Ten bot ma zniechęcać do płacenia za perwersje. Microsoft chce położyć kres patologiom w Sieci

News/Technologie 08.08.2017
Ten bot ma zniechęcać do płacenia za perwersje. Microsoft chce położyć kres patologiom w Sieci

Microsoft pracuje nad swoimi botami i sztuczną inteligencją, by dzięki nim jego klienci mogli tworzyć prosprzedażowe usługi. Ten bot ma jednak zupełnie odmienne zadanie: ma zniechęcać do płacenia za perwersje.

Seks w zamian za materialne bądź inne korzyści to prawdopodobnie jeden z najstarszych fachów tego świata. Nikt nie powinien mieć z tym problemu dopóki żadnej ze stron nie dzieje się krzywda i wszystko dzieje się za ich przyzwoleniem. Niestety, patologii nie brakuje.

Proponuję wpisać w wyszukiwarkę z wyłączonym filtrami „gimnazjalistka szuka sponsora” lub nawet bardziej wyszukane, niezupełnie legalne czy bezpieczne zachcianki. Zgaduję, że widząc mnogość wyników i treść tych ofert nawet najwięksi liberałowie poczują się nieswojo.

Microsoft opracował sztuczną inteligencję udającą jedną z takich dziewczynek.

W ramach projektu Intercept, który opisał magazyn Wired, sztuczna inteligencja Microsoftu zaimplementowana byłaby w systemach reklamowych, w kampaniach targetowanych pod witryny z kategorii usług seksualnych. Owa SI doskonale jest obeznana w żargonie i terminologii stosowanej na tych witrynach i wśród sympatyków tego typu rozrywki.

Nie tylko by móc przyciągnąć uwagę napalonego internauty, ale by również móc z nim w sposób zrozumiały konwersować i reagować odpowiednio. Dopiero jak zejdzie na temat sutenerstwa, SI ostro reaguje kończąc flirt i informując o możliwych konsekwencjach, w tym prawnych.

Microsoft prostytucja

Projekt Microsoftu jest inicjatywą charytatywną i będzie stosowany przez władze Stanów Zjednoczonych.

Nie była to jednak inicjatywa Microsoftu. Ten dołączył do akcji zapoczątkowanej przez organizację Seattle Against Slavery, której celem jest redukowanie popytu na prostytucję co w efekcie ma doprowadzić do redukcji sutenerstwa i szeroko pojętego handlu ludźmi.

Bot ma być wykorzystywany przez władze 21 amerykańskich miast. Sam bot wykorzystuje ten sam silnik chatbotów, który jest oferowany klientom Microsoftu. Ma też zaimplementowany opracowany przez Microsoft i wykorzystywany między innymi przez Facebooka i Twittera mechanizm PhotoDNA, którego zadaniem jest rozpoznawanie na materiałach graficznych seksualnego wykorzystywania dzieci.

Do tej pory omawiany chatbot Microsoftu wymienił 14 tys. wiadomości z niemal tysiącem nieświadomych internautów. W połowie przypadków zmuszony był do wyświetlenia reprymendy i ostrzeżeniu o podstawach do poinformowania o treści rozmowy organów ścigania.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement