eHighway, czyli Niemcy przygotowują się do testów swojej pierwszej, elektrycznej autostrady

News/Motoryzacja 11.08.2017
eHighway, czyli Niemcy przygotowują się do testów swojej pierwszej, elektrycznej autostrady

Władze Hesji nawiązały współpracę z firmą Siemens. Ich wspólnym celem jest budowa krótkiego odcinka elektrycznej autostrady dla ciężarówek. Jeśli ta koncepcja okaże się sukcesem, transport drogowy w Niemczech czeka rewolucja.

Sam koncept e-autostrady do złudzenia przypomina stare, dobre linie trolejbusowe. Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Nowe technologie sprawiają, że system eHighway jest dwa razy bardziej wydajny w porównaniu do ciężarówek z silnikami diesla. Jest też o wiele bardziej przyjazny dla środowiska.

Pierwsza elektryczna autostrada w Niemczech powstanie pod Frankfurtem.

A dokładniej: system zostanie zainstalowany na autostradzie A5 na odcinku między węzłem Zeppelinheim/Cargo City Süd przy porcie lotniczym Frankfurt, a węzłem Darmstadt/Weiterstadt. Jego długość to ok. 10 km.

elektryczne autostrady ehighway

Linia wysokiego napięcia dostarczać będzie prąd ciężarówkom hybrydowym. Głównym elementem systemu jest inteligentny pantograf zainstalowany na ciężarówce o napędzie hybrydowym. Takie ciężarówki charakteryzują się zerowym współczynnikiem emisji spalin, gdy działają w ramach systemu, a przy utracie kontaktu z linią zasilającą automatycznie załączają silnik hybrydowy i od razu są gotowe do podróży na standardowych jezdniach.

– Budowa systemu pozwoli nam sprawdzić w praktyce, czy realne jest zintegrowanie publicznej autostrady z napowietrzną linią zasilającą. System będzie używany jako część istniejącej sieci transportowej, aby potwierdzić zasadność i praktyczne wykorzystanie w transporcie towarowym – powiedział Gerd Riegelhuth, dyrektor z Hessen Mobil – firmy odpowiedzialnej za utrzymanie transportu drogowego w Hesji.

Jest to dość uniwersalne rozwiązanie. Ciągniki przystosowane do współpracy z systemem eHighway nie tracą możliwości poruszania się po tradycyjnych drogach. Z kolei tam gdzie to możliwe, przełączać się będą na napęd elektryczny, który w porównaniu do diesla charakteryzuje się zmniejszonym o połowę zużyciem energii oraz zerową emisją spalin.

Pierwsze testy eHighway rozpoczną się w 2018 r.

– Dzięki eHighway stworzyliśmy ekonomicznie zasadne rozwiązanie transportu drogowego, nie mającego wpływu na środowisko naturalne. Nasza technologia jest alternatywą dla już istniejących rozwiązań opartych na silnikach wewnętrznego spalania – powiedział Roland Edel, główny technolog w branży Mobility Siemens AG.

elektryczne autostrady ehighway

W komunikacie, który otrzymaliśmy od biura prasowego firmy Siemens zabrakło niestety informacji o kosztach budowy elektrycznej autostrady. Jedyna wzmianka na ten temat pojawia się w powyższym cytacie. „Ekonomicznie zasadne” można interpretować z dość dużą dozą prawdopodobieństwa, jako opłacalne. Jeśli chodzi o twarde dane, wiemy jedynie, że koszt pokonania dystansu 100 tys. km, 40-tonową ciężarówką zasilaną energią elektryczną jest o 20 tys. euro niższy, niż w przypadku ciągnika z silnikiem diesla.

Cały system zostanie zbudowany jako część większego projektu ELISA (Zelektryfikowany, innowacyjny ciężki transport drogowy na autostradach), prowadzonego przez Ministerstwo Środowiska, Ochrony Przyrody i Bezpieczeństwa Reaktorów Atomowych (BMUB).

Z bardzo podobnym rozwiązaniem eksperymentują również Szwedzi.

Z tą różnicą, że instalacja wybudowana przez firmę Scania w mieście Gävle, testowana jest na ciężarówkach z czystym napędem elektrycznym. Jeśli chodzi o koszty, to przejazd tego odcinka przy wykorzystaniu energii elektrycznej jest o ok. połowę tańszy, niż przy użyciu silnika diesla. Nie sposób nie wspomnieć też o tym, że napędy elektryczne są też o wiele bardziej przyjazne środowisku, niż spalanie ropy.

Honda pracuje z kolei nad ładowaniem bezprzewodowym.

Pomysł działu badawczego Hondy zostanie zaprezentowany ze szczegółami podczas SAE World Congress Experience. Na razie wiemy jedynie, że zespół naukowców pracujących dla japońskiego koncernu zaproponuje rozwiązanie bezprzewodowego ładowania samochodów elektrycznych podczas jazdy.

Pomysł ten jest tak samo ciekawy, jak trudny do zrealizowania. Według Japończyków, samochód podczas ładowania nie mógłby jechać szybciej, niż 155 km/h (96 mph), a bezprzewodowa „ładowarka”, umieszczona na drodze pod warstwą asfaltu musiałaby dysponować mocą 180 kilowatów. Aktualnie żaden producent nie dysponuje systemem ładowania o takiej wydajności.

W porównaniu z koncepcją Hondy, projekty Siemensa i Scanii są na pewno tańszymi rozwiązaniami. Pozostaje jeszcze kwestia tego, ile zajęłoby przystosowanie np. 100-kilometrowego odcinka niemieckiej autostrady do tego, aby mogły poruszać się na nim ciężarówki z napędem hybrydowym.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement