Bliżej ideału, niż kiedykolwiek. Logitech MX Master 2s i Anywhere 2s – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Sprzęt 16.06.2017
Bliżej ideału, niż kiedykolwiek. Logitech MX Master 2s i Anywhere 2s – recenzja Spider’s Web

Jak ulepszyć najlepsze? Jak sprawić, żeby fantastyczny produkt znalazł się jeszcze bliżej ideału? Nowe myszki Logitecha – MX Master 2s i Anywhere 2s – powinny być stawiane za wzór odpowiedzi na to pytanie.

Logitech MX Master to moja ulubiona myszka i jestem gotów iść na noże z każdym, kto nie przyzna mi racji, że jest też najlepszą nie-gamingową myszką na rynku. Z flagowego gryzionia Logitecha korzystam od blisko dwóch lat i przez ten czas nigdy mnie nie zawiódł ani nie dał większych powodów do narzekań – pełną recenzję przeczytacie na Spider’s Web.

Powiem więcej – MX Master jest myszką tak dobrą, że trudno mi było sobie wyobrazić, co można zrobić w tej konstrukcji lepiej. Bo choć kilka słabszych punktów się znalazło, to są one tak nieistotne, że nie wpływają na ogólny odbiór urządzenia.

Logitech jednak znalazł sposób, jak ulepszyć najlepsze. Oto MX Master 2s.

Wizualnie MX Master 2s od poprzedniczki odróżniają tylko 3 drobiazgi:

  • Nowe wersje kolorystyczne (biała, szara i niebieska)
  • Napis „Logi” zamiast „Logitech” na lewym przycisku
  • Brak przycisku „connect” na spodzie (połączenie następuje przez dłuższe przytrzymanie przycisku przełączania urządzeń)

Niewiele zmieniło się też od strony jakości wykonania. Ta uległa nieznacznej, ale istotnej poprawie. Szczególnie cieszy ulepszenie przycisków wstecz-wprzód i przycisku pod kciukiem, które mają teraz znacznie lepszy skok.

MX Master 2s to nadal bardzo ergonomiczna konstrukcja.

Najwięcej zmieniło się wewnątrz gryzonia.

Jedną z trzech kluczowych zmian w MX Master 2s względem MX Master jest nowy sensor, który teraz ma rozdzielczość sięgającą aż 4000 DPI (w MX Master było to tylko 1600 DPI). Różnica jest odczuwalna już przy pierwszym kontakcie.

Nowa myszka jest dużo bardziej responsywna, szybsza, dokładniejsza, a nadal potrafi pracować na każdej, nawet szklanej powierzchni.

W połączeniu z usprawnionymi przyciskami bocznymi MX Master 2s, choć wydawało się to niemożliwe, jest jeszcze przyjemniejszy w codziennej obsłudze od oryginału.

Przyciski mają znacznie lepszy skok, niż w MX Master.

Myszka nadal jest szalenie wygodna, nadal możemy dostosować ją do obsługi każdego posiadanego programu. Nadal uważam, że nie ma na rynku lepszej nie-gamingowej myszki. Chociaż… nowy MX Master 2s do gier też się nadaje. E-sportowcom czy entuzjastom raczej do gustu nie przypadnie, ale już casualowi gracze zdecydowanie nie będą musieli kupować drugiej myszki do gier. MX Master 2s spokojnie sobie poradzi z każdą produkcją.

MX Master 2s to jednak wciąż myszka dedykowana przede wszystkim pracy. Teraz – na 3 komputerach jednocześnie.

Wraz z premierą nowych myszek Logitech wprowadza do swoich urządzeń technologię, która dla wielu osób zmieni zasady gry. To Logitech Flow, czyli możliwość korzystania z jednej myszki na trzech komputerach… jednocześnie!

Dotychczas mogliśmy myszki Logitecha podłączać do trzech różnych urządzeń, ale przełączanie się między nimi wymagało wciśnięcia przycisku w podstawie gryzonia. Teraz możemy podłączyć do myszek max. 3 komputery i o ile pracują one w obrębie tej samej sieci Wi-Fi, możemy po prostu przesuwać kursor myszki od jednego komputera do drugiego, bez konieczności manualnej zmiany urządzeń.

Na tym nie koniec! Oprócz tego, że możemy przesunąć kursor, możemy też… kopiować pliki. Kojarzycie żart o blondynce z forum, która klika „kopiuj” na jednym komputerze, przepina myszkę do drugiego i dziwi się, że wklejanie nie działa? Teraz trzeba będzie ją przeprosić, bo dzięki Logitech Flow takie zagranie jest możliwe.

Klikamy „kopiuj” na jednym komputerze, przesuwamy kursor na drugi, klikamy „wklej” i volia – plik przeniesiony z jednej maszyny na drugą. Działa to zarówno dla małych plików tekstowych, jak i dużych plików, np. wideo.

Logitech Flow pozwala też podłączyć do 3 komputerów na raz jedną kompatybilną klawiaturę. To doskonałe rozwiązanie dla wszystkich, którzy pracują jednocześnie na kilku maszynach, czy to komputerach PC, czy Mac.

