Sonda Juno przesłała zdjęcia z przelotu nad Wielką Czerwoną Plamą. Na wnioski jeszcze poczekamy

Artykuł/Nauka 13.07.2017
Sonda Juno przesłała zdjęcia z przelotu nad Wielką Czerwoną Plamą. Na wnioski jeszcze poczekamy

10 lipca sonda Juno przeleciała zgodnie z planem w pobliżu Wielkiej Czerwonej Plamy. Na wnioski z obserwacji jeszcze za wcześnie, ale już możemy oglądać pierwsze zdjęcia potężnego antycyklonu na Jowiszu.

Będę powtarzał to do znudzenia: Wielka Czerwona Plama to najbardziej imponujący ze znaków rozpoznawczych Jowisza. Nie chodzi, rzecz jasna, wyłącznie o urok estetyczny. Ten antycyklon fascynuje naukowców odkąd został zaobserwowany. Astronomowie długo spierali się nad charakterem zjawiska. Dopiero sondy kosmiczne pozwoliły nam zrozumieć z czym mamy do czynienia. 10 lipca sonda Juno z sukcesem zbliżyła się do WCP. NASA, tradycyjnie w takich przypadkach, wydała komunikat, w którym pada kwestia „wszystkie instrumenty naukowe i kamera były włączone”.

Kolejne zbliżenie do Jowisza nastąpiło o godzinie 6:55 czasu pacyficznego. Wówczas Juno znalazła się 3,5 tys. km nad wierzchołkiem chmur. Gdy sonda minęła Wielką Czerwoną Plamę, znajdowała się 9 tys. km od niej. Z tak bliska nie oglądała jej żadna sonda kosmiczna w historii.

Na stronie agencji możemy oglądać surowe zdjęcia przesłane przez Juno. W najbliższym czasie naukowcy na podstawie fotografii i innych danych z przelotu przekażą światu wnioski z tej fazy misji. Oczywiście gruntowne badania mogą trwać wiele miesięcy czy nawet lat.

Wielka Czerwona Plama to antycyklon o dynamicznych rozmiarach sięgających nawet 40 tys. kilometrów.

Gdyby porównać prędkość antycyklonu do huraganów na Ziemi, znacznie przekracza naszą skalę. Wieje ponad dwa razy szybciej niż huragan piątej kategorii według skali Saffira-Simpsona.

Naukowcy nadal głowią się nad tematem specyficznego koloru Wielkiej Czerwonej Plamy. Górne warstwy atmosfery Jowisza składają się z amoniaku, wodorosiarczku amonu i wody. Jedna z hipotez zakłada, że widowiskowa kolorystyka wynika z tego, że na atmosferę największej planety Układu Słonecznego działa promieniowanie kosmiczne, które może wpływać na powstawanie innych związków chemicznych, niż te wymienione powyżej. Badacze próbują uzyskać podobny efekt laboratoryjnie.

Sonda Juno po raz kolejny zbliży się do Jowisza 1 września. – Wczesne wyniki naukowe pochodzące od sondy Juno pokazują największą planetę naszego Układu Słonecznego, jako burzliwy świat o intrygującej strukturze wnętrza, energetycznej zorzy polarnej i ogromnych polarnych cyklonach – tak lakonicznie podsumowuje misję Juno NASA, Sonda będzie badać Jowisza co najmniej do lutego 2018 r.

 

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement