Nowe ślady wody na Księżycu mają ciekawą właściwość. Pochodzą z wnętrza Srebrnego Globu

Artykuł/Nauka 25.07.2017
Nowe ślady wody na Księżycu mają ciekawą właściwość. Pochodzą z wnętrza Srebrnego Globu

Obecność wody w Układzie Słonecznym, wbrew obiegowej opinii, nie jest niczym szczególnym. Teraz okazało się, że zawiera ją płaszcz naszego Księżyca.

Myśląc o wszechświecie, czy choćby Układzie Słonecznym, popełniamy często prosty błąd, utożsamiając obecność wody z istnieniem życia. Przez to każda wzmianka o śladach obecności wody na planetach czy ich księżycach urasta do miary sensacji. Woda nie jest jednak niczym szczególnym, nie tylko na Ziemi.

Spójrzmy na pobliskiego Marsa. Na pierwszy rzut oka wygląda na planetę suchą i jałową. Niecałe dwa lata temu NASA ogłosiła, że na podstawie danych ze spektrometru obrazowego zainstalowanego w sondzie Mars Reconnaissance Orbiter, udało się ustalić, że okresowo na Czerwonej Planecie występuje woda w stanie ciekłym. Na zdjęciach opublikowanych we wrześniu 2015 r. widać charakterystyczne smugi. Ich obecność uzależniona jest od pory roku.

Odkrycie jest tylko pozornie sensacyjne. Od dawna wiadomo bowiem było, że woda nie była na tej planecie niczym niezwykłym. Świadczyć o tym mogą marsjańskie doliny. Kwestią sporną mogła być jedynie teraźniejsza obecność wody w stanie ciekłym, a nie jej występowanie na planecie w ogóle.

Innym przykładem na to, że woda nie jest niczym niezwykłym, jest księżyc Jowisza, Europa. Pod jego powierzchnią znajdować się ma ocean, który według szacunków może mieć głębokość prawie 2,5 razy większą niż Rów Mariański na Ziemi. Skąd taka hipoteza? Świadczyć o tym mają m.in. zarejestrowane przez Teleskop Kosmiczny Hubble’a pióropusze pary wodnej. Innym tropem jest powierzchnia księżyca. Gładka i pozbawiona kraterów. Można powiedzieć zabliźniona.

Naturalny satelita Ziemi uchodzi potocznie za suche miejsce.

Okazuje się, że woda jest na nim znacznie bardziej rozpowszechniona, niż przypuszczano. Oczywiście na Księżycu nie ma oceanu, a w dolinach na ciemnej stronie nie rośnie las tropikalny. Żarty na bok, badania bowiem są zupełnie poważne.

Naukowcy z Uniwersytetu Browna na Rhode Island przeanalizowali dane z instrumentu Moon Mineralogy Mapper, operującego na pokładzie indyjskiej sondy księżycowej Chandrayaan-1. Interesowała ich obecność wody w osadach piroklastycznych, które powstały w wyniku aktywności wulkanicznej.

Wcześniej zaś badacze analizowali próbki księżycowe dostarczone podczas misji Apollo 15 i 17. Te ostatnie pochodziły z innych rejonów niż badane przez indyjską sondę. To ważna okoliczność, bo rodzi się pytanie, na ile reprezentatywne były próbki pobrane w latach 70. XX w.

Badania wskazują, że większość osadów pochodzenia wulkanicznego zawiera wodę. Osady te obserwowane są obecnie na powierzchni, ale wiadomo, że pochodzą z wnętrza Księżyca. Miałoby to świadczyć o tym, że większość płaszcza księżyca zawiera wodę.

Wodę odkryto na Księżycu już wcześniej. W 2009 r. w powierzchnię Srebrnego Globu uderzyła sonda LCROSS. Był to planowany manewr. W księżycowym regolicie, zwietrzałej skale na powierzchni, wychwycono ślady wody. Jej pochodzenie powiązano z aktywnością wiatru słonecznego.

Po co nam ta wiedza? Analiza pochodzenia śladów wody na Srebrnym Globie może pomóc w odpowiedzi na pytanie o to, skąd woda wzięła się na naszej planecie.

Dołącz do dyskusji

Advertisement