Ten produkt przynosi wstyd całemu Microsoftowi. I nie jest to Surface

Felieton/Sprzęt 11.08.2017
Ten produkt przynosi wstyd całemu Microsoftowi. I nie jest to Surface

Ośmieliłem się zakwestionować raport Consumer Reports na temat Surface’ów, nie tylko z uwagi na pozytywne doświadczenia z tymi urządzeniami. Jednak jako posiadacz opaski Band 2 jestem więcej, niż rozczarowany.

Microsoft zupełnie nie spodziewał się sukcesu opaski Microsoft Band. Okazała się na tyle funkcjonalna i dobrze wyposażona, że popyt znacznie przewyższył niewielką podaż. Zaskoczenie nie poszło jednak w parze z większym zaangażowaniem w tę kategorię urządzeń. Microsoft Band oraz Microsoft Band 2 miały na celu pomóc Microsoftowi nauczyć się obcowania i obsługi urządzeń IoT. Przy okazji też wypromować platformę Microsoft Health.

Cóż, nauka została wyciągnięta, a Microsoft Health nie zainteresował się nikt. Firma więc wycofała się z rynku, zaprzestając dalszej sprzedaży opasek Band i nie planując wprowadzania na rynek kolejnej ich generacji. Obsługuje tylko te, które już zostały sprzedane.

Temat opasek Band omijaliśmy w zasadzie całkowicie. Były dostępne raptem w kilku krajach (nie w Polsce), więc nie widzieliśmy powodu by pisać o nich szerzej. Teraz jednak, na fali zamieszania z urządzeniami Surface, chciałbym o nich wspomnieć. Bo opasek tych aktualnie nie da się używać. Z dwóch powodów.

Rzekomo co czwarty Surface psuje się po dwóch latach. A każda opaska Band 2 zepsuje się już po paru miesiącach.

Każda. Jedna. Opaska. Po paru miesiącach. Nie wybuchła w związku z tym afera chyba tylko dlatego, że opasek tych wprowadzono na rynek bardzo niewielkie ilości. Microsoft jednak niedostatecznie przetestował tworzywo, z którego jest wykonana bransoleta opaski. Po kilku tysiącach zgięć ta po prostu pęka. A więc każdy mocniejszy ruch nadgarstkiem, każde zdjęcie i założenie tej opaski powoduje, że wygląda ona mniej więcej tak, jak moja:

Microsoft Band 2 problem

Te białe ślady to klej, którym ratowałem bransoletę i który po paru miesiącach jej spoczynku w szufladzie postanowił wypłynąć i dodatkowo ją oszpecić. A w szufladzie leży, bo za którymś pęknięciem urwało się coś w elektronice i opaska przestała działać. Microsoft rzekomo nie robi żadnych problemów przy wymianie opaski na nową lub ze zwrotem pieniędzy, co oznacza, że wie o problemie. I idzie wszystkim na rękę, byle tylko zamknąć niezadowolonym i relatywnie nielicznym konsumentom buzię.

Twoja opaska jakimś cudem nadal się trzyma? To pewnie zauważyłeś, że od tygodnia nie działa.

Dokładnie tydzień temu aplikacja Microsoft Band do obsługi opaski przestała działać. Nie jest w stanie z jakiegoś powodu zsynchronizować danych z chmurą. To oznacza, że jej użyteczność spada do minimum. Co prawda nadal możemy z opaski korzystać, rejestrować swoje treningi, kroki, tętno i tak dalej, ale nie możemy tego nigdzie wysłać celem przetworzenia.

Microsoft wie o problemie i „sprawdza jego przyczynę”. Opaski nadal są na gwarancji, były sprzedawane mniej niż rok temu. Firma w kwestii awarii milczy, a tweet Dony Sarkar – swoją drogą pracownicy Microsoftu zupełnie niezwiązanej z opaskami, szefuje ona programem Windows Insider – jest jedyną reakcją firmy.

To skandal.

Rozumiem, że baza klientów jest nieliczna, a sam projekt martwy dla Microsoftu. Opaski te kosztowały jednak ponad tysiąc złotych, a ich klienci nie dość, że otrzymali produkt wadliwy z natury, to na dodatek, jeżeli jakimś cudem owej wady nie doświadczyli, to i tak już od siedmiu dni niE mogą korzystać ze swoich urządzeń ani otrzymać jakichkolwiek wyjaśnień ze strony producenta.

Z marką Surface mam same dobre wspomnienia i w ogóle nie czuję się zniechęcony raportem Consumer Reports, podejrzewając jakiś błąd pomiaru. Korzystam ze sprzętu i usług Microsoftu, bo wszystkie moje doświadczenia z obcowania z nimi utwierdzały mnie w przekonaniu o ich wysokiej jakości i znakomitym wsparciu technicznym.

Gdybym jednak zaczął swoja przygodę z Microsoftem od opaski Band 2, nigdy nie zdecydowałbym się na nic innego tej firmy. Wstyd, po prostu wstyd.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement