Polacy maja patent na poprawę życia milionów ludzi. To HandyShower

Artykuł/Podróże 24.07.2017
Polacy maja patent na poprawę życia milionów ludzi. To HandyShower

HandyShower to nowy polski wynalazek, który przyda się podróżnikom, pielgrzymom i mieszkańcom biednych i ubogich w wodę krajów. To lekki, przenośny prysznic z opatentowanym zaworem samozamykającym. Jego twórcy uruchomili zbiórkę crowdfundingową.

Nie wszyscy ludzie mają takie szczęście jak większość Polaków, czyli dostęp do bieżącej wody. W wielu miejscach na świecie trzeba ją transportować kilometrami, dźwigając na głowie. Podobnie jest w rejonach kataklizmów naturalnych, gdzie każda kropla czystej wody jest na wagę złota.

To właśnie dwie z grupy docelowe HandyShower. Trzecią są podróżnicy, turyści i pielgrzymi, którzy nie zawsze mają dostęp do prysznica. Jak Polacy chcą rozwiązać ich problem?

 

Tak wygląda HandyShower. Jego najważniejszą i opatentowaną w wielu krajach częścią jest samozamykający zawór. Dzięki temu woda leci z końcówki tylko w momencie, kiedy ją przyciskamy.

 

Pozwala to zaoszczędzić wodę w stosunku do zwykłych turystycznych pryszniców. Musimy bowiem pamiętać, że są miejsca, gdzie litr wody kosztuje o wiele więcej niż w Polsce. Właśnie dlatego polskim wynalazkiem już teraz interesuje się MCK i Unicef.

Za każdy sprzedany egzemplarz Polacy ofiarują jeden za darmo dla organizacji niosącej pomoc potrzebującym.

 

Końcówki można bardzo łatwo i szybko wymieniać, aby zastąpić kranik czymś przeznaczonym do innego zastosowania i zamienić prysznic w bidet.

Zestaw basic z jedną końcówką kosztuje 80 zł.

 

Wersja premium za 120 zł oferuje już 4 końcówki – np. taką do wzięcia prysznica.

Za dopłacenie kolejnych 40 zł dostaniemy jeszcze kilka akcesoriów do montażu rączki.

 

Przewód jest wykonany z PCV i ma długość 1,5 metra. Przy każdym użyciu HandyShower trzeba się upewnić, że zbiorniczek w wodą znajduje się wyżej, niż rączka – grawitacji nie oszukamy.

 

Dołączany do pudełka woreczek ma pojemność 2 litrów i szczelną zakrętkę. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby rączkę podłączyć do butelki z wodą czy większego pojemnika. Przy odpowiednim korzystaniu 2 litry mogą starczyć na prysznic dla jednej osoby.

 

Woreczek zamontujemy np. na płocie lub drzewie, a rączkę przyczepimy do czegoś metalowego za pomocą dołączonego magnesu albo przyssawki.

 

Wynalazca, Pan Zdzisław Iwanejko, pracuje obecnie nad zbudowaniem odpowiedniego narzędzia, które umożliwiłoby bezdotykowe mycie.  Mogłoby ono mieć postać pedału, po którego naciśnięciu woda leciałaby z dyszy. Wówczas branie prysznica byłoby o wiele wygodniejsze.

 

Zbiórka na Wspieram.to umożliwi Polakom przygotowanie pierwszej, testowej partii produktów w liczbie 1 tys. Połowa pójdzie na sprzedaż, a połowa trafi do organizacji humanitarnych. Dzięki temu konstruktorzy dostaną feedback – bezcenny przy okazji poprawiania ewentualnych niedoskonałości.

 

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement