Wszystkie auta od Volvo na prąd? Sprawdzamy, kiedy taki scenariusz może się spełnić

Artykuł/Motoryzacja 06.07.2017
Wszystkie auta od Volvo na prąd? Sprawdzamy, kiedy taki scenariusz może się spełnić

Od 2019 roku wszystkie nowe modele Volvo będą zelekrytifkowane. Przełomowa decyzja, ale sprawdźmy, kiedy przełoży się ona to, że cała oferta szwedzkiej marki choć częściowo będzie na prąd.

Dla przypomnienia: Volvo oficjalnie ogłosiło, że modele wprowadzone na rynek od 2019 roku nie będą oferować już klasycznych silników spalinowych. Dostępne będą albo hybrydy typu mild, albo hybrydy plug-in, albo pełne elektryki.

Dlaczego to takie istotne? Na razie żaden producent nie zapowiedział podobnego ruchu. Owszem, niektórzy producenci niemal każdy model oferują w odmianie hybrydowej (np. Lexus), niektórzy oferują hybrydy przy sporej części modeli (np. Mercedes), ale nikt nie zadeklarował jeszcze (no, może poza Teslą), że zamierza zelektryfikować całą gamę. I to w taki sposób, że modelu niezelektryfikowanego nie będzie się dało kupić w ogóle.

Nie oznacza to jednak w żadnym wypadku, że z nadejściem 2019 nie znajdziemy już żadnego standardowego benzyniaka czy diesla w salonach Szwedów. Wręcz przeciwnie – to na pełną elektryfikację gamy będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.

Ile? Sprawdźmy.

5 samochodów elektrycznych. A właściwie 3+2.

Na początek to, co najłatwiej sprawdzić, bo zostało podane w komunikacie prasowym.

Kiedy pierwszy samochód elektryczny od Volvo? W 2019 roku. Kiedy następne? Pomiędzy tą datą a 2021 do sprzedaży trafią dwa kolejne modele. Nie wiadomo jeszcze, czy któryś z nich będzie dostępny wyłącznie w formie EV, czy może wszystkie będą zmodyfikowanymi wersjami standardowych samochodów Volvo.

To jednak nie koniec – w tym samym okresie na rynek wprowadzone zostaną jeszcze dwa modele Polestara, czyli podmarki Volvo odpowiedzialnej za samochody o wysokich osiągach.

Co jeszcze warto wiedzieć?

Małe streszczenie i przypomnienie przed sprawdzeniem aktualnej i przyszłej oferty Volvo:

  • Wszystkie nowe modele, i te duże (platforma SPA), i te małe (CMA) przygotowane są do elektryfikacji (zarówno hybrydowej, jak i pełnej)
  • W tej chwili Volvo oferuje jeden silnik hybrydowy (T8, prąd + benzyna) o mocy 407 KM, dostępny jest w serii 90 i nowej serii 60
  • Niedługo powinien do niego dołączyć przeznaczony dla mniejszych modeli silnik hybrydowy z napędem na przód
  • Volvo zapowiedziało, że oferowane hybrydy będą wspomagane silnikami benzynowymi oraz silnikami Diesla
  • Nie ma żadnych przesłanek ku temu, by zakładać, że w 2019 wycofane z oferty zostaną istniejące już silniki spalinowe. Stanie się to dopiero przy okazji premiery nowej generacji danego modelu samochodu
  • Do 2020 roku 10 proc. sprzedaży Volvo mają stanowić samochody zelektryfikowane
  • Do 2025 roku Volvo chce sprzedać w sumie milion takich samochodów

I to by było na tyle. Przyjrzyjmy się więc temu, kiedy dany model może doczekać się objęcia go niedawną obietnicą o pełnej elektryfikacji.

XC90 (2014 – ?)

XC90 jest najstarszym modelem z nowej oferty Volvo, ale jednocześnie jest autem bardzo młodym. Przy założeniu 7- lub 8-letniego cyklu życia na rynku (12-letni z pierwszego XC90 raczej nie wchodzi w grę), na lifting poczekamy jeszcze rok, natomiast nowa generacja pojawi się w okolicach 2021-2022 roku.

