Przez lata kpiłem z ludzi, którzy „oglądają, jak ktoś gra w grę”. Aż tu nagle…

Artykuł/Gry 19.07.2017
Przez lata kpiłem z ludzi, którzy „oglądają, jak ktoś gra w grę”. Aż tu nagle…

Nie jestem pewien, czy niniejszym wpisem chciałbym posypać głowę popiołem. Chyba nie jestem jeszcze na to gotowy – dalej bawi mnie myśl o twitchowych streamerach i ludziach, którzy godzinami przyglądają się, jak ktoś robi mniej więcej to samo w CS:GO czy League of Legends. 

No i tak sobie w tej atmosferze, że nigdy mi się podobna fascynacja nie przydarzy, tkwiłem do przedwczoraj, kiedy zdecydowałem się w końcu odpalić „MEGAKAMPANIĘ” youtubera o pseudonimie Trashing Mad. Autor był mi znany od dłuższego czasu, subskrybowałem nawet jego kanał. Polski YouTube stoi na niskim poziomie, więc dawno temu obiecałem wam, że będę od czasu do czasu rekomendował jego perełki. I niewątpliwie taką perełką były lekcje historii bohatera niniejszego wpisu, zrealizowane w bardzo, bardzo atrakcyjny sposób. A wyglądało to tak:

Wiedziałem też, że Trashing Mad od dłuższego czasu publikuje w sieci swoje poczynania w grze Europa Universalis. Musicie wiedzieć, że jestem wielkim, naprawdę ogromnym fanem strategii od Paradox Interactive, choć też nie próbuję uchodzić za wyrocznię w ich materii. Football Manager. O tak, to jest gra, w której bez cienia zawahania skopałbym wam wszystkim tyłki. Europa Universalis? Powiedzmy, że znam, lubię, ogrywam komputer, ale znam też swoje miejsce w szeregu – poświęciłem tej serii ze 150 godzin życia, czyli o jakieś 800 za mało, by zgrywać eksperta.

Megakampania skradła moje serce

Takim ekspertem, a przynajmniej tak mi się wydaje, jest właśnie Trashing Mad. Chłopak naprawdę czuje strategie Paradoxu i kilka lat temu postanowił opowiedzieć historię imperium piastów. Zaczął od Crusader Kings 2, które historycznie rozgrywa się najwcześniej, a następnie umożliwia opcję eksportu stanu rozgrywki do Europy Universalis IV. W planach, choć raczej odległych, jest jeszcze zamykająca historyczne dzieje seria Victoria II.

Tak jak kocham Europę Universalis IV, tak do Crusader Kings 2 nie udało mi się przekonać. Nie ukrywam, że zniechęciły mnie trochę inne założenia rozgrywki, a czas spędzony z Trashing Mad ujawnił mi po prostu brutalną prawdę o tym, że jestem niezdolny. Szybko okazało się bowiem, że wytrawny gracz z mariaży uczynił narzędzie geopolityki, a swoimi wasalami obraca niczym Frank Underwood. I tak sobie te wszystkie mechanizmy zacząłem uświadamiać, oglądając pierwszy odcinek Megakampanii.

Zdradzę może tylko, że obecnie dobijam do dwudziestego. I czuję się… dziwnie. Oglądam, jak obcy facet gra w grę, zamiast samemu chwycić za myszkę. I wcale mi to nie przeszkadza. Jestem zaangażowany, dokładnie wiem, co robi, podejmuje logiczne decyzje (zwłaszcza, że przyjął sobie założenie RPG-owe, czyli nie kieruje się interesem gracza, a opiera decyzje na cechach charakteru aktualnego władcy). Przyjemność. A przy tym także, w umiarkowanym stopniu, nauka. Bo choć historia zrobiła się mocno alternatywna, to jednak mechanizmy pozostały niezmienione, a te Paradox oddawał zawsze z najwyższą starannością.

Czy to mój osobisty upadek? Mam nadzieję, że nie – w końcu nie jestem wcale osamotnionym widzem tego kanału, a ciekawa narracja i fabularny charakter rozgrywki przyciągnęły wielu widzów. Wprawdzie dalej nie rozumiem ludzi oglądających zawody e-sportowe, ale przez jakiś czas ostentacyjne żarciki na ich temat będę wypowiadał trochę mniej zdecydowanym tonem.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement