiary i masę auta robi spore wrażenie.

Infiniti Q70 3.5 – 5,3 s

Trzecim samochodem, który na osiągnięcie setki potrzebuje 5,3 s, jest największy dostępny w ofercie Infiniti sedan – Q70 z układem hybrydowym wykorzystującym 3.5-litrowy silnik V6.

Cena? trochę ponad 276 tys. za wersję z napędem na tylna oś. Wersa z napędem AWD nie jest w tym przypadku dostępna.

Lexus LS500h – 5,4 s

Największa i najlepsza limuzyna Lexusa w hybrydowym wydaniu absolutnie nie ma się czego wstydzić – w tym i przyspieszenia do 100 km/h, które zajmuje zaledwie 5,4 sekundy.

Tanio oczywiście nie będzie. Podstawowa wersja Elegance kosztuje 490 tys. zł. Najbardziej luksusowa odmiana natomiast zaczyna się od 650 tys. zł.

Volvo XC90 T8 – 5,6 s

volvo elektryczne

Niewiele gorsze osiągi w kwestii sprintu może zaoferować z kolei największy SUV od Volvo.

W wydaniu hybrydowym możemy go przy tym dostać w dwóch smakach – standardowym, zaczynającym się od 351 tys. (wersja Momentum) lub ultra-luksusowym (wersja Excellence), która na pokładzie ma absolutnie wszystko co możliwe (i jeszcze trochę), kosztując 533 900 zł.

I to wszystkie szybkie hybrydy?

A skąd. Poniżej 6 sekund do 100 km/h znajdziemy jeszcze chociażby ogromne Porsche Cayenne S E-Hybrid, Lexusa GS450h, Mercedesa C350 e czy GCL 350e 4MATIC Coupe. Ciut powyżej 6s (6,1) pojawia się natomiast np. BMW 330e iPerformance, 530e czy Mercedes klasy E 350 e.

I owszem, mało który z tych samochodów można uznać za naprawdę tani. Tylko czy… wśród tych szybkich z silnikami spalinowymi możemy mówić o jakichkolwiek okazjach?

Dołącz do dyskusji

Advertisement