Nawet gdyby lifting z jakiegoś powodu wliczał się do wczorajszej deklaracji, XC90 II prawdopodobnie nie byłoby nią objęte (zbyt wcześnie). Na elektryfikację tego modelu poczekamy więc do 2022, choć…

… już teraz XC90 II można zakupić w wersji hybrydowej, z silnikiem T8 (benzynowy + elektryczne), o mocy przekraczającej 400 KM.

XC60 (2017 – ?)

volvo xc60 pierwsze wrażenia

Nowa generacja mniejszego SUV-a Volvo dopiero wjeżdża do salonów. Następcy, który załapałby się na obietnicę o elektryfikacji możemy spodziewać się dopiero w okolicach 2025 roku (przy założeniu 8-letniego cyklu życia). Chyba że Volvo obejmie swoja deklaracją także lifting XC60 – ten powinien mieć miejsce mniej więcej w 2021 roku.

Do tego czasu, podobnie jak w XC90 II, w ofercie będzie znajdował się co najmniej jeden silnik hybrydowy – wspomniane już T8.

V90/S90 (2016 – ?)

Największe kombi w ofercie szwedzkiej marki zadebiutowało na rynku zaledwie rok temu. Na facelifting przyjdzie nam więc poczekać mniej więcej do 2020 roku, natomiast na nową generację – do 2024.

I znów – dla chętnych na elektryczne doznania dostępny jest silnik T8 o mocy 407 KM.

V60/S60 (2010/2011-2018)

Kompaktowy sedan i kompaktowe kombi od Volvo powoli zbliżają się do końca swojej rynkowej kariery w obecnej postaci. Nowe V i S60 mają jednak zadebiutować… w 2018, a więc na rok przed wejściem w życie obietnicy o elektryfikacji.

Najprawdopodobniej w ofercie znajdziemy więc standardowe bezyniaki i diesle, a hybryda plug-in będzie jedynie opcją. Pełna elektryfikacja całej linii pojawi się (zgodnie z deklaracjami) albo przy okazji liftingu w okolicach 2022 roku, albo dopiero wraz z nową generacją – w 2026.

XC40 (2017 – ?)

Pierwszym modelem nowej generacji Volvo z serii 40 ma być niewielki SUV – XC40. Jego premiera będzie miała miejsce szybciej, niż w przypadku V/S60 – jeszcze w tym roku. Czyli 2 lata przed wejściem w życie obietnicy o elektryfikacji.

Prawdopodobnie mimo tego w ofercie i tak znajdzie się napęd hybrydowy, choć inny, niż w większych modelach. XC40 może otrzymać silnik hybrydowy (typu plug-in), ale o niższej mocy i z napędem jedynie na przednią oś.

Na nową generację przyjdzie nam poczekać zapewne do okolic 2025 roku, natomiast na lifting – do 2021.

V40/S40 (2012-2018)

W tym samym roku albo odrobinę później na rynek ma trafić nowa generacja kompaktowego V40 i (być może) jego odmiana w sedanie.

Niestety sytuacja będzie tutaj taka sama jak z XC40 – premiera będzie miała o rok przed wejściem w życie ostatnich deklaracji. Napędy hybrydowe i elektryczne będą więc opcjonalne, nie obowiązkowe.

Seria 20 (2020 – ?)

W tym przypadku nie mamy jeszcze zbyt wielu konkretów. Można jednak zakładać, że w okolicach 2019 albo 2020 roku na rynek powinien trafić pierwszy model z nowej, najmniejszej linii w ofercie Volvo.

I być może to właśnie on będzie tym, który rozpocznie rewolucję w ofercie szwedzkiej marki?

Wnioski?

Jeśli planujecie kupić Volvo i nie chcecie hybrydy czy elektryka, wcale – wbrew temu, czym straszyły niektóre media – nie musicie już teraz biec do salonów szwedzkiej marki. Ta jeszcze przez długie lata będzie oferowała swoje pojazdy bez elektrycznych wspomagaczy.

Pełna elektryfikacja całej gamy zakończy się wtedy, kiedy swój żywot rynkowy zakończy ostatni z modeli wprowadzonych przed 2019, czyli – choć to na razie tylko zgadywanie i szacunki – w okolicach 2025 albo 2026 roku.

Co jednak nie zmienia faktu, że Szwedzi jako pierwsi ogłosili taką decyzję. Bo co do tego, że takich deklaracji będzie w nadchodzących latach coraz więcej, nie ma chyba większych wątpliwości.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement