Odświeżony interfejs konsol Xbox One jest paskudny, ale niezwykle praktyczny

News/Gry 08.08.2017
Odświeżony interfejs konsol Xbox One jest paskudny, ale niezwykle praktyczny

W założeniach Fluent Design ma ujednolicać systemy operacyjne Microsoftu, oferując podobne doświadczenia oraz maksimum użyteczności niezależnie od posiadanej platformy. W praktyce aktualizacja przygotowywana z myślą o rodzinie konsol Xbox One wygląda jak wizualny krok wstecz względem tego, co mamy już dzisiaj.

Czym jest Fluent Design? To najnowszy styl wizualny Microsoftu, o którym wyczerpujący tekst popełnił Maciej Gajewski. Sam posłużę się wielkim uproszczeniem – Fluent Design to nowe, uniwersalne zasady dotyczące systemowego wzornictwa, oparte o zastosowanie światła, głębi, ruchu, faktury oraz skali.

Fluent Design zmierza na rodzinę konsol Xbox One, ale jako posiadacz tej platformy wcale nie jestem zadowolony.

Microsoft ma spory problem z aktualnym systemem operacyjnym działającym na Xboksach. Ten jest ociężały, z mozolnie wysuwającą się boczną belką Xbox Guide. Do tego dochodzi fatalnie przemyślany system społecznościowych rekomendacji, a także żałośnie wyglądające reklamy, wszyte w główne ekrany nawigacji. Zmiany były potrzebne. Nawet pomimo tego, że Microsoft wykazuje niebywałą aktywność w regularnym przemeblowywaniu głównego menu.

Teraz możemy zobaczyć, jak w przyszłości będzie wyglądało kolejne odświeżenie systemu operacyjnego każdej konsoli z rodziny Xbox One. Do sieci trafił film, na którym Major Nelson przedstawia nowy wygląd interfejsu znajdującego się aktualnie w wersji alpha. Niebawem będzie mógł go przetestować każdy aktywny i zaangażowany Xbox Insider. Oto Fall Creators Update dla Xbox One w praktyce, zdobiący system na konsoli Microsoftu, rozebrany na części pierwsze. Widać też w nim pierwsze elementy wyżej wspomnianego Fluent Design, takie jak operowanie światłem przy zaznaczeniach.

Tak będzie wyglądał główny ekran Xbox One:

Nowy ekran główny konsol Xbox One. Jedna reklama w prawym dolnym rogu…

Po uruchomieniu konsoli Microsoftu będzie nas witał taki oto ekran. Minimalizm jest zawsze na plus, ale brak wyraźnego zagospodarowania najważniejszej górnej przestrzeni może dziwić. To kluczowy obszar, na którym można wyświetlić coś bardzo, bardzo istotnego. Zamiast tego mamy jedynie suchy tytuł gry/aplikacji, na którą najedziemy analogiem. Dziwna decyzja.

Niestety, Microsoft po raz kolejny skusił się na reklamy, atakując swoich użytkowników banerami już z poziomu głównego ekranu. Spójrzcie na sponsorowany fioletowy kafelek z grą Fortnite. To po prostu słabe. Czegoś takiego nie ma ani na ekranie powitalnym PlayStation 4, ani na ekranie powitalnym Nintendo Switcha. Wygląda to niepoważnie, żeby nie napisać desperacko.

… oraz druga, mniejsza, zaraz ponad pierwszą.

Żeby było zabawniej, aktualizacja Fall Creators Update wprowadza dodatkową reklamę na ekranie głównym. Czyli mamy już dwa odnośniki do sklepów, zaraz po uruchomieniu konsoli. Przy takim tempie implementacji komercyjnych odnośników system Xboksa One będzie przypominał gazetkę z Biedronki, nim aktualizacja Fall Creators Update wyjdzie ze stadium otwartych beta-testów. Kawał solidnej roboty, projektanci Microsoftu.

Ciekawą nowością są bloki zawartości zaraz pod głównym ekranem.

Za ich tworzenie odpowiadają sami użytkownicy. Spersonalizowane bloki zawartości mogą dotyczyć ulubionych gier wideo, ale także kolegów i przyjaciół. Ich celem jest śledzenie aktywności oraz nowości poświęconych jednemu i tylko jednemu tematowi. Przykładowo, blok dla gry Overwatch będzie zawierał informacje o aktualizacjach od producenta, z kolei blok o zaprzyjaźnionym użytkowniku Maćku Gajewskim wyświetli mi jego najnowszy film wideo czy wrzucony zrzut ekranu.

Takie bloki zawartości możemy tworzyć, edytować oraz usuwać w dowolnym momencie. Wstępnie jestem bardzo na tak. To ciekawe rozwiązanie, pozwalające śledzić najważniejsze składowe, jakie ma do zaoferowania każda konsola – gry oraz społeczności. Wszystko podane w czytelny sposób, bez zbędnych sugestii, poleceń, rekomendacji, reklam i innych wtyczek spowalniających działanie głównego ekranu.

Nowa jest również wysuwana belka Xbox Guide.

Nowa belka Xbox Guide zapowiada się na najlepszy element aktualizacji

Major Nelson to jedyna osoba na świecie, której wysuwana boczna belka Guide w wersji z 2015 – 2016 roku działa natychmiastowo, płynnie i bez szarpania całym systemem. Teraz, po odświeżeniu systemu, każdy z posiadaczy Xboksa One będzie mógł zakosztować podobnego luksusu. Nowy Guide wygląda bardzo dobrze i pozwala na więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

Najbardziej cieszy mnie pozioma belka nawigacji, pozwalająca przełączać się między najważniejszymi sekcjami Guide. Do tego wysuwana zakładka stała się wielowarstwowa. Taki zabieg pozwoli na czytelniejsze nawigowanie za jej pomocą. Przydatne są również trzy wielkie kafle odsyłającą kolejno do biblioteki, cyfrowego sklepu oraz ekranu pinesek z przypiętymi przez użytkownika ciekawymi grami oraz programami. Nie chcę przesądzać, ale wychodzi na to, że dzięki Guide nigdy nie będę musiał minimalizować rozgrywki oraz wchodzić do menu opcji systemowych. Świetnie się to zapowiada.

Architekci odpowiedzialni za Społeczności nareszcie nauczyli się wykorzystywać powierzchnię.

Nowe centrum społeczności. Póki co bez pań z odkrytymi dekoltami, za to z działającymi filtrami

Sekcja Community odświeżona o aktualizację Fall Creators Update w końcu sprawia wrażenie rozsądnie zagospodarowanej. Zakładka wykorzystuje pionową oraz poziomą nawigację, do tego w klarowny sposób przedstawia udostępnianą przez graczy zawartość. Śmiem sądzić, że lepiej niż kafelek Co nowego na PlayStation 4.

Jestem tylko ciekaw, czy razem z nowym układem treści dopracowano również algorytmy odpowiedzialne za dopasowywanie zawartości. W aktualnej wersji systemu te działają fatalnie. Oglądając treści poświęcone ulubionej produkcji co rusz sugeruje mi się filmiki „pań z biustami”, które nie grzeszą inteligencją oraz umiejętnościami, nadrabiając braki innymi atutami. Pożądanie uwagi za pomocą pup i dekoltów stało się w ostatnim czasie zmorą algorytmów Xboksa. Liczę na rozwiązanie tej kwestii.

Aktualizacja Fall Creators Update dla konsol Xbox One zadebiutuje jeszcze w 2017 roku.

Microsoft używa bezpiecznego terminu „later this year” odnosząc się do daty debiutu aktualizacji. Wizualny remont na Xboksie One mogą już sobie zafundować testerzy skupieni wokół wewnętrznego pierścienia programu Insider. Mniej zaangażowani użytkownicy mają dostać dostęp do nadchodzącej wersji beta odświeżenia „w niedalekiej przyszłości”.

Wstępnie jestem na tak. Jednak nie z powodu zmian w obszarze wizualnym, ale większej użyteczności systemu. Nowa belka Xbox One Guide wydaje się być kapitalnym rozwiązaniem. Szkoda, że główny ekran konsoli tak fatalnie z tym kontrastuje. Te pustki oraz reklamy tworzą paskudne wrażenie. Być może do czasu finalnej wersji nieco się to zmieni, lecz nie pokładałbym Microsofcie przesadnie gorliwej wiary.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement