Nowy iPhone bez Touch ID? Wcale bym się nie zdziwił

Artykuł/Sprzęt 12.07.2017
Nowy iPhone bez Touch ID? Wcale bym się nie zdziwił

Najwyraźniej niepotrzebnie się martwiłem, że iPhone 8 zostanie wyposażony w czytnik linii papilarnych umieszczony na pleckach urządzenia. Oczywiście Apple zawsze może wylać dziecko z kąpielą i całkowicie zrezygnować z Touch ID. Wcale bym się nie zdziwił.

Do premiery nowego telefonu Apple pozostały już tylko 2 miesiące. Internet dzień w dzień zalewany jest plotkami i zdjęciami, które rzekomo przedstawiają nadchodzący produkt. Wiele z nich przedstawia fotomontaże, a część, nawet jeśli przedstawia części pochodzące bezpośrednio z fabryki, pokazuje odrzucone prototypy – ale czasem z fusów można coś wywróżyć.

Do sieci trafiło kolejne zdjęcie plecków, w jakie ma być wyposażony iPhone 8, w których nie ma wyciętego otworu na Touch ID.

Przecieki sprzed kilku tygodni wywołały ogromne poruszenie. Wynikało z nich, że iPhone 8 miałby zostać pozbawiony przycisku Home z Touch ID ze względu na ekran OLED zajmujący niemal cały front urządzenia. Taka decyzja mogłaby skutkować przeniesieniem czytnika linii papilarnych na plecki.

Rysunki techniczne, w których na tylnym panelu pod logo Apple widniała pusta przestrzeń, mogły wskazywać na taką decyzję. Na podobne umiejscowienie czytnika zdecydowali się niektórzy producenci sprzętów z Androidem, co ma swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników – nawet w naszej redakcji opinia na ten temat jest mocno spolaryzowana.

Sam mam ogromną nadzieję, że Apple pozostanie przy skanerze odcinków palców umieszczonym pod ekranem. Chcę wierzyć, że dzisiejsze zdjęcie przedstawia plecki, które trafią do nowego iPhone’a. Mam nadzieję, że czytnik linii papilarnych na tylnym panelu nie pojawi się w telefonie, który trafi do produkcji.

iphone 8 plecki touch id
źródło grafiki: slashleaks.com

Oczywiście zakładając, że Apple nie porzuci całkowicie Touch ID.

Skaner linii papilarnych w iPhonie 7 działa świetnie i nie chciałbym, żeby podzielił los złącza minijack (za którym nie tęsknię) oraz portu MagSafe z MacBooka (którego braku nie mogę przeboleć). Nie jest jednak wykluczone, że nie tylko nie zmieści się pod ekranem iPhone’a 8, ale też nie trafi na plecki i po prostu… zniknie.

Pojawiły się plotki, jakoby Apple testował nowy mechanizm autoryzacji z wykorzystaniem skanowania twarzy, który miałby zastąpić Touch ID. Nie daję tym doniesieniom wiary, bo skanowanie twarzy nie zastąpi czytnika odcisków palców w każdej sytuacji, a w dodatku ledwo co Touch ID trafiło do MacBooków.

Najlepszym rozwiązaniem byłoby zintegrowanie Touch ID z ekranem, ale chyba jeszcze za wcześnie na taki krok.

Nowe zdjęcie jest interesujące jeszcze z jednego powodu. Brak wycięcia na Touch ID wcale nie jest tutaj najciekawszy. Panel widoczny na zdjęciu wygląda na… szklany. Taki krok miałby sporo sensu.

Wiele osób mogłoby zarzucić w tym momencie firmie, że decydując się na szkło, Apple idzie w ślady m.in. Samsunga. Tak naprawdę bylibyśmy świadkami powrotu do korzeni. Szklany tył miały ostatnie iPhone wprowadzony do sprzedaży za życia Steve’a Jobsa.

Szklane plecki iPhone’a 8 nie muszą jednak oznaczać, że iPhone’y z metalowymi panelami znikną całkowicie.

Co roku w wakacje internet szaleje na punkcie przecieków dotyczących nowego iPhone’a, ale teraz mamy istne apogeum. Minęło już 10 lat od premiery pierwszego telefonu Apple’a, a w dodatku od trzech lat pod względem wizualnym największą nowością w kolejnych iPhone’ach są nowe kolory – najpierw kontrowersyjny Rose Gold, a potem… dwie odmiany czarnego.

Wygłodniali fani oczekują od firmy czegoś ekstra i najpewniej wreszcie to dostaną. Oczywiście w cenie superpremium. Biorąc pod uwagę plotki, w tym roku spodziewam się premiery aż trzech nowych telefonów. Podstawą oferty będą zapewne iPhone 7s i iPhone 7s Plus, które będą miały nieco lepsze parametry, ale w ich przypadku obudowa po raz kolejny wiele się nie zmieni.

Nowym rozdaniem może być właśnie iPhone 8, który zadebiutuje obok tych dwóch modeli.

Ogromnie się zdziwię, jeśli razem z iPhone’ami 7s i 7s Plus nie pojawi się znacznie droższy iPhone 8 (czy tam iPhone Pro, iPhone X lub All-new iPhone – jakkolwiek Apple nie zdecyduje się go nazwać) – telefon z zupełnie nową obudową ze szkła, wyświetlaczem OLED, dodatkowo płatnym modułem ładowania bezprzewodowego itp.

Taki model mógłby być dla linii telefonów tym, czym MacBook Pro i iPad Pro są dla notebooków i tabletów. Jeśli jednak Apple zdecyduje się na wprowadzenie iPhone’a w wersji premium, to będzie musiał nieźle pokombinować, by obecność iPhone’a 8 w ofercie nie zniechęcała do zakupu modeli 7s i 7s Plus.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement