Znany i renomowany portal namawia swoich czytelników do cyfrowego samobójstwa

Znany i renomowany portal namawia swoich czytelników do cyfrowego samobójstwa

O kolegach po fachu mam w zwyczaju pisać dobrze albo wcale. Tego jednak nie odpuszczę, bowiem materiał opublikowany na łamach jednego z popularnych tytułów jest skrajnie nieodpowiedzialny. I groźny dla nas wszystkich.

Czy nam się to podoba, czy też nie, uczestniczymy w globalnej cyberwojnie. Niektórzy z nas jako strony, większość jako „ludność cywilna”, która niejednokrotnie obrywa rykoszetem podczas starć w kolejnych cyberbitwach. Używając tych kwiecistych metafor mam na myśli oczywiście cyberprzestępców, którzy wykorzystują słabości cyfrowych rozwiązań do siania zniszczenia, kradzieży pieniędzy lub informacji, czy też innych celów.

Dlatego też tak ważne jest dbanie o zabezpieczenia naszego komputera. Na szczęście twórcy oprogramowania ułatwiają nam życie jak mogą, słusznie i właściwie przenosząc większość obowiązków na siebie. To właśnie dlatego codziennie, przykładowo, w Google Play czekają na nas aktualizacje aplikacji, które nie wydają się cokolwiek zmieniać. To właśnie dlatego co miesiąc nasze systemy operacyjne proszą o aktualizację.

Aktualizacje są jednak upierdliwe. W tym aktualizacje systemów Microsoftu. Jak wyłączyć aktualizacje Windows?

Pal licho aktualizacje aplikacji, bo w najgorszym razie te po prostu uruchomione zostają na nowo. Dużo bardziej namolne są aktualizacje systemu. A szczególnie namolne te w Windows. W każdy drugi wtorek miesiąca Windows żąda od użytkownika ponownego uruchomienia komputera. Według praw Murphy’ego zawsze wtedy jak musimy pilnie z niego skorzystać. Co więcej, jeżeli mamy stary komputer, aktualizacja może zająć nawet kilkanaście minut.

Nie dziwię się więc, że wielu z nas z irytacją odkłada je na później. Nie powinniśmy jednak tego przeciągać. Narażając nasz komputer na infekcję ze strony wirusów czy skryptów wykorzystujących wykryte luki w zabezpieczeniach narażamy nie tylko nasze dane. Wiele z infekcji zamienia nasz komputer w maszynę do rozsyłania złośliwego oprogramowania i spamu.

Osoby, które odkładają aktualizacje lub z nich rezygnują, można więc przyrównać do antyszczepionkowców. Pal licho ich zdrowie i ich dane, to ich prywatna sprawa. Zaraza ma jednak to do siebie, że nie zatrzymuje się na jednej ofierze…

Tymczasem redaktor bardzo znanego tytułu radośnie sugeruje wyłączenie aktualizacji Windows.

Nie będę wskazywał nazwiska osoby ani tytułu, dla którego pracuje. Na szczęście nie jest to nikt, kogo znam – anglojęzyczny autor piszący na łamach tytułu, który również ma swoją polską edycję. Gwoli sprawiedliwości, używa ciekawego i niezłego argumentu, jakim są źle przetestowane aktualizacje Windows.

Ów autor ma rację. Microsoft ma w swojej historii już niejedną aktualizację Windows, która naprawiając jeden błąd, tworzyła kolejny problem. Są to jednak przypadki bardzo nieliczne, a ogólny bilans zysków i strat podjęcia ryzyka instalowania aktualizacji zdecydowanie wychodzi na ich korzyść.

To właśnie porady takich redaktorów i innych autorytetów wywołały katastrofy pokroju WannaCry i NotPetya, w wyniku których problemy miały placówki takie, jak ratujące życia szpitale.

Liderzy rynku oprogramowania, tacy jak Microsoft, Apple, Google i reszta błyskawicznie reagują na nowe zagrożenia i publikują nowe wersje swojego oprogramowania, które są odporne na wykryte ataki.

Dołącz do dyskusji

Advertisement