Prościej się nie da. Nowe narzędzie Google’a uchroni cię przed utratą cennych danych

Artykuł/Technologie 13.07.2017
Prościej się nie da. Nowe narzędzie Google’a uchroni cię przed utratą cennych danych

Tworzenie bezpiecznej kopii zapasowej cennych plików i zdjęć w chmurze nigdy nie było prostsze. Z Google Backup and Sync poradzi sobie nawet największy technologiczny amator.

Trudno powiedzieć, by dotychczasowe korzystanie z Dysku i Zdjęć Google na komputerach było jakieś przesadnie trudne. Było z pewnością nieco uciążliwe, gdyż aby przenieść jakiś plik do chmury Wielkiego G, trzeba było go przenieść do stosownego folderu. Do tego dla każdej z usług konieczna była osobna akcja. Aż do teraz.

Google Backup and Sync – prościej się nie da.

Google właśnie połączył w jedno dwie aplikacje dla komputerów PC i Mac: Google Photos uploader oraz Google Drive.

Google Backup and Sync (czy też Kopia zapasowa i synchronizacja, w języku polskim) automatycznie tworzy kopie zapasowe folderów wybranych przez użytkownika.

Wystarczy:

Pobrać aplikację z serwerów Google’a.

Google backup and sync

Zalogować się na swoje konto.

Wybrać foldery, które chcemy przechowywać w chmurze.

Wybrać foldery w chmurze, do których chcemy mieć dostęp lokalnie.

I już. Pliki, które pojawią się w zaznaczonych folderach automatycznie przeniosą się do chmury, a jeśli wybraliśmy korzystanie z usługi Google Photos, fotografie i wideo automatycznie zapiszą się w Zdjęciach Google.

Przy całej tej wygodzie trzeba tylko pamiętać, że w darmowym progu Google Drive oferuje zaledwie 15 GB wolnej przestrzeni. Wcześniej, kiedy dodawaliśmy pliki ręcznie, stosunkowo łatwo było kontrolować jej zapełnienie. Teraz może być nieco trudniej. Warto co jakiś czas zerkać, czy nasze kopiowane foldery nie zajmują aby zbyt dużo miejsca.

Backup rzecz święta.

Osoby, które zarabiają na życie pracą przy komputerze, doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak ważny jest backup. „Niedzielni użytkownicy” pewnie rozumieją tę potrzebę nieco mniej.

Często ignorujemy potrzebę robienia kopii zapasowej. Dyskredytujemy ją jako coś zbędnego i czasochłonnego, czasem wręcz niebezpiecznego. Do czasu.

Widzicie, są tylko dwa rodzaje ludzi. Ci, którzy robią kopię zapasową, by niczego nie stracić i ci, którzy będą ją robić – dopiero wtedy, gdy stracą coś naprawdę ważnego.

Jeśli chodzi o backup, lepiej dmuchać na zimne i od razu dołączyć do pierwszej grupy. Szczególnie kiedy od bezpiecznej kopii zapasowej w chmurze usługodawcy, z którego narzędzi wszyscy korzystamy, dzieli nas zaledwie kilka kliknięć.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement