Polska prasa może tylko brać przykład. Te potężne okładki prasowe mówią więcej, niż tysiąc słów

Felieton/Media 18.08.2017
Polska prasa może tylko brać przykład. Te potężne okładki prasowe mówią więcej, niż tysiąc słów

Okładki prasowe potrafią razić z siłą znacznie większą niż niejeden tekst dziennikarski. Wiele z nich przeszło do historii. Sama historia okładek trwa i dzieje się na naszych oczach. Mogą o tym świadczyć ostatnie przykłady świetnych pierwszych stron gazet.

Prasa papierowa umiera. Jej agonia się przedłuża, ale nikt już chyba nie wątpi w to, że to Internet jest tym medium, które oddziałuje na odbiorców. Sam specjalnego sentymentu do prasy nie mam, choć pierwsze moje teksty publikowane były właśnie w papierze, mniej więcej w połowie lat 90. Gdy już prasa umrze, tęsknił będę w zasadzie za jednym. Za okładkami tygodników i magazynów. W Polsce za jedną z najważniejszych uważam tę, która ozdobiła wydanie tygodnika Wprost w 1994 r.

okładka Wprost

Pamiętam jak dziś aferę, która wybuchła w Polsce w związku z obrazkiem, który widzicie powyżej. Niestety dyskusja zeszła na wątki zupełnie poboczne. Mało rozmawiano wówczas o tym, co pierwsza strona tygodnika wyraża. Przewodnim tematem były tzw. uczucia religijne. Wielu księży wypowiadało się na ten temat w potępieńczym tonie. Głos zabrali też biskupi. Być może nawet (tego już nie pamiętam) Konferencja Episkopatu Polski.

Choć w polskiej prasie było jeszcze kilka interesujących okładek, chyba żadna nie była równie mocna, jak ta powyżej. Owszem, wydawcy tygodników próbowali i nadal próbują zabłysnąć. Niestety ocierają się coraz częściej o banał. Przekaz przeważnie jest nachalny. Wręcz prymitywny. Tusk w mundurze Wehrmachtu na okładce Gazety Polskiej to siła rażenia pistoletu na kapiszony. Goryl z polską flagą i podpisem Prawdziwy Polak na czele Newsweeka, również budzi niesmak.

Jedną z ciekawszych okładek w ostatnich latach miała Polska The Times. Trafiła ona do druku po zamachach w Paryżu, w listopadzie 2015 r. To dzieło sugestywne i niedosłowne. Na pewno mocno oddziałujące na czytelników.

okładka Polska The TimesPrawdziwa historia okładek prasowych wydarza się gdzie indziej.

Niestety, nie w Polsce. Wystarczy przypomnieć najlepsze okładki Time’a. Lista jest długa. Zresztą w sieci możemy przejrzeć pierwsze strony tygodnika od 1923 do 2007 r., by utwierdzić się, że Time w tym temacie jest potęgą.

Tygodnik pytał na przykład w ciekawym stylu, jak Stany Zjednoczone mają radzić sobie z biznesową inwazją z Japonii. Rozważał kwestię opuszczenia Iraku przez wojska amerykańskie. Wreszcie niezwykle mocno szkicował krajobraz Stanów Zjednoczonych w czasie kryzysu ekonomicznego. Spójrzcie.

okładki Time'a

Dziś Time, ale też inne gazety, swoimi okładkami niezwykle ostro recenzują sytuację pod rządami Donalda Trumpa. Ostatnią okazją ku temu były wydarzenia w Charlottesville. W związku z nimi pojawiły się trzy doskonałe okładki.

Wszystkie operują na prostej i zrozumiałej symbolice. Time sugeruje, że nienawiść w USA ma brunatną maskę. Stąd nawiązanie do pozdrowienia, które rozpropagowali włoscy faszyści i niemieccy naziści, a które obrońcy identyfikują ze starożytnym Rzymem i określają salutem rzymskim. The EconomistNew Yorker uderzają personalnie w prezydenta. Na obu okładkach postać Donalda Trumpa powiązana została z charakterystycznym elementem ubioru Ku Klux Klanu.

Jedno jest pewne. Okładki prasowe mogą nieść znacznie mocniejszy przekaz niż niejeden mistrzowski felieton. Fakt, że Donald Trump jest częstym gościem pierwszych stron amerykańskich gazet nie powinien dziwić. Jego polityka jest niezwykle inspirująca dla grafików. Prezydenci pojawiali się na pierwszych stronach w różnych kontekstach. Wystarczy przypomnieć Kennedy’ego, Nixona czy Reagana.

Dołącz do dyskusji

Advertisement