I zanim co bardziej świadomi komentatorzy pobiegną pod tekst krzycząc, że Logitech skopiowało rozwiązanie Synergy… spokojnie. Doskonale zdaję sobie sprawę, że to, co oferuje Logitech Flow, Synergy oferowało od dobrych 16 lat.

Tyle tylko, że o Synergy słyszała garstka osób. O Logitech Flow usłyszy każdy, kto wejdzie do sklepu i spojrzy na nową myszkę Logitecha.

Więcej, lepiej, dłużej

Ostatnią z kluczowych zmian w MX Master 2s jest czas pracy na jednym ładowaniu. Ten został wydłużony niemal dwukrotnie i to widać. Mojego MX Mastera muszę ładować średnio co tydzień. Nowego MX Mastera 2s używam od blisko 10 dni, a akumulator wciąż ma ponad połowę energii.

Tu powinno być USB-C…

Szkoda tylko, że myszka nadal ładowana jest przez micro-USB. Jest 2017 rok, wszystkie peryferia powinny już przechodzić na USB-C, szczególnie jeśli mówimy o flagowej myszce topowego producenta, kosztującej 479 zł.

„Mam MX Mastera. Powinienem rozważyć kupno MX Master 2s?”

Jeśli, podobnie jak ja, stoisz przed powyższym pytaniem, odpowiedź jest prosta – tak, zdecydowanie powinieneś. Ja już dodałem nową myszkę Logitech do listy zakupów. Kosztuje niemałe pieniądze i niewiele różni się od poprzedniczki, ale dla samego sensora, ulepszonych przycisków i funkcji Flow (która nie trafi do starego MX Mastera) warta jest zakupu.

MX Master 2s to myszka tak bliska doskonałości, jak tylko jest to możliwe. Jeśli szukasz gryzonia najlepszego z najlepszych, to jest TA myszka. I zdecydowanie warto wydać na nią pieniądze, nawet jeśli obecnie używasz oryginalnego MX Mastera.

Dla szukających czegoś „mniejszego” – MX Anywhere 2s

MX Master to myszka bliska doskonałości, ale też… dość spora. To jeden z największych gryzoni dostępnych na rynku, co jest ogromną zaletą na biurku i sporą wadą w podróży. MX Master nie mieści się w większości przeznaczonych na myszki kieszonek w torbach i zajmuje sporo miejsca w każdym bagażu.

Dla tych, którzy nie chcą rezygnować z jakości, ale szukają nieco mniejszej myszki, rozwiązaniem była mysz Logitech MX Anywhere 2, czyli mniejszy brat MX Mastera. Recenzję oryginalnej konstrukcji znajdziecie na Spider’s Web.

Podobnie jak w przypadku odświeżonego MX Mastera, tak i MX Anywhere 2s niewiele zmienia względem poprzedniczki. Nowy sensor, lepszy akumulator, lepsze wykonanie, nowe kolorki, niemal niezauważalne zmiany wizualne, Logitech Flow – wszystkie zalety, o których przeczytaliście powyżej, można odnieść też do MX Anywhere 2s.

Nie zdobyłbym się na pracy na tej myszce na co dzień, ze względu na jej niewielki rozmiar i symetryczny kształt, który mocno nadwyręża mój nadgarstek, ale już mając do wyboru zapakować do torby MX Mastera, a MX Anywhere, zawsze wybieram tę drugą.

W porównaniu z MX Master MX Anywhere 2s to maleństwo.

Szkoda, że Logitech nie skorzystał z okazji, by dodać do Anywhere 2 przycisk gestów, podobny do tego z MX Master/MX Master 2s. Tym bardziej, że Anywhere 2s do tanich nie należy. Tak naprawdę to – w przeciwieństwie do MX Master – jest na razie nieadekwatnie droga w stosunku do tego, co oferuje.

Płacąc 399 zł za myszkę oczekujemy nie tylko najwyższej jakości, ale też czegoś wyjątkowego. MX Anywhere 2s jest za mało „wyjątkowa” by usprawiedliwić tak wysoki koszt. Pomimo tego, że wysokiej jakości nie można jej odmówić.

Najlepsze z najlepszych.

Nie ma, powtórzę, nie ma na rynku drugiej takiej myszki, która mogłaby rywalizować z MX Master 2s. Jeżeli chodzi o gryzonie, których przeznaczeniem jest praca, a nie gry, najnowszy flagowiec Logitecha wyprzedza konkurencję o kilka długości.

Obydwie myszki możemy podłączyć przez Bluetooth lub nadajnik Unifying.

Jeśli spędzasz przy komputerze długie godziny każdego dnia, MX Master 2s to najlepszy prezent, jaki możesz sobie sprawić. Pewnie, nie będzie to tani prezent, ale będziesz sobie dziękował za niego codziennie. Gwarantuję.

A jeśli do tego często podróżujesz, to trudno o lepszego kompana dla twojego laptopa, niż MX Anywhere 2s. Tylko… może poczekaj z zakupem, aż myszka nieco potanieje. O ile MX Master 2s wart jest każdej złotówki już teraz, tak Anywhere 2s będzie o wiele bardziej atrakcyjną propozycją kosztując co najmniej 100 zł mniej.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement