Essential Phone żyje. Idealny smartfon trafi do klientów z dużym opóźnieniem

Artykuł/Sprzęt 11.08.2017
Essential Phone żyje. Idealny smartfon trafi do klientów z dużym opóźnieniem

Pamiętacie Essential Phone? To niedawno zaprezentowany projekt smartfonu idealnego firmowany przez Andy’ego Rubina. Mimo poślizgów smartfon trafi wreszcie na rynek. Nadal nie wiemy jednak kiedy.

Essential Phone to projekt, jakich wiele i zarazem projekt wyjątkowy. Na czym polega ten paradoks? O jego wyjątkowości świadczy nazwisko twórcy. Jest nim nie kto inny, tylko Andy Rubin, ojciec Androida.

Gdy smartfon ujrzał w maju światło dzienne, w branży rozległo się wiele zachwytów. Wśród przymiotników mających opisać telefon pojawiały się wyrażające ogromny entuzjazm: oszałamiającypiękny. Zapewne wiele w tym przesady, podobnie, jak w porównywaniu EP do iPhone’a czy nazywaniu go antyiPhone’em.

Essential Phone to smartfon, który przyciąga uwagę prawie bezramkowym przednim panelem. Gdy poczytamy o przeciekach dotyczących iPhone’a 8, czy zobaczymy wizualizacje tego ostatniego widok może wydać się znajomy. iPhone zresztą nie jest (a przynajmniej nie powinien być) żadnym probierzem, z prostego powodu, jeszcze nie został zaprezentowany. Skojarzeń trudno uniknąć.

Essential Phone został wyposażony w topowe podzespoły: procesor Qualcomm Snapdragon 835, 4 GB RAM i 128 GB pamięci.  Ekran telefonu ma rozdzielczość 2560 na 1312 pikseli i przekątną 5,7-cala.

O wyjątkowości produktu oprócz bezramkowego wyświetlacza (pamiętajmy, że nadal nie jest to standard na rynku), świadczy autorskie złącze, znajdujące się z tyłu urządzenia i umożliwiające instalowanie peryferiów, wśród nich, jak chwali się Essential, jest najmniejsza na świecie kamera 360.

Co jeszcze? Smartfon ma być wytrzymały. Zapewnić ma to m.in. tytanowa ramka. Firma twierdzi, że narożniki urządzenia lepiej znoszą upadek niż inne telefony na rynku. Smartfon oferowany jest w czterech kolorach i kosztuje sporo, bo 699 dol.

Essential Phone to ciekawy pomysł. Gorzej z realizacją.

Dziś po kliknięciu w link prowadzący do przedsprzedaży wita nas taki obrazek:

essential phone

Firmie nie udało się dotrzymać słowa odnośnie terminu dostarczenia Essential Phone’ów. Początkowo wyznaczono go na 30 czerwca. Dziś nadal nie wiemy, kiedy EP trafi na rynek. Data bowiem… ma zostać ujawniona w przyszłym tygodniu.

Andy Rubin postanowił uspokoić entuzjastów smartfonu. Opublikował zdjęcia z fabryki mające udowodnić, że praca nad produktem wre, a osoby, które nabyły urządzenie w przedsprzedaży, wkrótce je otrzymają.

Czy Essential Phone odniesie sukces?

Chciałbym, ale wątpię. Konkurencja na rynku jest ogromna, a EP nie oferuje innowacyjnych rozwiązań, które miałyby uzasadnić zaufanie nieznanej marce, nawet jeśli sygnuje ją ktoś taki, jak Rubin. To raczej smartfon dla tych, którzy nie pożałują prawie 700 dol., by wyróżnić się produktem dobrze zaprojektowanym, może nawet pięknym, świetnie wykonanym, ale też (a może przede wszystkim) niszowym.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement